17-07-2016 » Powiat i region

Uwaga! – Depopulacja ludzkości musi przyspieszyć, bowiem jak się przewiduje, do roku 2050 grozi nam światowy głód.

Uwaga! – Depopulacja ludzkości musi przyspieszyć, bowiem jak się przewiduje, do roku 2050 grozi nam światowy głód. Skala zjawiska jest więc globalnym ryzykiem katastrofy
Demografowie ostrzegają, że jeśli wskaźnik urodzeń pozostanie na tym samym poziomie jak obecnie to do 2050 roku na świecie nastąpi ekologiczne przeciążenie Ziemi oraz globalny głód. Wszystko to wydaje się być nie do zatrzymania, gdy patrzy się na wzrost dzietności na całym świecie. Naukowcy sugerują, że aby przeciwdziałać w jakiś sensowny sposób niedoborom żywności potrzebne będzie współdziałanie bardzo wielu państw w podobny sposób jak współpracują dzisiaj, szczególnie w zakresie polityki energetycznej.

Jednak postępy w produkcji żywności nie są w stanie tak po prostu zwiększyć dostępnego pożywienia, dlatego przy takich okazjach często wspomina się o redukcji populacji. Najlepiej do tego służy wojna, więc wzrost ilości ludności może wprost prowadzić do krwawego konfliktu.

Depopulacja jest rzekomo istotnym punktem w tak zwanej agendzie wprowadzenia nowego porządku świata. Zwykle jednak wyobrażamy sobie, że będzie się to odbywać w sposób, jaki zaprezentowali Naziści. To zresztą wcale nie jest tak do końca wykluczone, ale raczej mało prawdopodobne, przynajmniej na razie.

Chińczycy redukują populację poprzez regulacje ustawowe i politykę 2+1. Mimo to ilość ludności wciąż tam przyrasta. Problemem są też Indie gdzie przyrost ludności nie jest niczym krępowany i wkrótce przekroczy ilość ludności Państwa Środka (Azja).

W Afryce redukcja populacji odbywa się głównie poprzez choroby, zwłaszcza AIDS, które stanowi plagę tak ogromną,   że w niektórych krajach po 70% ludności jest nosicielami tego wirusa. Zarażenia są tak powszechne, że niektórzy czarni uznają AIDS za element życia i głoszą poglądy, że AIDS to wymysł białego człowieka. Nie wiadomo czy wirus rzeczywiście nie powstał gdzieś w laboratorium, ale jest on czymś zdecydowanie realnym.

Wirusy czy w ogóle epidemie mogą stanowić zagrożenie dla ludzkości. Ze względu na ich skuteczność mogą stanowić pokusę dla nagłego zmniejszenia populacji. Są też kontynenty, na których depopulacja odbywa się na różnych płaszczyznach. W Europie wszędzie są używane niebezpieczne dodatki do żywności, mamy zanieczyszczenia atmosferyczne często zawierające aluminium i metale ciężkie. Już to samo w sobie jest wystarczająco kancerogennym środowiskiem.

Europa jednak ma problem, bo skuteczne wyhamowanie rozrodczości oznacza bankructwa narodowych systemów emerytalnych. Nasz kontynent pokazuje, zatem to, do czego wkrótce będą dążyć kraje mniej rozwinięte. Przykład Europy pokazuje, że skuteczna depopulacja powinna być planowana przede wszystkim ideologicznie. Promocja związków jednopłciowych wszechobecna w mediach jest tego dobrym przykładem.

Poza tym metodą na ograniczenia populacji w Europie było wmówienie ludziom, że mityczne dobre państwo zaopiekuje się nim na starość w zamian za to, że on będzie oddawał mu przez całe życie pół wynagrodzenia. To właśnie, dlatego mamy plagę starokawalerstwa i staropanieństwa. To też depopulacja ideologiczna. Na starość jednak od rządu można będzie wkrótce otrzymać śmiertelny zastrzyk, aby poddać się postępowemu zabiegowi uśpienia zwanemu eutanazją. Promocja takich samobójstw to również w konsekwencji depopulacja.

Głód wydaje nam się dzisiaj abstrakcją, ale dobrobyt, w jakim żyjemy nie jest czymś danym nam na zawsze. Przybywająca liczba ludności to poważny problem cywilizacyjny, który dodatkowo pogłębia się wraz ze wzrostem zmian klimatycznych. Żywności bardzo szybko może brakować nawet u nas, ponieważ jest, co raz droższa, czyli jest jej mniej a nie więcej. Problemy pogłębia dodatkowo wymieranie pszczół, a zjawisko to bardzo mocno wpływa na plony.

Zebrał ze stron internetowych i zredagował Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *