05-11-2015 » Powiat i region, Sport

Przed następną kolejką piłkarską

Przed tygodniem nie grała tylko A klasa, a trzy zespoły z naszego regionu (III, IV, V liga) osiągnęły wygraną (Vineta” Wolin), remis (Gryf” Kamień Pomorski) i niestety porażkę („Iskra” Golczewo). Jak będzie w tej kolejce? Nastroje są zróżnicowane. Nie wszystkim naszym drużynom wiedzie się tak jakby się chciało. Poniżej oczekiwań grają kamieńscy gryfici czy „Znicz” Wysoka Kamieńska.
Dobrze spisują się III – ligowi wolinianie, nadto, mimo ostatniej porażki zespół z Golczewa i oczywiście rewelacyjna w A klasie „Fala” Międzyzdroje (same wygrane na koncie), która po jednym z zaległych wygranych spotkań w Dziwnowie z „Jantarem” (31.10.) przewodzi w swojej grupie.

III liga – Dobrze zagrać z sąsiadem z tabeli…
Przed piłkarzami III ligi 13. kolejka spotkań. Od siódmej kolejki nasz beniaminek z Wolina cały czas punktuje. Dobrze byłoby podtrzymać tę dobrą passę w wyjazdowym meczu z rezerwami „Lechii” w Gdańsku.
„Vineta” jest teraz piąta i wyprzedza sobotniego rywala o jedno oczko, mając dwa punkty więcej (22). Niedawno wolinianie przywieźli trzy punkty z Gdyni, kiedy to pokonali „Arkę II” 3:1, grając niemal przez całe spotkanie w „10”. Wyjazd do Gdańska może też być owocny pod warunkiem jednak, że nasi zagrają lepiej jak w ostatnim spotkaniu u siebie z „Bałtykiem” Koszalin (1:0).
Nasi grają całkiem dobrze w polu, jednak pod bramką przeciwnika przychodzą problemy z wykańczaniem akcji i dobrych okazji do strzelenia bramki. Liczyć tylko na Adama Nagórskiego to trochę mało na to, by coś więcej zawalczyć w III lidze.
Trzeba też dodać, że „Lechia” to solidny zespół, w którym gra w każdym spotkaniu co najmniej kilku zawodników, którzy mieli w przeszłości rozegrane mecze w ekstraklasie.
Niedzielne spotkanie rezerw „Lechii” z naszą „Vinetą” będzie na tym szczeblu pierwszym w historii tych ekip. Początek tej batalii o godzinie 13:00.
Życzymy naszym piłkarzom dobrego meczu, dobrego występu i oczywiście jak najkorzystniejszego wyniku. Trzymamy za was wyspiarze mocno kciuki.

IV liga – Kolejny mecz z serii – o być albo nie być, kamieńskich gryfitów…
W przeciwieństwie do „Vinety”, cały czas fatalnie spisuje się kamieński „Gryf”, który nawet nie poradził sobie grając u siebie z ostatnim zespołem ligi. Beznadziejna gra, fatalna dyspozycja w polu jak i pod bramką przeciwnika, mszczą się na gryfitach w całej okazałości.
O ich grze nie można niczego dobrego powiedzieć. Zawodzą napastnicy, środek pola słabiutki podobnie jak cała defensywa. Stąd takie a nie inne wyniki i oczywiście odległe miejsce 12. miejsce w tabeli.
Przed naszymi wyjazd do Ustronia Morskiego, gdzie w sobotę o godzinie 13:00 rozpoczną mecz z tamtejszą „Astrą”, także grającą poniżej oczekiwań. I pomyśleć, że ten zespół jeszcze nie tak dawno grał w III lidze.
Ale tak to już bywa, że po wejściu do trzecioligowej elity przychodzi szybki spadek, rozsypka zespołu i lądowanie w dużo niższych ligach. Takim przykładami są na pewno trzebiatowska „Rega” „Wybrzeże Rewalskie” Rewal czy choćby gryfiński „Energetyk”.
Aktualnie „Gryf” zajmuje 12. miejsce z zaledwie 12 punktami na koncie, zaś „Astra” jest nieco wyżej, bo dziewiąta, i ma o jedynie cztery oczka więcej.
Chylący się na równi pochyłej gryfici – jak to trudno powiedzieć i całkiem nieswojo to brzmi, musieliby zagrać naprawdę wyjątkowo, by cokolwiek w Ustroniu wywalczyć. Trudno jednak o optymizm patrząc choćby na ich poczynania w ostatnim spotkaniu z „Wiekowianką”.
Nieporadność, brak koncepcji i jakiejś konkretnej taktyki, muszą się mścić. A na domiar złego nie ma kto w naszej ekipie strzelać bramek, słabiutka jest środkowa linia, nie ma lidera do poprowadzeni zespołu, nie mniej fatalnie spisuje się nasza defensywa.
Z „Gryfa” brylującego na szczeblu IV ligi pozostały już tylko… wspomnienia. Gdzież te czasy, kiedy to nasz zespół był jedną z najmocniejszych ekip w IV lidze? A;e wtedy była naprawdę dobra, wyrównana ekipa z której pozostało niestety mało zawodników pamiętających te dobre czasy.
Gryfici mają nóż na gardle, i w zasadzie każdy mecz jest spotkaniem z tych o być albo nie być. Jakoś do naszych piłkarzy jeszcze nie dociera, że nad nimi wisi całkiem realny na tę chwilę spadek do piątej ligi. A wówczas, gdyby tak się stało, zapewne trudno byłoby naszym się podnieść i szybko powrócić w szeregi czwartoligowców.
„Astra” to na pewno nie zespół z górnej półki, i tak na dobrą sprawę, remis „Gryfa” w tym meczu może być całkiem możliwy i sukcesem naszych zarazem, ale tylko… połowicznym. Bo gdzie punktować jak nie z zespołami słabszymi. A do takich zaliczamy zespół ze środkowego Wybrzeża. Szukanie punktów w meczach z mocarzami nie wchodzi rzecz jasna w rachubę.
Tak „Astrze” jak i „Gryfowi” potrzebne są bardzo punkty jak rybom wody. I dla obu zespołów ten mecz będzie tym z kategorii powtórzmy: „być albo nie być”. Wierzyć trzeba, że nasi może się wreszcie (?) odblokują i zagrają na tyle dobrze i skutecznie, że wywalczą wreszcie dobry, satysfakcjonujący ich samych i ich kibiców wynik. W przeciwnym razie może być naprawdę bardzo kiepsko przed przerwą zimową.
Sobotnie spotkanie obu zespołów rozpocznie się o godzinie 13:00.
V liga – Po przegranej z liderem liczymy na dobry rezultat golczewskiej „Iskry”…
Po cichu liczyliśmy na satysfakcjonujący nas kibiców wynik golczewskiej „Iskry” z samym liderem, „Energetykiem” Gryfino, w Golczewie. Niestety goście byli za mocni i pewnie wygrali 2:0.
Niejako ciekawostką jest to, że grającym trenerem energetyków jest Łukasza Cebulski, były piłkarz między innymi „Iskry”, kamieńskiego „Gryfa”, „Floty” Świnoujście czy „Kotwicy” Kołobrzeg, i zarazem były mieszkaniec Golczewa, który ma tutaj swoją rodzinę.
Jak widać dobra praca Łukasza z zespołem sprawia, że „Energetyk” (spadkowicz) jest bardzo silny i jest jak najbardziej zasłużenie samodzielnym liderem, a przy tym nie przegrał dotąd jeszcze żadnego meczu w tej rundzie, i najpewniej ze wszystkich ekip celuje w IV ligę.
Nasi piłkarze grali do tej porażki bardzo bardzo dobrze. Punktowali w kilku kolejnych spotkaniach, i liczymy, że w najbliższym wyjazdowym spotkaniu też zgarną punkty, bowiem ich sobotnim przeciwnikiem w Pełczycach będzie tamtejszy „Kłos”, który jest sąsiadem „Iskry” w tabeli.
Nasz zespół zajmuje siódme miejsce, zaś pełczynianie są o jedno miejsce niżej, dlatego na pewno zapowiada ciekawa i emocjonująca rywalizacja. Kto zatem wygra, będzie wyżej w tabeli, a tym samym, bliżej czołówki.
Mamy nadzieję, że tym zespołem będzie nasza Iskra”, której ambitni i dobrze dotąd grający piłkarze na pewno znają rangę i powagę tego spotkania, i wiedzą doskonale o co w tym spotkaniu zagrają. By zachować miejsce w górnej części tabeli trzeba zagrać na pewno na maksa, gdyż rywal zapewne nie odpuści.
Trzeba walczyć o komplet punktów, bo już za tydzień przyjdzie naszym zagrać kolejne trudne spotkanie, bowiem do Golczewa przyjeżdża kolejny czołowy zespół ligi, „Morzycko” Moryń.
Te dwa następujące po sobie spotkania będą dla naszych naprawdę niezwykle trudne i trzeba rozstrzygnąć je jak najlepszymi wynikami, by ostatecznie po pierwszej rundzie utrzymać miejsce w górnej części tabeli.
Z drugiej strony nie wymagajmy od naszych piłkarzy zbyt wiele, bo pamiętać trzeba, że „Iskra” to beniaminek w tej lidze. Cóż, apetyty rosną w miarę jedzenia.
Niejako na smakowity deser pierwszej jesiennej rundy, „Iskra” zagra w ostatniej kolejce z najgorszą drużyną ligi, „Sarmatą” Dobra Nowogardzka, spadkowiczem z IV ligi, który to zespół całkiem się rozsypał kadrowo i gra w większości juniorami.
W tej konfrontacji oczywiście nie powinniśmy spodziewać się jakiejś nieprzewidzianej niespodzianki, mimo tego, że nasi grają na wyjeździe.

A klasa – „Fala” na fali i pewnie podtrzyma dobrą passę. Małe derby powiatu w Wysokiej Kamieńskiej…
Tu prowadzi jak najbardziej zasłużenie rewelacyjna w tym sezonie międzyzdrojska „Fala”, która w minioną sobotę zagrała zaległe spotkanie z „Jantarem” w Dziwnowie, wygrywając pewnie 4:1. Nasz zespół wygrał jak dotąd wszystkie dziewięć spotkań i spodziewamy się, że swój wyczyn wywinduje w tej 11. kolejce, bowiem międzyzdrojanie zagrają u siebie z ostatnim „Orłem” Prusinowo.
Będąca na fali „Fala” – faworyt tego spotkania, zapewne będzie chciał zagrać na wysokich obrotach i strzelić większą liczbę bramek przyjezdnym, którzy mają bardzo dziurawą obronę. Dość powiedzieć, że w dziesięciu meczach stracili już… 104 bramki!
Mecz w sobotę o godzinie 13:00.
Mająca tyle samo punktów co „Fala” (27), świnoujska „Flota”, może pogubić (ale nie musi) punkty w meczu z „Koroną” Stuchowo, która potrafiła zagrać całkiem dobre spotkania. Choć z drugiej strony trudno ocenić, jakim wynikiem zakończy się to spotkanie, gdyż stuchowianom nie za bardzo gra się na wyjazdach. Może sprawią jakąś miłą niespodziankę? Dobrze by się stało.

„Jantar” będący trzeci, podejmuje „Pioniera” Żarnowo, i by myśleć o tym by nie zgubić czołówki, musi koniecznie wygrać. Obecnie dziwnowianie tracą do liderów już 7. oczek. To dużo. Mecz zaplanowano na sobotę na godzinę 14:00.

W sobotę o godzinie 15:00 w Wysokiej Kamieńskiej rozpoczną się małe derby powiatu, bowiem wówczas zmierzą się, miejscowy „Znicz” przechodzący jakiś nieoczekiwany kryzys oraz „Bałtyk” Międzywodzie. Wynik w tym meczu jest sprawą jak najbardziej otwartą.
Gospodarze będą chcieli się przemóc, ale piłkarze znad morza na pewno tanio skóry nie sprzedadzą i dlatego liczymy na moc emocji w tym spotkaniu.

„Bałtyk” Gostyń zagra u siebie z cerkwickim „Bizonem” (beniaminek) i nie jest bez szans na wywalczenie trzech punktów. Choć nasi grają nierówno, to warto pamiętać, że są zawsze groźni dla każdego przeciwnika grającego właśnie w Gostyniu.
Początek meczu zaplanowano na godzinę 14:00.

A zatem życzymy wszystkim naszym zespołom wywalczenia i wybiegania jak najlepszych rezultatów. I oby po tym weekendzie w tej kwestii nasi kibice mieli radosne miny z postawy swoich pupili.
Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *