18-04-2019 » Powiat i region

Wielkanoc i jego historia

Wielkanoc czyli Pascha lub Niedziela Wielkanocna, to jedno z najstarszych i najważniejszych świąt chrześcijańskich obchodzone jako pamiątka zmartwychwstania Jezusa Chrystusa – A oto ich długa historia…

W czasach chrystianizacji doszło do adaptacji części symboliki pogańskiej i włączenia jej do celebracji Świąt Wielkanocnych. Tak stało się m.in. z pisankami. Wiąże się z nimi wiele ludowych zwyczajów.
W tamtych dawnych przedchrześcijańskich czasach, wśród wielu ludów był przyjęty zwyczaj witania wiosny, przywoływania jej różnymi znakami, np. rozpalaniem ognisk. Pierwsze sobota i niedziela po 21 marca były przeznaczone na takie wiosenne świętowanie. Składano ofiary w postaci kolorowanych jajek, które były symbolem życia. Był to czas zabawy.
Natomiast Wielkanoc to najstarsze święto chrześcijańskie. Uregulowane obchody Świąt Wielkanocnych zapoczątkowano podczas trwającego trzy miesiące soboru nicejskiego (od maja 325 roku). Był to pierwszy sobór biskupów, podczas którego ustalono, jak w ogóle obliczać daty związane ze zmartwychwstaniem Jezusa.
Wcześniej sprawa ta była sporna i dzieliła Kościół. Ostatecznie Wielkanoc to święto ruchome. Najwcześniej wypada 22 marca, zaś najpóźniej, 25 kwietnia.

Najpoważniejsze reformy dotyczące liturgii świąt przeprowadził papież Pius XII. To jemu zawdzięczamy msze wieczorne, ale także uporządkowanie zasad dotyczących postu. Wielkanoc jest najważniejszym dla katolików świętem, podczas których uwidacznia się sens religii z jej wiarą w zbawienie. Znane nam dziś zwyczaje i rytuały świąteczne kształtowały się przez długie lata i mają niezbicie rodowód ludowy.
Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że Wielkanoc będziemy obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, stąd (co dla wielu jest niezrozumiałe) są one ruchome, w przeciwieństwie do świąt bożonarodzeniowych.

Wielkanoc zawsze zaczynała się rezurekcją. Do niedawna odprawiano ją wyłącznie w niedzielny poranek. Dziś coraz częściej odbywa się w sobotę późnym wieczorem.

Tydzień ją poprzedzający jest zwany Wielkim Tygodniem, w którym wspomina się najistotniejsze dla chrześcijan wydarzenia, a ostatnie dni są Wielkim Czwartkiem, Wielkim Piątkiem i Wielką Sobotą, znane również jako Triduum Paschalne.

Niedziela poprzedzająca Wielkanoc to Niedziela Palmowa. Dawniej w tym dniu inscenizowano triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy, a obrzęd polegał albo na procesjonalnym obchodzeniu kościoła wewnątrz lub na zewnątrz.

Głównym atrybutem święta są palmy. Najczęściej są to bukiety z gałązek wierzbowych z baziami zwanymi w wielu regionach „kotkami”, tradycyjnego i nieodzownego dla tych wiosennych świąt bukszpanu i rozlicznych suszonych kwiatów.

Niezmienne jest jedno. Dopiero po rezurekcji można zasiąść do świątecznego śniadania. Zaczynamy je od składania sobie życzeń i „stuknięcia” się jajkiem. Każda z osób zasiadających przy stole musi spróbować wiktuałów, które w Wielką Sobotę święcimy w przyozdobionych koszyczkach.
W ciągu wieków polskie obyczaje wielkanocne bardzo się zmieniały. Dziś nikt już nie stawia na świątecznym stole półmiska ze świńską głową. Jego rolę przejął baranek z ciasta, masła lub marcepanu. To symbol niewinności i męczeńskiej śmierci.
Jajka i pisanki traktujemy już wyłącznie jako symbol nowego życia i zmartwychwstania. Tymczasem w słowiańskich wierzeniach ludowych jajko symbolizowało wszelką pomyślność. Stąd też zakopanie go na polu w pierwszy dzień Wielkanocy miało zapewnić urodzaj, a wkopanie pod budowany dom zapewniało przyszłym mieszkańcom szczęście i dostatek. Wierzono też, że jajko pod drzewem owocowym przyczyni się do obfitego zbioru. Pisanka położona w oborze, kurniku lub chlewie oraz smarowanie pisanką po grzbietach domowych zwierząt miało sprawić, że rosną zdrowe i dorodne.
Na świątecznym stole niezwykle ważną rolę zajmuje zajączek. W starożytności był symbolem nieśmiertelności, odradzania się przyrody i płodności. Czczony był już od czasu boga Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca, aby uniknąć śmierci.

Do Polski wielkanocny zajączek przywędrował na początku XIX wieku i zadomowił się u nas na dobre. A przybył do nas z Niemiec. I początkowo osiedlił się tylko na Śląsku i Pomorzu. Na Lubelszczyznę trafił po kolejnych stu latach. Dopiero 50 lat później pojawiły się u nas pierwsze zajączki jadalne, które są pomysłem naszych zachodnich sąsiadów.

Na naszym rynku pojawiły się jako produkty z ciasta bądź cukru. Dziś tak popularne czekoladowe zajączki to kwestia ostatnich nieco ponad 20 lat.
W XIV wieku na ziemie polskie przywędrował z Wileńszczyzny śmigus – dyngus. Polewanie wodą nawiązuje do praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia.
Na przestrzeni ostatnich 150 lat znacznie straciły na znaczeniu wróżby wielkanocne do których nasi przodkowie przykładali niezwykłą wagę.

Nasze babki liczyły jaja leżące na stole podczas wielkanocnego śniadania. Parzysta ilość oznaczała rychłe zamążpójście, a podarunek z kraszanek od ukochanego wróżył udany związek. Panny zakręcały też dwoma jajkami. Jeśli zbliżyły się do siebie – wróżyły szczęśliwą miłość.

Warto np. wiedzieć, że gdy ktoś wylewa żur na ulicę albo przybija śledzia do drzewa, to znaczy, że żegna się z umartwianiem i przygotowuje do radosnego święta, dającego katolikom nadzieję na życie wieczne.

OBRZĘDY I ZWYCZAJE (wybrane)…

Palemki na szczęście

Wielki Tydzień zaczyna się Niedzielą Palmową. Kiedyś nazywano ją „kwietną” lub „wierzbną”. Palemki – rózgi wierzbowe, gałązki bukszpanu, malin, porzeczek – ozdabiano kwiatkami, mchem, ziołami, kolorowymi piórkami. Po poświęceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połknięcie jednej poświęconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Zatknięte za obraz lub włożone do wazonów palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.

Specjalnie dla dziewcząt

Uwaga dziewczyny! Jeżeli w Wielką Sobotę obmyjecie twarz w wodzie, w której gotowały się jaja na święconkę, to znikną piegi (jeśli je macie!) i… inne mankamenty urody.

Wieszanie śledzia – W równie widowiskowy sposób rozstawano się też ze śledziem – symbolem wielkiego postu. Z wielką radością i satysfakcją „wieszano” go, czyli przybijano rybę do drzewa. W ten sposób karano śledzia za to, że przez sześć niedziel „wyganiał” z jadłospisu mięso.

Lany poniedziałek

… czyli śmigus – dyngus czy tudzież święto lejka – to zabawa, którą wszyscy doskonałe znamy. Oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła – to nieprędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką – stąd każda panna starała się, by jej kraszanka była najpiękniejsza. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba.

I oczywiście nieodzowne pisanki

Pisanka to ogólna, zwyczajowa nazwa jaja (zwykle kurzego, ale także gęsiego czy kaczego), zdobionego różnymi technikami. Zwyczaj malowania jaj narodził się w Persji, co może potwierdzać jedną z teorii pochodzenia Słowian. Jeśli natomiast chodzi o ziemie polskie – najstarsze pisanki, pochodzące z końca X wieku, odnaleziono podczas wykopalisk archeologicznych na opolskiej wyspie Ostrówek, gdzie odkryto pozostałości grodu słowiańskiego. Wzór rysowano na nich roztopionym woskiem, a następnie wkładano je do barwnika – łupin cebuli lub ochry, które nadawały im brunatno – czerwoną barwę.

W procesie chrystianizacji pisankę włączono do elementów symboliki wielkanocnej. Obecnie pisanki powszechnie wykonuje się przed Wielkanocą, coraz rzadziej na Jare Święto. Nie może ich zabraknąć wśród świątecznych pokarmów. Mają symbolizować rodzącą się do życia przyrodę, a jednocześnie nadzieję, jaką czerpią chrześcijanie z wiary w zmartwychwstanie Chrystusa. W zależności od techniki zdobienia, świąteczne jajka mają różne nazwy.

Opracował Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *