04-10-2015 » Sport, Wolin

Skuteczny rzut karny zadecydował o minimalnej wygranej wolińskiej „Vinety”

Ładna, słoneczna pogoda, sporo kibiców na trybunach, i dość ciekawe spotkanie pomiędzy „Vinetą”, a polickim „Chemikiem”, to atuty święta piłkarskiego w sobotnie popołudnie w Wolinie. Po całkiem dobrym spotkaniu ostatecznie wygrali wyspiarze 1:0 (0:0), po pewnie wykonanym rzucie karnym egzekwowanym przez Adama Nagórskiego.


Mecz mógł się podobać, bo był spotkaniem walki pełnej determinacji o komplet punktów. Zespoły chciały przechytrzyć przeciwnika w jakiś sobie znany sposób. Ale przy tym oba zespoły bardzo pilnowały swojej bramki, przez to skończyło się tylko na jednym golu, którego strzeliła „Vineta”.

I „Chemik”, i wyspiarze, mieli w ciągu całego spotkania po co najmniej kilka dobrych sytuacji pod bramką przeciwnika na zamienienie ich na bramki. Trzeba jednak przyznać, że dobrze spisywali się obaj bramkarze, a także obie defensywy.

Ale bliżsi strzelenia gola była ekipa z Wyspy Wolin, a dobrze rozprowadzający piłkę pozyskany nie dawno Bartosz Ława z „Vinety”, umożliwiał dobrymi podaniami swoim skrzydłowym rozwijanie szybkich akcji. Na wyróżnienie w tym względzie zasługuje m. in. Kacper Wittbrodt, który harował na całym boisku do póki starczyło mu sił.

Goście nie pozostawali dłużni, stąd spotkanie było dość interesujące i mogło się podobać.

W 72 minucie szarżującego na bramkę gości A. Nagórskiego ewidentnie sfaulował w polu karnym bramkarz „Chemika”, i dobrze prowadzący to spotkanie arbiter K. Arys, wskazał na „wapno”. Minutę potem skutecznym egzekutorem rzutu karnego był Adam Nagórski.

Po tej straconej bramce chemicy mocniej się zdeterminowali i bardziej zaatakowali nasz zespół, chcąc szybko odrobić minimalną stratę, ale nasz zespół jednak skutecznie i też, co trzeba przyznać, szczęśliwie się bronił.

Mimo całkiem dobrych sytuacji pod bramkami obu zespołom, nie udało się strzelić następnego gola żadnej z drużyn i mecz zakończył się zasłużoną wygraną „Vinety”.

Dzięki tej minimalnej wygranej wolinianie mają już 14. punktów na swym koncie i awansowali na wysokie, czwarte miejsce w tabeli.

A najbliższą sobotę „Vineta” jedzie do dalekiego Słupska, gdzie spotka się z tamtejszym „Gryfem”, który niespodziewanie i nieoczekiwanie ograł 2:1 wczoraj w Koszalinie, „Gwardię”. Ale i tak z zaledwie czterema punktami jest ostatni.

Wolinianie prezentują się coraz lepiej, i co ważne, coraz bardziej skutecznie. Stąd wydaje się, że powinni dobrze zaprezentować się w tym nadchodzącym meczu, i powinni coś uszczknąć z punktów. Choć jak przyznają z ostrożnością w wolińskim klubie, nie będzie łatwo, gdyż zwykle dużo trudniej gra się z zespołami słabszymi, a do takich zalicza się przecież „Gryf”, którego jednorazowe, nieoczekiwane ostatnie zwycięstwo, nie zmienia naszego poglądu, że to zespół jak najbardziej odstający od pozostałych w lidze.

„Vineta” zagrała przeciwko „Chemikowi” w składzie: Rechtziegel Oskar – Skorb Adrian, Niewiada Marek, Jeż Dawid, Tarka Jakub – Wittbrodt Kacper (70’ Chamera Paweł), Adamczak Michał, Ława Bartosz (68’ Gałecki Wojciech), Nagórski Adrian (83’ Król Ryszard) – Pogorzelczyk Kajetan, Nagórski Adam (88’ Kacperek Kamil).

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *