21-01-2018 » Powiat i region

Przybywa dnia!

Mija miesiąc astronomicznej i kalendarzowej zimy. I ku naszej uciesze, dnia z każdą następną dobą przybywa. Najwięcej rano czy też wieczorem?

Dzień zaczął się nam wydłużać, a noc skracać, dzień po rozpoczęciu się astronomicznej zimy, czyli od 23 grudnia ubiegłego roku. Po upływie miesiąca zyskaliśmy dodatkową godzinę ze Słońcem i jednocześnie noc skróciła się o godzinę.

Dzień trwa teraz od 8 godzin 17 minut na północnym krańcu Polski (Jastrzębia Góra), jednej z dzielnic Władysławowa na słynnym Przylądku Rozewie, do 8 godzin 42 minut na południowych krańcach Bieszczad. Jednak przed miesiącem dzień trwał tylko od 7 godzin 10 minut na krańcu północnym, do 8 godzin 20 minut na południu.

Najkrócej dzień trwa na Pomorzu, Kujawach, Warmii, Mazurach i Podlasiu, ale jednocześnie przybywa go tam najszybciej.

Najwolniej dnia przybywa na południu kraju, ale za to tam jest on najdłuższy. W stolicy Małopolski, Krakowie, Słońce przemierza dziś horyzont przez 8 godzin 56 minut, kiedy przed miesiącem było to tylko 8 godzin 3 minuty.

W naszym regionie teoretyczne Słońce, bo niemal ciągle jest pochmurno, wschodzi w okolicy godziny 8:30 (25.01.), ale w Rzeszowie jest to godzina 8:56.

Dzień będzie się wydłużać aż do drugiej połowy czerwca, mniej więcej z prędkością godziny miesięcznie. Zmianę odczujemy jeszcze pod koniec marca, kiedy przejdziemy na czas letni i przybywanie dnia zostanie cofnięte o miesiąc. Mimo to już teraz możemy odczuć jak błyskawicznie dzień się wydłuża.

Jeszcze w grudniu o godzinie 7:00 mieliśmy ciemności, a teraz jest już znacznie jaśniej. Podobnie jest w przypadku godzin popołudniowych, kiedy przed miesiącem o godzinie 15:00 robiło się ciemno, a obecnie o tej godzinie wciąż jest jeszcze jasno.

Coraz bardziej i sukcesywnie długość dnia szczególnie ważna jest dla nas w najbardziej pochmurne i mokre dni, takie jakie mamy teraz właśnie, kiedy z powodu obecności niskich chmur ciemno robi się dużo wcześniej niż. Z goła inaczej jest, kiedy na niebie nie ma ani jednej chmurki.

Chciałoby się teraz powiedzieć – aby do wiosny.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *