04-12-2015 » Powiat i region, Sport

Retrospekcje jesieni piłkarskiej (część 1)

Emocje w związku z nowym sezonem piłkarskim w naszym regionie już stosunkowo opadły, wszak rozgrywki zakończyły się w połowie listopada.
By nieco przybliżyć to co się działo na boiskach piłkarskich, przedstawiamy państwu garść wybranych wiadomości i liczb, które was zapewne zainteresują.
Przede wszystkim zajmiemy się naszymi zespołami występującymi w: III lidze – „Vineta” Wolin, IV ligi – „Gryf” Kamień Pomorski, w starej piątej lidze, gdzie mamy beniaminka – jedynaka, „Iskrę” Golczewo.
W drugiej części przedstawimy nasze zespoły które grają w A klasie, a więc: Bałtyk” Gostyń, „Bałtyk” Międzywodzie, „Jantar” Dziwnów, „Fala” Międzyzdroje, „Korona” Stuchowo oraz „Znicz” Wysoka Kamieńska.

III liga – Rewelacje na szczycie tabeli…
W tej lidze pierwszy raz od wielu lat mamy swego przedstawiciela, „Vinetę” Wolin, która w znakomity sposób wywalczyła sobie awans z drugiego miejsca grając w poprzednim sezonie w IV lidze.
Wyspiarze są jedną z rewelacji tej jesieni, i w znakomitym stylu wywalczyli na półmetku drugą lokatę, za również rewelacyjną ekipą GKS Przodkowo, mając 34. punkty i tracąc do niej zaledwie trzy punkty.
Wolinianie w 16. kolejkach wygrali aż dziesięć razy, cztery razy zremisowali i dwukrotnie schodzili z murawy pokonani. Stosunek bramek naprawdę dobry, bo 30 – 15.
U siebie pięć wygranych, remis i dwie nieoczekiwane porażki i stosunek bramek 10 – 7.
Na wyjazdach było dość nieoczekiwanie dużo lepiej, bowiem nasz zespół wygrał pięć gier i zremisował trzy spotkania. Stosunek bramek aż 20 – 8.
W szeregach wyspiarzy występują trzej byli gryfici: pomocnicy, Kacper Wittbrodt (najwięcej gier z całej trójki), młody i obiecujący Kamil Kacperek, oraz obrońca Ryszard Król.
Zespół to mieszanka rutyny z młodością. Do zespołu dokoptowali doświadczeni pomocnik Bartosz Ława z przeszłością gry w ekstraklasie oraz obrońca Marek Niewiada, niegdyś podpora defensywy niegdysiejszej I – ligowej „Floty” Świnoujście.
Trzy ostatnie miejsca zajmują: „Gryf” Słupsk, „Cartusia” Kartuzy oraz „Bałtyk„ Koszalin.
Najwięcej, bo 12 zwycięstw ma na koncie lider, po dziesięć nasza „Vineta”, trzeci w tabeli „Bałtyk” Gdynia i zajmujący czwarte miejsce inny beniaminek, „Świt” Szczecin.
Najwięcej remisów, bo po pięć mają „Wierzyca” Pelplin oraz rezerwy „Arki” Gdynia.
Najwięcej bramek, 38, strzelił lider rozgrywek, 34 gole na koncie ma KS Chwaszczyno, zajmujący piąte miejsce oraz „Vineta” z 30 golami na koncie.
Najmniej bramek – 8, stracił „Bałtyk” Gdynia, 11- lider, 15 – rezerwy „Lechii” Gdańsk.
Najwięcej straconych goli mają na swym koncie: „Gryf” Słupsk – 32, „Arka” II” Gdynia – 28.
Tylko GKS Przodkowo nie przegrał u siebie żadnego spotkania wygrywając sześć i remisując jeden mecz.
Najwięcej (6) wygranych u siebie ma GKS Przodkowo oraz gdyński „Bałtyk, po pięć: „Vineta”, KS Chwaszczyno, „Lechia” Gdańsk oraz „Pogoń II” Szczecin.
Najwięcej porażek u siebie (6) doznała ekipa „Kaszubi” Kościerzyna, po pięć najsłabsze zespoły ligi: „Cartusia” Kartuzy i „Bałtyk” Koszalin.
Na wyjazdach najwięcej zwycięstw ma na swym koncie „Świt” (7), a tylko po jednej wygranej: „Wierzyca”, „Arka II”, „Gryf” i koszaliński „Bałtyk.
Najwięcej wyjazdowych porażek odniosły: „Bałtyk” Koszalin – 7, po 6 mają „Gryf” i „Cartusia”.
Łączenie w 16. rozegranych kolejkach (jeden mecz zaległy) strzelono 357 co daje 2,81 bramki na mecz. Całkiem niezła średnia.

IV liga – Tylko finisz jesieni w wykonaniu „Gryfa” na przysłowiową piątkę…
Nasz jedynak po awansie „Vinety” do III ligi, czyli kamieński „Gryf”, niestety grał na jesieni dużo poniżej oczekiwań. Przegrywał dosłownie mecz za meczem, a jakieś remisy bywały pewnymi sukcesami i nadzieją na lepsze, ale wcale nie bywało pewne jutro.
Dopiero zmiana trenera na Krzysztofa Wierzbickiego, która nastąpiła 9 listopada, dała jakąś iskierkę nadziei, bowiem gryfici wygrali, ku zaskoczeniu wielu niedowiarków, kolejne trzy spotkania w lidze, i jakże ważny i zarazem prestiżowy mecz pucharowych (PP) derbów z III – ligową „Vinetą” Wolin.
„Zespół zastałem w bardzo złej kondycji mentalnej, psychicznej, taktycznej, i w ogóle zespół był i w zasadzie jest w rozsypce. Zdecydowałem się na przejęcie zespołu z wiarą jego utrzymania w lidze, a nawet powalczenia o lepsze cele. Przyznam, że w piłkarzach tkwi wiele możliwości i wierzę, że uda mi się do wiosny przygotować ich na tyle, by mogli stawić czoła nawet tym silniejszym zespołom. Nie jest to łatwe zadanie, ale jak najbardziej wykonalne.
Cieszy mnie to, że wygraliśmy trzy ostatnie mecze, a już hitem, a nawet sensacją jest wyeliminowania naszego lokalnego, wyżej notowanego rywala w grze pucharowej.” – mówił trener gryfitów, Krzysztof Wierzbicki.
„Gryf” jest na miejscu dziesiątym z 18 punktami na koncie. Stosunek bramek ma bardzo niekorzystny, bo 18 – 27.
Nas zespół wygrał pięć spotkań, trzy zremisował i aż siedem przegrał. U siebie było jeszcze jako tako, bo cztery wygrane, trzy remisy i porażka. Stosunek bramek 13 – 7.
Dużo gorzej niestety bywało na wyjazdach, gdzie gryfici przegrali aż sześć spotkań i odnotowali jedną wygraną w ostatniej, 16. kolejce w Dębnie, wygrywając raczej sensacyjnie 2:1 z tamtejszym „Dębem”. Stosunek bramek 5 – 20.
Słaba formacja ataku, słaba pomoc, słaba obrona. Wszystkie te aspekty sprawiły, że gryfici są tak nisko w tabeli. Beznadziejni napastnicy „szwędali się” gdzieś w środku pola, nie wiedząc jak się odnaleźć na boisku. Dość powiedzieć, że liderem strzelców w naszej ekipie jest… stoper, doświadczony Adrian Kapczyński. To mówi wiele i wszystko zarazem.
Słaba jesień w wykonaniu gryfitów to już historia. I tak na dobrą sprawę, zespół dotąd plasujący się w czubie tabeli, jak wszem wiadomo z „nieznanych przyczyn” spuścił znacznie z tonu. Jednakowoż przyczyny takiego stanu rzeczy trzeba szukać w różnoraki sposób, ale najważniejsze są wnioski, te pozytywne, które dadzą nowemu szkoleniowcowi pożywkę do pracy już w Nowym Roku. Nadzieja się tli, oby tylko szybko nie… zgasła, jak to drzewiej bywało także w przypadku „Gryfa”.
Liderem jest rewelacyjny beniaminek MKP Szczecinek, który wywalczył 34 punkty. Ostatnie miejsca zajmują: „Jeziorak” Szczecin – Załom (15 pkt.) – beniaminek, „Odra” Chojna (12) oraz „Wiekowianka” Wiekowo z 9 punktami.
Najwięcej wygranych bo 10., ma lider, natomiast żadnej wygranej, ostatnia ekipa IV ligi.
Najwięcej bramek na swym koncie (31) ma zespół „Iny” Goleniów, o jedno trafienie mniej ma lider. Najmniej bramek strzeliły trzy najsłabsze zespoły.
Najwięcej bramek straciła „Wiekowianka” Wiekowo do której bramki rywale trafiali aż 54 razy.
U siebie po sześć wygranych mają „Ina” i „Dąb” Dębno. Bez wygranej jest „Wiekowianka”, tylko dwa mecze wygrał „Osadnik” Myślibórz.
Na wyjazdach sześć wygranych ma druga w tabeli „Kluczewia” Stargard, pięć wygranych na swym koncie ma lider. Trzy najsłabsze zespoły nie wygrały na wyjeździe żadnego spotkania.
Czwartoligowcy strzelali sporo bramek w każdym spotkaniu i to daje średnią na mecz trzy bramki.
V liga – Dzielna „Iskra” walczyła ponad przeciętność…
Podopieczni grającego trenera Szymona Smerdela i II trenera Stanisława Kowalskiego grali w nowej, wyższej lidze całkiem przyzwoicie, zajmując ostatecznie po nieoczekiwanej raczej zadyszce w końcówce jesieni, na miejscu dziewiątym z 20. punktami. Stosunek bramek ujemny: 22 – 24.
Jak na beniaminka całkiem dobre miejsce i cieszy to, że nasz zespół nie był tylko dostarczycielem punktów rywalom.
U siebie „Iskra” grała bezkompromisowo, pięć wygranych, trzy porażki. Stosunek bramek 17 – 12.
Na wyjazdach już nie było tak różowo, bo nasz zespół wygrał tylko raz, dwa razy zremisował i aż cztery razy przegrał. Stosunek bramek 5 – 12.
Liderem jest były czwartoligowiec, „Energetyk” Gryfino (40 pkt.), który jako ciekawostkę dodamy, trenuje piłkarz pochodzący z … Golczewa, Łukasz Cebulski. Łukasz był w przeszłości piłkarzem między innymi kamieńskiego „Gryfa”, „Floty” Świnoujście oraz „Kotwicy” Kołobrzeg.
Tabelę zamykają „Sarmata” Dobra Nowogardzka (6 oczek) i „Pomorzanin” Nowogard z pięcioma punktami.
Najwięcej, bo 13 wygranych ma lider, najmniej; jedną „Pomorzanin”.
Najwięcej bramek strzeliła „Stal” Szczecin – 49, lider ma na swym koncie 42 trafienia.
Najwięcej bramek straciła „Sarmata”, bo aż 72, 51 goli straciła „Stal” Lipiany, zaś
„Zorza” Dobrzany – 33.
U siebie siedem razy wygrywały ekipy „Sparty” Węgorzyno, „Polonii” Płoty i „Stali” Szczecin, jedną wygraną ma „Pomorzanin”, zaś dwie: „Arkonia” Szczecin, „Piast” Karsko, „Zorza” Dobrzany oraz „Sarmata”.
Na wyjazdach siedem wygranych ma lider z Gryfina, sześć „Morzycko” Moryń, a pięć zespół „Polonii” Płoty.
W piętnastu kolejkach piłkarze wykazali się całkiem niezłą mocą strzelecką, bowiem do bramek rywali trafiali aż 453 razy! Całkiem przyzwoicie, bowiem to daje około 1,9 bramki na mecz.

W drugim odcinku „Retrospekcji jesieni piłkarskiej” przedstawimy szanownym Czytelnikom sytuację w A klasach, gdzie łącznie mamy aż sześciu przedstawicieli z naszego powiatu. A przy tym wieści naprawdę będą fajne, interesujące i zaskakujące zarazem i dlatego też warto będzie i tę część przeczytać i przestudiować.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *