18-02-2018 » Powiat i region

Rura z zaworem na zbiorniku przywiązana na „sznurkach”!

Za: i.kamien.pl

29 października 2017 r. orkan uszkodził kopułę wschodniego zbiornika na gaz i fragment rurociągu. Spadająca suwnica spowodowała widoczne usterki, które zostały wprawdzie zabezpieczone, jednak do tej pory nie wykonano fachowej naprawy. Doskonale widać to na zdjęciu – powyginana rura z zaworem trzyma się za pomocą pomarańczowych pasów. Czy kolejny orkan nie poradzi sobie z tak słabymi zabezpieczeniami?

Jeden z dwóch zbiorników, położony bliżej ulicy Ku Morzu – jak widać, na górze jest powyginana rura z ważnym zaworem, który wchodzi do zbiornika. Mocują go tymczasowe pasy. Od dnia awarii minęło 3,5 miesiąca. Przez ten czas na szczęście nie doszło do kolejnych uszkodzeń elementów gazoportu, ale i tak niepokojąca jest prowizorka obecnych zabezpieczeń. O tym, że sytuacja jest poważna świadczy fakt, że przed każdym rozładunkiem gazu ze statków, wzywana jest jednostka straży pożarnej. Obecność strażaków przeciąga się czasem kilkanaście godzin, “alarm” mija wraz z odpłynięciem gazowca. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, naprawa uszkodzonych elementów ma być przeprowadzona dopiero po wakacjach! Do tego czasu rura z zaworem trzyma się na pasach – czy to jest zgodne z przepisami o bezpieczeństwie? Nic nie wiadomo też o tym, czy zbiornik jest na bieżąco eksploatowany.

Dlaczego tak ważna w skali całego kraju inwestycja nie jest traktowana priorytetowo? Dlaczego z naprawą urządzeń związanych z gazem można tak długo zwlekać? Wciąż mamy żyć w atmosferze niepewności i kolejnych prowizorycznych rozwiązań? Jako mieszkańcy mamy przecież świadomość, ze żyjemy w strefie “zero”, oznaczającej, że może się coś stać. Tymczasem jak dotąd nikt nie zadbał o instrukcję ewakuacji ani sygnał ostrzegawczy. Spadająca suwnica nie była dużym zagrożeniem, ale pokazała, że tylko krok może dzielić od tragedii.

Dlatego czekamy na informacje od rzecznika Tomasza Pietrasieńskiego, Eksperta GAZ-SYSTEM z Biura Komunikacji Korporacyjnej. Czy ten zbiornik jest eksploatowany?

źródło: www.ikamien.pl

fot. Sławomir Ryfczyński

 

 

KOMENTARZ

Sytuacja jest kuriozalna. Gazoport to inwestycja o strategicznym znaczeniu dla Polski. Inwestycja kosztowała nasz kraj miliardy złotych. Dziś okazuje się, że ktoś nie dba o bezpieczeństwo energetyczne kraju, że mamy do czynienia z niefrasobliwością i brakiem odpowiedzialności. W Wolinie są ludzie, którzy chcą dopuścić do tego, by tuż obok przebiegającego rurociągu gazowego wysokiego ciśnienia powstała kopalnia kruszywa, która jest poważnym zagrożeniem dla tego rurociągu. Dziś widzimy jak podchodzi się do bezpieczeństwa zbiorników w Gazoporcie. Czy my Polacy musimy zawsze być mądrzy po szkodzie? Czy potrzebna jest tragedia, śmierć ludzi i ogromne straty, by osoby  zobowiązane za zapewnienie prawidłowej eksploatacji Gazoportu czy rurociągu poczuły się odpowiedzialne za to co do nich należy?

W.T.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *