18-12-2015 » Powiat i region, Sport

Retrospekcje jesieni piłkarskiej (część 2)

Emocje w związku z nowym sezonem piłkarskim w naszym regionie już z lekka opadły, wszak rozgrywki zakończyły się przed miesiącem.
By nieco przybliżyć to co się działo na boiskach piłkarskich, przedstawiamy państwu garść wybranych wiadomości i liczb, które was zapewne zainteresują. W pierwszej części były to ligi: III, IV oraz V.
W tej zaś drugiej przedstawimy nasze zespoły, które grają w A klasie, a więc: Bałtyk” Gostyń, „Bałtyk” Międzywodzie, „Jantar” Dziwnów, „Fala” Międzyzdroje, „Korona” Stuchowo oraz „Znicz” Wysoka Kamieńska.

A klasa – Rewelacyjna międzyzdrojska „Fala” wicemistrzem jesieni…
Wiele ciekawego i interesującego działo się na boiskach A klasy w minionej, pierwszej części sezonu. Przede wszystkim uderza mnogość goli. Wystarczy powiedzieć, że przewodząca stawce nowa „Flota” Świnoujście strzeliła aż 105 bramek, tracąc zaledwie… 12. Na drugim miejscu w tej strzeleckiej klasyfikacji jest dziwnowski „Jantar”, który ma strzelonych „tylko” 46 goli.
Ostatni w tabeli, „Orzeł” Prusinowo, zgromadził ledwie trzy punkty (niespodziewana wygrana w Radowie!), ale przy tym stracił aż… 139 bramek! Niesłychane.
To ten zespół zwykle przegrywał sromotnie z kolejnymi rywalami, a wyniki meczów wiele razy kończyły się dwucyfrówkami.
Wśród 14. zespołów mamy na tym froncie sześciu przedstawicieli, z których na drugiej pozycji znajduje się wspomniana już „Fala” Międzyzdroje ustępując jednym punktem liderowi. Nasz zespół wygrał 11. spotkań i dwa zremisował. Zgromadził 35 punktów, ma 44 gole strzelone i tylko 12 straconych, to niezła zaliczka na dobrą i obiecującą wiosnę.
Jeśli międzyzdrojanie zagrają tak dobrze jak tej jesieni, możemy się cieszyć nawet i z awansu.
Trzeci w tabeli jest „Jantar” Dziwnów, który też ma aspiracje gry w wyższej klasie rozgrywkowej. Ale strata aż 9. oczek do „Fali” to spory dystans, i naprawdę będzie trudno dziwnowianom zawalczyć o okręgówkę. 46 strzelonych goli i 18 straconych to całkiem dobry wynik, ale przed rozgrywkami wiele się mówiło, że właśnie „Jantar” to murowany kandydat do awansu. Teraz te zapędy trzeba niestety z lekka zweryfikować.
Czwarta jest „Korona” Stuchowo z 22 punktami na koncie. Zespół grał bardzo chimerycznie, przegrywał wydawać by się mogło, wygrane mecze. Gubił punkty dość niespodziewanie, ale i tak „Korona” jest wysoko, choć co tu dużo mówić, w zasadzie bez większych szans walki o awans.
Siódmy jest „Bałtyk” Gostyń, co jest najlepszym wynikiem tej drużyny na półmetku rozgrywek od dobrych kilku lat. 19 oczek, stosunek bramkowy jednak nie za ciekawy, bo 45 – 33, z czego sporo goli nasz zespół strzelił ostatniej drużynie z Prusinowa.
Dopiero dziewiątą lokatę zajmuje „Znicz” Wysoka Kamieńska, który w poprzednim sezonie jako beniaminek, grał wręcz rewelacyjnie. Teraz coś popsuło się w tej piłkarskiej machinie, a i atmosfera w zespole nie tęga. Daleka lokata smuci i zaskakuje. Tylko 16 punktów na koncie, pięć wygranych, remis i aż siedem porażek, naprawdę przeraża.
Zespół w rozsypce i jak tak dalej pójdzie, wiosna może być wręcz katastrofalna. Ale nie zapeszajmy.
Szósty nasz przedstawiciel, beniaminek „Bałtyk” Międzywodzie, radził sobie jesienią całkiem poprawnie i 11. miejsce oraz 14 punktów na koncie jest całkiem dobrym wynikiem jak na premierowy występ w A klasie.
Przewaga nad ostatnim „Orłem” wynosi dziewięć punktów i trudno przypuszczać, by „Orzeł” przebudził się na wiosnę, a dla przykładu nasz „Bałtyk” przestał punktować. W to trudno uwierzyć. Tak więc naszym nie grozi widmo degradacji. Trzeba więc tylko grać o jak najlepsze pozycje w tabeli.
Jak już wspomniałem, jesień w wykonaniu naszej grupy była iście rekordowo strzelecka. Strzelono bowiem aż 542 gole, co daje niespełna sześć bramek na mecz. Niewiarygodne, a jednak.
Dla przykładu. W 7. kolejce strzelono 61 goli i wówczas to „Flota” wygrała u siebie z „Orłem” aż 26:0. Z kolei w 6. kolejce strzelono 58 goli. Niebywałe. Popisy strzeleckie przede wszystkim przeciwko ostatniemu w tabeli „biedakowi”, który z zawsze honorem wychodził na murawę i dzielnie przyjmował kolejne baty.
Sam „Orzeł” aż sześciokrotnie przegrywał wynikiem dwucyfrowym, to mówi wiele. Po prostu zespół jest w ogromnym dołku, nie ma tam kto grać, grają zwykle młodzi juniorzy, którzy nie potrafią sprostać wymaganiom gry w A klasie. Ich czas nadejdzie dopiero za kilka lat, a takie przetarcie być może ich tylko niebawem skonsoliduje.
Wiosna więc będzie ciekawa, a trzej może czterej pretendenci do awansu, na pewno dołożą wszelkich starań, by go zdobyć. Mamy jednakowoż taką nadzieję, że tym szczęśliwcem będzie któryś z naszych wspomnianych, będących w czołówce zespołów.
Tymczasem zbliżają się święta bożonarodzeniowe, Nowy Rok i stąd nasze najlepsze życzenia nie tylko piłkarzom i kibicom, dużo zdrowia pomyślności, pogody ducha i oczywiście w przyszłości wzorcowej walki na boiskach wiosennego rozdania.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *