Przed nami świąteczna kolejka piłkarska

Zima walczy jeszcze o pozostanie w akcji, lecz chyba są to jej ostatnie dni. Ale skutecznie sparaliżowała w marcu wiele spotkań, które nie odbyły się z racji nieprzydatności do gry, co najmniej kilkunastu boisk piłkarskich. Zapewne w kilku przypadkach będzie tak też w świątecznej kolejce, która już tuż, tuż. Wśród wielu spotkań nas interesują (wszystkie spotkania w Wielką Sobotę) najbardziej te z udziałem drużyn z naszego powiatowego podwórka. W ten weekend pauzuje jedynie A klasa. Ale po kolei… .

IV liga – „Gryf” i „Vineta” zagrają u siebie

Bez dwóch zdań, trudniejsze, by nie powiedzieć, piekielnie trudne zadanie przed piłkarzami wolińskiej „Vinety”, którzy zagrają oni u siebie w sobotę (wszystkie mecze IV ligi rozegrane zostaną w Wielką Sobotę o godzinie 13:00) z jednym pretendentów awansu do III ligi, „Bałtykiem” Koszalin. Lider z Koszalina ma osiem punktów więcej od drugiego „Sokoła” Karlino. Wygrał pewnie dwa wiosenne spotkania, a bilans bramkowy tych meczów to 7 do 1 na korzyść „Bałtyku”. Z kolei wolinianie zajmujący 12. pozycję w tabeli i w dotąd rozegranych dwóch wiosennych meczach odnotowali remisy.

Dodajmy, iż w rundzie zasadniczej w Koszalinie było 2:1 (1:0) dla „Bałtyku”, a gola dla naszego zespołu strzelił w 92 minucie meczu Adam Nagórski.

Trudne zadanie przed wyspiarzami, ale nie odbierajmy im nadziei. I liczymy, że „Vineta” tanio skóry nie sprzeda. W przeciwnym razie (ewentualna przegrana) nasz zespół może wylądować na 14 miejscu, czego im oczywiście nie życzymy.

Teoretycznie łatwiejsze zadanie przed kamieńskimi gryfitami, którzy zagrają u siebie ze „Spartą” Węgorzyno, z którą nasz zespół 30 sierpnia zremisował na wyjeździe 2:2. Wówczas nasi prowadzili już 2:0 po golu Kacpra Wittbrodta i bramce samobójczej. Jednak niemal pewien trzy punkty nasi zaprzepaścili po straconym golu w 94 minucie spotkania. Wtedy też Damian Karczmarski nie wykorzystał rzutu karnego.

„Sparta” jest teraz trzecia od końca. I teoretycznie (tylko), kolejny po „Olimpie” słaby przeciwnik. Ale pamiętamy jak to się skończyło przed tygodniem w Gościnie. Sensacyjna porażka „Gryfa” po której nieźle musiał się tłumaczyć trener naszego zespołu, wierząc jednak, że jego podopieczni wezmą sobie do serca tę wpadkę, by później do takich niespodzianek nie dochodziło.

Rywal naszych jest przeciwnikiem absolutnie do ogrania. Jednak gryfici muszą wyjść na to spotkanie maksymalnie skoncentrowani, zdeterminowani. I muszą też zagrać co najmniej tak dobrze jak w spotkaniu ze szczecińskimi hutnikami. A wówczas powinno być tylko dobrze.

Wojewódzka Klasa Okręgowa – „Iskra” powalczy o pełną pulę w spotkaniu z „Białymi” w Sądowie

Golczewska „Iskra”, która w minioną środę odrabiała zaległości Pucharu Polski (1:5 – do przerwy 0:2, z rezerwami „Pogoni” Szczecin) zagra w sobotę o godzinie 13:00 w Sądowie z „Białymi”, którzy zajmują przedostatnie miejsce w ligowym zestawieniu.

To ważny mecz dla naszej ekipy i zapewne piłkarze, jak i trener, wiedzą o tym doskonale, bowiem przy ewentualnej wygranej „Iskry”, ta w dużym stopniu podreperowałaby swój dorobek punktowy i przesunęłaby się bliżej środka tabeli. Jest zatem o co walczyć.

Środowy puchar „Iskra” potraktowała raczej treningowo, choć zarazem grała ambitnie, bowiem trudno było uwierzyć w to, że uda się w tym spotkaniu przeskoczyć silnego rywala.

Ten mecz pozwolił zapewne trenerowi Łukaszowi Cebulskiemu przymierzyć piłkarzy na skład wyjściowy w sobotnim starciu.

By pokonać „Białych” zapewne nie potrzeba wielkiej finezji, ale trzeba się na tyle spiąć, by wszystkie aspekty i przedmeczowe plany pozytywnie zaskoczyły rywala „Iskry”. Czy jej chętka i apetyt na trzy punkty się ziści? Okaże się w sobotę po południu.

Dodajmy, iż w rundzie zasadniczej, w Golczewie skończyło niespodziewanym remisem 1:1. W tamtym meczu od 13 minuty prowadzili goście, ale w 69 minucie wyrównał na szczęście Dawid Roszak.

Klasa okręgowa – „Jantar” poceluje w trzy punkty w wyjazdowym starciu ze słabeuszem

Także o 13:00 w sobotę swój mecz rozpocznie „Jantar” Dziwnów, który zagra w Radziszewie z „Odrzanką”, przedostatnim zespołem ligi.

Po szczęśliwie zakończonym horrorze sprzed tygodnia w meczu z „Polonią”, czas na teoretycznie słabszego rywala. Trzecie miejsce dziwnowian w tabeli zobowiązuje, jednak trener Krzysztof Wróbel ma nie lada kłopot, bowiem kilku piłkarzy z podstawowego składu musi przymusowo pauzować. Przypomnijmy, iż dwóch piłkarzy naszego zespołu schodziła z boiska w meczu z „Polonią” po ujrzeniu czerwonych kartek.

Sobotni rywal to nie gigant piłkarski okręgówki i jest na pewno w zasięgu ogrania go przez „Jantar”. Jednak jeśli będą się naszym piłkarzom zdarzały takie boiskowe przestoje, jak w meczu z „Polonią”, „Odrzanka” może to chcieć wykorzystać. I wtedy mogłoby być nie za wesoło.

My jednak liczymy na doświadczenie i zaciętość ambitnych piłkarzy „Jantara” i oczywiście typujemy jego zwycięstwo, które w dużej mierze utwierdzi jego wysoką pozycje w tabeli.

A klasa  pauzuje i zagra dopiero w następny weekend.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *