24-04-2016 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski – Nasi grali bardzo dobrze, dobrze i źle

Rewanże sezonu 2015/16 nabierają tempa. Niestety nie wszystkim zespołom z naszego powiatu wiedzie się tak jak choćby III – ligowej „Vinecie” Wolin. W trudnej sytuacji jest kamieński „Gryf”, a inne zespoły jakoś sobie radzą. Jednemu, w A klasie nawet „grozi” awans. Ale po kolei…

III liga – Podtrzymać znakomitą passę nieprzegranych spotkań…

Na trzecioligowym froncie znakomicie sobie radzi nasz rodzynek i zarazem beniaminek, wolińska „Vineta”. Zespół gra wręcz wybornie. Ostatni raz przegrał w szóstej kolejce, a było to dokładnie 19 września ubiegłego roku. Po dziwnym spotkaniu nasz zespół uległ 1:3 (1:3) u siebie innemu beniaminkowi, „Świtowi” Szczecin. Jedynego gola strzelił Bartosz Ława.

Od tego momentu wolinianie rozegrali 15. spotkań i wygrali z nich aż dziesięć, pięciokrotnie remisując i oczywiście, żadnego nie przegrywając.

W ten weekend nasz zespół miał grać z „Chemikiem” Police, ale ten wycofał się na początku wiosny z rozgrywek. Walkower i 49. punktów na koncie, i druga lokata w tabeli! Wspaniała seria.

Również bilans bramkowy do pozazdroszczenia: 46 – 20. Mówi wiele.

„Vinecie” nie „grozi” awans, bo ten zapewne uzyska obecny lider z Przodkowa, który ma sporą przewagę nad naszym zespołem. Ale też nie grozi naszym spadek, bo szykująca się reorganizacja lig sprawia, że z III ligi spadnie aż osiem zespołów. Jednym z nich jest już policki „Chemik”.

A więc wiele zespołów, oprócz ścisłej czołówki, może czuć się zagrożona spadkiem, w tym rezerwy szczecińskiej „Pogoni”.

Po przymusowej przerwie w minionej właśnie 23. kolejce, wyspiarze szykować się będą do kolejnego starcia. Tym razem w najbliższą sobotę nasz zespół zagra tradycyjnie już na sztucznej murawie w Kamieniu Pomorskim z „Gryfem” ze Słupska.

Rywale dotąd nie zachwycali i są dopiero na miejscu trzynastym z zaledwie 19. punktami na koncie. W ostatniej kolejce „Gryf” zremisował 1:1 u siebie z koszalińska „Gwardią”.

Piłkarze „Vinety” po przymusowej przerwie będą się zapewne starali pokonać rywala, a te zakusy potwierdza zwyżkująca forma i hart piłkarskiego ducha naszego zespołu.

Przeciwnik jak najbardziej do ogrania, tym bardziej, że wolinianom jak najbardziej pasuje sztuczna nawierzchnia kamieńskiego boiska, gdzie grając tej wiosny, wygrali wszystko co można było. Strzeli rywalom w tych meczach aż 11. goli, tracąc zaledwie trzy.

A więc warto byłoby podtrzymać znakomitą passę i po prostu wygrać z rywalem, który niestety jedną nogą jest już w IV lidze.

Cóż, taki jest sport, gdzie najlepsi są górą, a słabsi muszą po prostu odpaść.

IV liga – „Gryf” coraz bardziej na równi pochyłej…

Grający na czwartoligowym froncie „Gryf” Kamień Pomorski w drugim sezonie z rzędu gra o przetrwanie. W ubiegłym jakoś udało się uratować przed degradacją dzięki znakomitej postawie w końcówce sezonu. Teraz też jest nie wesoło. Gryfici grają niestety na zasadzie „falowania i spadania”.

Przed tygodniem w ładnym stylu wypunktowali u siebie wcale nie słaby „Olimp” Gościno, pokonując go 4:0. Wczorajsze jechali pełni nadziei na podtrzymanie dobrego okresu (?).

Niestety beniaminek ze szczecińskiego Załomia okazał się za silny, obnażając przy tym wszystkie słabości gryfitów.

Przegrana z „Jeziorakiem” 1:2 boli, ale to oznacza, że w dalszym ciągu czarne chmury nad naszym zespołem wiszą i co przykre, są coraz ciemniejsze.

Dwunasta obecnie zajmowana lokata przez gryfitów, nie jest żadnym gwarantem na utrzymanie. W zasadzie to miejsce spadkowe. Do jedenastego „Dębu” „Gryf” ma już cztery punkty straty. To na tę chwilę dużo i trudno będzie doścignąć ten i pozostałe nieco wyżej będące zespoły.

Ale na szczęście w minionej kolejce rywale będący za „Gryfem” grali pod nasz zespół. Oprócz dobrze na wiosnę spisującej się „Wiekowianki” Wiekowo, solidarnie przegrali swe spotkania.  Zadziwia ostatnia w tabeli „Wiekowianka”, która wygrała kolejny mecz, by tym razem pokonać w Stargardzie dotychczasowego lidera, „Kluczewię”!

A w ogóle, na wiosnę ten zespół wygrał już cztery spotkania i powoli i systematycznie zbliża się do rywali będących przed nim.

„Gryf” gra w kratkę, przeplatając lepszymi występami, tak jakby przed tygodniem, spotkaniami gorszymi i wręcz beznadziejnymi. Niestety nie widać nadziei na poprawę gry, a do końca sezonu coraz mniej kolejek.

Gdzie szukać punktów? Odpowiedź jest prosta, w każdym meczu. Bo są to spotkania o być albo nie być. Ale jeśli nie gra się zdeterminowanym, z wiarą w zwycięstwo, o sukcesy będzie niezwykle trudno.

Wydawało się, że „Jeziorak” jest do ogrania. Znów jednak okazało się, że z psychiką u naszych piłkarzy nie jest najlepiej. Brak wiary, brak konsolidacji, koncentracji, spójności i czegoś jeszcze, sprawia, że mecz trzeba zrzucić na straty.

Rywale będący przed gryfitami powoli się oddalają. I wydaje się, że „Gryf” może nie dać rady w tym roku utrzymać się w lidze. Po spadku na pewno byłoby trudno szybko powrócić do IV ligi.

Trener gryfitów tłumaczy, że ma ograniczony skład, w tym gra kilkoma juniorami. Owszem, wzmocnień na lepszym poziomie tej wiosny nie było, i tak prawdę powiedziawszy, obecna kadra to nawet i przypadkowy zlepek młodości z doświadczeniem, które nie gwarantują niestety możliwości utrzymania się w IV lidze.

Grać trzeba, bo do końca sezonu pozostało jeszcze sporo, bo osiem kolejek. Jak tak dalej pójdzie to zapewne „Wiekowianka” utrzyma się.

A „Gryf”? Trudne pytanie, bo tak naprawdę zespół z kameleonową formą nie jest gwarantem na lepsze jutro. Nadzieje zawsze są i tą nadzieją na utrzymanie swoich pupili żyją kibice „Gryfa”. Tyle tylko, że nerwy co niektórzy już nie mogą utrzymać na wodzy.

Słaba postawa, beznadziejne w większości spotkań, sama postawa, nie najlepsza atmosfera w szatni – czy to ma być wizytówką naszego podupadłego „Gryfa”?

W następnej, 23. kolejce będzie okazja do podreperowania punktów, bowiem do Kamienia przyjedzie „Piast” Chociwel, z którym w pierwszej rundzie nasz zespół przegrał aż 0:4 w Chociwlu. Przeciwnik trudny, ale gwoli wyjaśnienia, teraz słabeuszy już nie ma. Trzeba naszym zagrać jak najlepiej. Oczywiście pod warunkiem, że się odpowiednio zmobilizują i zmotywują. W tym głowa trenera, kierownika drużyny i po części samego nowego prezesa klubu.

Czas zatem na skuteczny rewanż, ale pod warunkiem, że nasi piłkarze zagrają co najmniej tak dobrze jak w niedawno w wygranym spotkaniu z „Olimpem”.

Nadzieja nadzieją, ale grać i przede wszystkim zdobywać punkty trzeba naszym. To dewiza na ostatnie osiem kolejek dla naszego zespołu, bo we przeciwnym razie nasz zespół obudzi się w niżej o jeden szczebel lidze. A to byłaby wielka szkoda i wielka strata dla naszego piłkarskiego regionu. Każdy mecz zatem jest z tych o „być albo nie być”.

V liga (Wojewódzka okręgówka) – Postanie w lidze nadrzędnym coraz bliższym celem golczewskiej „Iskry”…

Nasz beniaminek z Golczewa radzi sobie całkiem dobrze w nowym otoczeniu. „Iskra” jest zespołem środka tabeli. Przeplata lepsze z gorszymi meczami. I nie dziwi, że raz wygrywają, to znów przegrywają. To nie lokalna okręgówka, gdzie nasz zespół grał wręcz wyśmienicie. Nie ten poziom.

Ostatecznie nasz zespół jest zespołem zajmującym po 22. kolejkach miejsce ósme z 31 punktami na koncie.

W minionej kolejce nasz zespół rozegrał swoje spotkanie w dalekich Lipianach ze „Stalą”. Z nieobliczalnym przeciwnikiem nasz zespół ostatecznie zremisował 1:1. To trzeci z rzędu nie przegrany mecz przez zespół z Golczewa.

W sobotę, 30 kwietnia, „Iskra” zagra znów na wyjeździe. Tym razem wybierze się do Stargardu, gdzie zagra z dziwnie grającą na wiosnę ekipą rezerw „Błękitnych”. Mimo, że ten zespół jest na szóstym miejscu, to już zdążył stracić aż 45. goli. Temu zespołowi zdarzały się w przeszłości, nawet tej niedalekiej, wielkie wpadki, z dużą liczbą straconych bramek.

Nasz zespół doskonale zdaje sobie sprawę, że defensywa przyszłego rywala to nie monolit, i w tym będzie upatrywał zapewne drogę do swego ewentualnego sukcesu.

Wystarczy powiedzieć, że w tej minionej właśnie kolejce, „Błękitni” przegrali w Dobrzanach ze słabiutką „Zorzą” aż 0:4. A właśnie z „Zorzą” tydzień wcześniej nasz zespół wygrał pewnie u siebie 5:2. To jest bardzo wymowne.

A klasa – Kto mistrzem? Nasza „Fala” czy świnoujska „Flota”?…

Co prawda do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze osiem kolejek (nie licząc rozegranej w ten weekend), to dzieje się tutaj bardzo ciekawie. Szczególnie w czubie tabeli, gdzie o przodownictwo od dłuższego czasu walczą lider, „Flota” Świnoujście, i nasza „Fala” Międzyzdroje.

Szkoda, że w poprzedni weekend nasz zespół przegrał w Świnoujściu niezwykle ważne spotkanie na szczycie w stosunku 2:3, stąd przewaga lidera nad „Falą” urosła do czterech punktów.

To dużo i mało, tym bardziej, że kolejek jest jeszcze sporo, a lider może dajmy na to pogubić punkty w spotkaniach z drużynami z naszego powiatu, które zapewne będą chciały pomóc drużynie z Międzyzdrojów.

W ostatniej kolejce rozegranej w ten weekend „Fala” rozgromiła rozbitego kadrowo i nie tylko, „Znicza” Wysoka Kamieńska aż 9:1.

„Korona” Stuchowo pokonała na wyjeździe 3:1 już zdegradowanego „Orła” Prusinowo, zaś „Jantar” wymęczył wygraną 3:2, w Świnoujściu, z tamtejszym „Prawobrzeżem”.

Fatalnie zagrał w Cerkwicy „Bałtyk” Międzywodzie, który został zdruzgotany przez miejscowego „Bizona. 9:1 dla „Bizona” mówi wszystko.

Po XVIII kolejkach przewodzi samodzielnie świnoujska „Flota”. Nasza „Fala” z Międzyzdrojów jest druga, z szansami na awans. Trzecie niezagrożone miejsce ma „Jantar” Dziwnów, ale stratę do prowadzącej dwójki już sporą. Na czwartym miejscu ze stratą aż siedmiu punktów do „Jantara” zajmuje „Korona” Stuchowo.

Szósty jest gostyński „Bałtyk z tą samą ilością punktów co „Korona”, a najsłabsze zespoły z naszego regionu: „Bałtyk” Międzywodzie oraz „Znicz” Wysoka Kamieńska, zajmują odpowiednio – 11. i 12. miejsca.

Dodać też trzeba, że lider to niezwykle skuteczny i bardzo bramkostrzelny zespół, który w osiemnastu kolejkach zaaplikował rywalom bagatelka, 128 goli, tracąc ich tylko 17.

Natomiast ostatni „Orzeł” Prusinowo to kolejny rekordzista, ale in minus, bowiem na koncie strat ta drużyna ma już… 154 gol! Niebywałe i wydawać by się mogło, niemożliwe. A jednak.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *