03-07-2018 » Powiat i region

Jantar zwany bursztynem jest niczym magiczne „złoto”

Szukanie bursztynów (jantar – po słowiańsku, bernstein – niem., amber – ang.) na plaży, nad brzegiem morza, jest niczym poszukiwanie złota. Przede wszystkim po sztormach na brzegu morza jest zwykle wysyp wspaniałych okazów magicznego kamienia o wysoce leczniczych właściwościach. Oczywiście trzeba go wypatrywać bystrym okiem, bowiem okazy znajdowane potem w wodzie morskiej, nie są zbyt okazałe.

A czym jest bursztyn bałtycki (sukcynit, „bałtyckie złoto”)?

To odmiana bursztynu, substancji organicznej, inaczej mówiąc, żywicy kopalnej, która powstała w warunkach naturalnych w odległej dla nas dziś epoce, którą był eocen.

Bursztyn jest to kopalna żywica, który powstawał co najmniej 40 milionów lat. Do dzisiaj jednak nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, z jakiego drzewa pochodzi i dlaczego żywicowało ono w nadmiarze. Już starożytni wymienili rodzaje drzew, którym przypisywano tworzenie bursztynu. Pliniusz Starszy (24 – 79 r. n.e.) jako pierwszy wyraził opinię, że drzewem macierzystym bursztynu była sosna.
Przekonanie to naukowo potwierdzono pod koniec lat 90. Jednym z badaczy był Hugo Conwentz, który w latach 1860 – 1906 pełnił funkcję dyrektora Muzeum Przyrodniczego w Gdańsku. Na podstawie badań inkluzji roślinnych w bursztynie, drewna i igieł, jakie poczynił, stwierdził obecność szczątków aż pięciu różnych sosen. W naszym stuleciu opinię tę podważono stwierdzając, że chemicznie bursztyn różni się od żywic sosen dzisiejszych. Zaproponowano dwa inne drzewa – cedr i araukarie. Jednakże szczątków tych roślin w bursztynie nie znaleziono.
Obecny stan badań wskazuje na to, że żywica mogła być wydzielana przez kilka gatunków drzew szpilkowych, z których udział jednego był dominujący.
Żywica wytwarzana jest przez specjalne komórki pnia drzewa i wydzielana do kanałów żywicznych, biegnących pionowo i poziomo. Wypełnia przestrzenie w obrębie drewna, szczególnie pod korą. Każde zranienie drzewa powoduje jej wyciek. Prędkość wycieku zależy m.in. od temperatury otoczenia. Im cieplej, tym żywica jest bardziej płynna. Wypływy żywicy zwiększa się w czasie ciepłej i wilgotnej pogody. A ilość wytwarzanej żywicy wzrasta im bliżej równika.
Bursztyn bałtycki – zwany również sukcynitem – pochodzi ze złóż w osadach czwartorzędowych, eksploatowanych na terenie Polski, bądź z trzeciorzędowych na terenie Półwyspu Sambijskiego w Rosji. Żywica transportowana była przez rzeki z terenów Skandynawii oraz obecnego Bałtyku.

Żywica wydostawała się ze zranień, pęknięć pni i gałęzi drzew, tworząc nacieki, określane mianem sopli lub kropli. Żywica gromadziła się również bezpośrednio pod korą lub wewnątrz pnia tworząc formy podkorowe. Mówi się o dwóch przyczynach intensywnego żywicowania: po pierwsze, drzewa broniły się osłaniając zranienia, blokując dostęp wirusom i pasożytniczym grzybom. Po drugie, mogła być to reakcja drzew na zachodzące zmiany klimatu, znaczne wahania temperatury i wyjątkową aktywność wulkaniczną. Przetrwała ona do naszych czasów w formach dokumentujących sposób jej powstawania i przemieszczania.

W Polsce bursztyn bałtycki występuje w złożach: w okolicach Zatoki Gdańskiej, Mierzei Wiślanej, u nasady Mierzei Helskiej, w osadach polodowcowych, w tym w tzw. porwakach (np. dawna kopalnia bursztynu w Możdżanowie koło Słupska), w okolicach Lubartowa oraz na Kurpiach.

Jako ciekawostkę dodać trzeba, iż największy okaz bursztynu bałtyckiego o wadze 9,75 kg znaleziono w 1860 roku na… polu w miejscowości Rarwino pod Kamieniem Pomorskim położonej od morza około 18 km. Ów piękny i ogromny bałtycki okaz bursztyny znajduje się w Muzeum Przyrodniczym w Berlinie.

A w ogóle, największy samorodek bursztynu o nazwie Burma Amber, który waży 15,25 kg, znajduje się w British Museum w Londynie.

Bursztyn jest symbolem sukcesu, od tysiącleci stosowany jest jako talizman oraz kamień o właściwościach leczniczych. Od zarania dziejów człowiek starał się poznać tajemnicę pochodzenia tego kamienia. Dawniej przez polskie ziemie wiódł bursztynowy szlak, którym transportowano cenny minerał z południowych wybrzeży Bałtyku do krajów leżących w basenie Morza Śródziemnego.
Swoją nazwę zawdzięcza zapożyczeniu z języka niemieckiego, gdzie słowo Bernstein (brenender Stein) oznacza płonący kamień. Wiele w tym prawdy, bo prawdziwy bursztyn pali się, wydzielając żywiczną woń.
To jednak nie jedyna nazwa, pod jaką był znany w przeszłości. Grecy nazywali ten kamień elektron, co oznacza świecący i błyszczący. Natomiast Rzymianie znali bursztyn pod nazwą lyncurium, czyli mocz rysia, bowiem według legendy złocisty kamień powstał ze skamieniałego moczu tego drapieżnika. Arabowie nazywali bursztyn – anbar, ponieważ balsamiczny zapach palonego bursztynu kojarzył się z zapachem prawdziwej ambry. Słowiańska nazwa jantar, została przejęta od Litwinów, a ta od fenickiej nazwy jainitar – żywica morska. Ta ostatnia wiele ma wspólnego z rzeczywistością, bowiem bursztyn to skamieniała żywica drzew iglastych.
Bałtyckie złoto, jak nazywany jest bursztyn to ceniony minerał, z którego wykonuje się nie tylko biżuterię, ale używa także do ozdabiania przedmiotów użytkowych, czy tworzenia typowo ozdobnych przedmiotów. Dawniej mówiono, że takie cacka miały moc godzenia zwaśnionych osób. Ten magiczny kamień najlepiej działa nieoszlifowany, w stanie surowym. W przeszłości wierzono, że zaklęte są w nim niezwykłe moce, które odpędzają wszelkie złe energie. Już w starożytności używano bursztynu do zdejmowania uroków i klątw. Dziś pomaga w momentach, gdy nasz rozwój w pewnych aspektach jest zahamowany. Chroni przed negatywną energią i jest pomocny w medytacji. Używa się go do oczyszczania pomieszczeń z negatywnej energii, również po chorobach.

Najczęściej spotykany jest w odcieniach żółtego, znacznie rzadziej w wersji bezbarwnej, czerwonawej, czy zielonkawej. Dzięki swej barwie bursztyn silnie oddziałuje na czakrę splotu słonecznego – rozwija ufność i pozbawia lęków. Od wieków wtajemniczeni przekonywali, że w bursztynie zaklęte są niezwykłe moce, które odpędzają od jego właściciela wszelkie złe energie, a z ciała wyciągną nie tylko choroby, ale i ich zwiastuny
Medycyna naturalna dawno doceniła jego właściwości. Kamień pomaga w problemach z przemianą materii, astmą, problemami z tarczycą i bólami reumatycznymi. Wiadomo, że bursztyn obniża także ciśnienie i przyspiesza gojenie ran. Pomaga na schorzenia przewodu pokarmowego i infekcje górnych dróg oddechowych. Wspomaga przy depresji, stanach lękowych, zamartwianiu się, przy problemach z podejmowaniem decyzji.
Kamień bursztynu działa położony na ciele lub w kieszeni. Już samo noszenie zrobionych z niego ozdób chroni organizm. Dla zdrowia warto też sięgać po zrobioną z bursztynowego proszku nalewkę.
Ten magiczny kamień zawiera w sobie element minionego czasu, dlatego jest niezwykle cennym narzędziem dla paleontologów. Zaklęte wewnątrz złocistej żywicy okazy zachowują się z dokładnością mikroskopową. Dzięki temu można ocenić zmiany ewolucyjne na przestrzeni milionów lat z niezwykłą precyzją.
W 2011 roku włoscy paleontolodzy dokonali odkrycia niczym z filmu „Jurassic Park”, znaleźli bowiem muszkę oraz dwa roztocza zatopione w bursztynie. Stawonogi te okazały się starsze o około100 mln lat od najstarszych znanych dotąd okazów.

Oprac. Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *