10-04-2021 » Powiat i region

Ostatnie pożegnanie Krzysztofa Krawczyka.

„Oto wokalista i kompozytor Krzysztof Krawczyk wyruszył parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs. Najpiękniejszy, bo wieczny” – mówił w czasie uroczystości żałobnych Krzysztofa Krawczyka w łódzkiej archikatedrze biskup pomocniczy senior diecezji częstochowskiej Antoni Długosz, przyjaciel zmarłego w poniedziałek artysty. Obok rodziny i przyjaciół piosenkarza we mszy uczestniczyli również przedstawiciele władz państwowych i lokalnych. Krzysztof Krawczyk spoczął na cmentarzu w podłódzkiej miejscowości Grotniki, gdzie mieszkał. W małej leśnej nekropolii żegnało go ponad tysiąc ludzi. „Nikt nie mówił tu o nim inaczej niż ‘nasz Krzysio’” – wspominał starszy mieszkaniec Grotnik. 

Z powodu pandemii we mszy pogrzebowej Krzysztofa Krawczyka mogło uczestniczyć – oprócz celebrujących ją duchownych – jedynie 75 osób.

Obok krewnych i przyjaciół artysty oraz łódzkich duchownych uczestniczyli w niej m.in. biskup pomocniczy senior diecezji częstochowskiej Antoni Długosz, wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński, a także przedstawiciele władz lokalnych.

Przed archikatedrą zgromadzili się natomiast wielbiciele twórczości artysty.

Jego głos cały czas mi gra w głowie. Wszystkie jego piosenki były takie melodyjne, do tańca i do śpiewu. Dopóki będę żyła, jego muzyka będzie ze mną. Jak tylko dwa tygodnie miną, to z synem pojedziemy do Grotnik na cmentarz. Tam się pomodlę i świeczkę zapalę – mówiła reporterce RMF FM Agnieszce Wyderce jedna z wielbicielek twórczości Krawczyka.

Dziś cała Polska pożegnała Krzysztofa Krawczyka.

Krzysztof Krawczyk był dobrze znany wielu z nas. Przypominamy pewien epizod sprzed 10 lat. Podczas pobytu w Międzyzdrojach ten znakomity artysta za pośrednictwem naszej gazety „Pomorzanin” pozdrowił wszystkich naszych czytelników. Dziś przypominamy tekst z tamtego wydania naszej gazety i przekazane przez Krzysztofa Krawczyka pozdrowienia.

Dziękuję naszej redakcyjnej koleżance Julianie Rogowskiej za przypomnienie tego wydarzenia.

W.T.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *