28-04-2019 » Powiat i region

Liczna delegacja z naszego powiatu wzięła udział w sobotnich siekierkowskich uroczystościach rocznicowych forsowania Odry

Nad ranem 16 kwietnia 74. lat temu, stojące w na prawym brzegu Odry armie radziecka i polska, poprzedzając zmasowanym ostrzałem setek dział, rozpoczęły natarcie i jej forsowanie. Był to jeden z elementów Operacji Berlińskiej i Frontu Białoruskiego.  

Walki trwały cztery długie i krwawe dni, które pochłonęły tysiące ofiar z obu stron.

Pierwsze wkopane nad Odrą słupy (pokazywane później w wielu filmach) pojawiły się 17 kwietnia 1945 r., i to po zachodniej stronie rzeki. To 11 pułk piechoty uczcił w ten sposób moment przeprawy przez Odrę.

Piekielnie trudne i krwawe forsowanie rozlewiska Odry zakończyło się 20 kwietnia i zebrało ogromne śmiertelne żniwo. Tylko po trzech dniach walk życie straciło około 2 tys. polskich żołnierzy.
W rocznicę tego wojennego i bardzo ważnego dla zwycięstwa sprzymierzonych nad hitlerowcami zdarzenia, w sobotę 27 kwietnia, odbyły się kolejne rocznicowe uroczystości w Gozdowicach oraz na Cmentarzu Wojennym w Starych Łysogórkach koło Siekierek, gdzie pochowanych jest niespełna 2 tysiące polskich żołnierzy.

W uroczystościach udział wzięła liczna reprezentacja naszego powiatu. Byli to przede wszystkim emeryci i renciści z Kół w Kamieniu Pomorskim, Dziwnowie i Świerznie oraz burmistrz Wolina Ewa Grzybowska. Podobnie jak delegacja kamieńskich emerytów i rencistów i byłych spadochroniarzy z 1 Batalionu Szturmowego z Dziwnowa z jej przewodniczącym Zbigniewem Jeszką, złożyła pod Pomnikiem Sapera w Gozdowicach, wiązankę z biało – czerwonych kwiatów.

Ponadto nasz region reprezentowały dwa poczty sztandarowe: byłych komandosów z niegdysiejszego słynnego 1. Batalionu Szturmowego Związku Polskich Spadochroniarzy III Oddział w Dziwnowie oraz związku kombatanckiego z Kamienia Pomorskiego.

Pierwsza część obchodów rocznicowych odbywała się we wspomnianych Gozdowicach, w których udział wzięli m.in. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Olgierd Brudziński i Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak. Ponadto w uroczystościach brali udział przedstawiciele władz wojewódzkich i marszałkowskich, jak i wiele innych.

Następnie na Cmentarzu Wojennym w Starych Łysogórkach nieopodal Siekierek, odbyła się polowa msza święta w intencji poległych w walkach forsowania Odry, którą celebrował metropolita Diecezji Szczecińsko – Kamieńskiej, abp Andrzej Dzięga, po czym wiele delegacji złożyło wiązanki kwiatów pod pomnikiem.

Jeździmy na te uroczystości bardzo systematycznie. I to od wielu lat. Są tacy, którzy nie opuścili ani jednego siekierkowskiego wyjazdu. Przyznam, że organizując te wypady na owe obchody rocznicowe wraz z wieloma, zawsze uświadamiam sobie wraz z pozostałymi, jaką wartość ma to odległe dziś historyczne i ważne w dziejach II wojny światowej wydarzenie, będące jednym z ważnych epizodów, który przyspieszył zakończenie zmagań wojennych zdobyciem Berlina.

Śmierć dwóch tysięcy mężczyzn, żołnierzy polskich i radzieckich, ludzi w pełni wieku, to naprawdę niewyobrażalne poświęcenie. Poświęcenie najwyższe i największe z możliwych w naszym życiu. I tym bardziej powinno się o takich i temu podobnemu zdarzeniu i biorącym w nim udział poświęcać stosowne miejsce. Choćby dla złożenia tym ofiarom ogromnego hołdu, nie tylko na dziś, ale również dla potomności.” – powiedział po powrocie z wyprawy S. Salanek, koordynator wyjazdu, który został sfinansowany w dużej mierze ze środków Starostwa Powiatowego.

Wśród jadących na te uroczystości była pani Teresa Smereka z Jarzysławia, z domu Ostrowska, wraz z córką Janiną. Jakiś czas temu odnalazła właśnie na siekierkowskim Cmentarzu Wojennym mogiłę swego ojca, o którym tuż po wojnie wiedziano, że zginął podczas działań wojennych w ostatnim okresie ich trwania.

Szeregowy Antoni Ostrowski (ur. 1910) służył wtenczas w 16 Kołobrzeskim Pułku Piechoty z 6 Pomorskiej Dywizji Piechoty, wchodzącej w skład 1 Armii Wojska Polskiego. Poległ w walkach pod Berlinem 3 maja 1945 roku.

Od czasu kiedy odnalazłam grób mego ojca, zawsze i co roku przyjeżdżam na rocznicowe uroczystości forsowania Odry właśnie tutaj, by odwiedzić jego mogiłę, zapalić znicze, złożyć kwiaty i pobyć w tym miejscu w skupieniu.” – przyznaje dziś wiekowa pani Teresa.

Odnalezienie grobu ojca pani Teresy to całkiem długa i wyjątkowa historia, pełna zaskakujących zwrotów, godna poświęcenia na ten temat zupełnie oddzielnego artykułu, który przedstawimy już niebawem.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *