29-10-2015 » Powiat i region, Sport

Świetna zabawa na Nocnej Ściemie biegaczy z Kamienia Pomorskiego

W nocy z 24 na 25 października ponad 800 biegaczy z całej Polski stanęło na starcie imprezy biegowej pod nazwą „Nocna Ściema”. Zawodnicy walczyli o dobre miejsca na królewskim dystansie 42 kilometrów i 195 metrów oraz w półmaratonie 21 kilometrów i 97 metrów.
Nocna Ściema jest uznawana za jedną z ciekawszych imprez biegowych w Polsce, a jej fenomen ściśle związany jest ze zmianą czasu z letniego na zimowy. Zawodnicy na trasę maratonu i półmaratonu ruszają bowiem o godzinie 2, a w trakcie biegu czas jest cofany o 60 minut. Zdania co do sensowności tego zabiegu są podzielone, ale jedno jest pewne: przez tę niezbyt skomplikowaną czynność jedni śpią dłużej, a inni… biegną krócej.
Klub Biegacza Kamień Pomorski w Nocnej Ściemie reprezentowali na dystansie maratońskim: Marek Bęgowski oraz Roman Heimrot, a na dystansie półmaratonu: Grzegorz Jamroziak, Tomasz Magalski, Marek Kupczyk, Mateusz Kubiak, Waldemar Brząkała, Marek Szymański, Arkadiusz Rapcia oraz Anna Sidorkiewicz. Cała ekipa z Klubu liczyła 10 osób. To zagwarantowało dobrą zabawę i miłe spędzenie weekendu.

Jak poszło zawodnikom z Kamienia Pomorskiego? Oto ich wyniki:

Maraton – 42 km 195 metrów
92 miejsce – Roman Heimrot – czas netto 03:15:07
126 miejsce – Marek Bęgowski – czas netto 03:55:39

Półmaraton – 21 km 97 metrów:
67 miejsce – Tomasz Magalski – czas netto 00:33:09
69 miejsce – Grzegorz Jamroziak – czas netto 00:33:16
151 miejsce – Waldemar Brząkała – czas netto 00:41:19
152 miejsce – Marek Kupczyk – czas netto 00:41:21
153 miejsce – Arkadiusz Rapcia – czas netto 00:41:22
402 miejsce – Mateusz Kubiak – czas netto 00:58:05
539 miejsce – Anna Sidorkiewicz – czas netto 01:13:11
557 miejsce – Marek Szymański – czas netto 01:14:28
Startem w Koszalinie rozbiegany Klub Biegacza Kamień Pomorski w zasadzie zakończył sezon, w zasadzie, bo jeszcze przed nami starty w XXVII Goleniowskiej Mili Niepodległości oraz III Biegu Mikołajkowym w Policach.

(Info. wł.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *