06-06-2016 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski – Kolejka dobrych wyników naszych drużyn

Dla jednych, ostatnia, dla innych, przedostatnia kolejka kończącego się właśnie sezonu piłkarskiego, była bardzo udana dla naszych zespołów z powiatu kamieńskiego.

Bezprecedensowym wydarzeniem była wygrana zmagań III ligi przez wolińską „Vinetę” okraszoną wysoką wygraną u siebie z „Kaszubią” Kościerzyna.

Dzielnie, i co ważne, skutecznie przed spadkiem broni się „Gryf” Kamień Pomorski w IV lidze. Na tę chwilę pozostaje w lidze. I to dobra wiadomość dla kibiców gryfitów.

„Iskra”  z Golczewa w piątej lidze, jako beniaminek w dalszym ciągu trzyma się dzielnie. W minionej kolejce pokusiła się o miłą niespodziankę.

Na A – klasowym poziomie, przed ostatnią kolejka, jest już wszystko jasne. Szkoda, że awansu nie uzyskuje w tym przypadku, dobrze grająca w niemal całym sezonie „Fala” Międzyzdroje, która ostatecznie zajmie drugą lokatę…

Ale po kolei…

III liga – Efektowne zwycięstwo na koniec sezonu i wygrana III ligi przez wolińskich wyspiarzy…

Aż 5:0 wygrała w sobotę u siebie najlepsza drużyna III ligi, wolińska „Vineta”. To wynik bezprecedensowy w piłkarskiej historii powiatu kamieńskiego, bowiem dotąd żadnemu zespołowi taka sztuka się jeszcze nie udała.

Świetna passa samych wygranych i zaledwie kilku remisów trwała od siódmej kolejki, rozegranej w drugiej połowie września. Wówczas nasz zespół przegrał u siebie z innym beniaminkiem u siebie, „Świtem” Skolwin 1:3. Zapewne ten fakt wpłynął deprymująco na naszych piłkarzy?

Potem nastąpiła kapitalna forma i co najważniejsze, znakomite wyniki, które w efekcie przyniosły wygraną III ligi i sobotnią fetę po ostatnim gwizdku spotkania ze zdegradowaną „Kaszubią” Kościerzyna.

Powoli emocje z tej okazji opadają i w wolińskim klubie myśli się już o barażu w walce o… II ligę! Wiadomo już, że „Vineta” zagra dwumecz z opolską „Odra”, która w przeszłości, lat temu wiele, była jednym z filarów ówczesnej ekstraklasy. Pamiętają to nieco starsi kibice.

Nasz zespół nie jest bez szans w tej konfrontacji, tym bardziej, że jak obserwowaliśmy naszych piłkarzy w kilku choćby ostatnich meczach, ich forma zwyżkowała. I bardzo dobrze.

Świetna praca i współpraca trenera Pawła Ozgi z piłkarzami, dobra atmosfera w klubie, dziś jak najlepiej procentują.

Wiadomo, w miarę jedzenia apetyt rośnie. Nie śmiemy nawet wspominać, co byłoby, gdyby…?

Ale na tę chwile nie gdybajmy. Ligowy sezon III ligi zakończył się, ale nie dla naszych dzielnych wyspiarzy z małego Wolina, którzy nie mogą ponieść się emocjom wygrania ligi, tylko skupić się na najbliższych, najważniejszych dla nich w tym momencie, meczach. Batalię o II ligę. Jak to dumnie brzmi, nie prawdaż?

I jeszcze jedno. Najlepszym snajperem III ligi został piłkarz „Vinety”, Adam Nagórski, który zdobył 26 bramek, przy tym trzy strzelając w ostatnim spotkaniu. Gratulujemy sympatycznemu piłkarzowi, który jest jednym z filarów zespołu.

Na tę chwilę dziękujemy naszym znakomitym piłkarzom, całemu teamowi za ich wynik, gratulując im osiągnięcia wydawać by się mogło, niemożliwego. I życzymy im sukcesu w nadchodzących barażach.

IV liga – Dzielna postawa kamieńskich gryfitów dała im pozostanie w lidze…

Skazani przez wielu po miernych występach na jesieni i dalekim miejscu w tabeli, gryfici, przystąpili do wiosennych rozgrywek z nadzieją utrzymania się w lidze, wieńcząc ten nazwijmy to sukces pozostania w lidze, w roku 70 – lecia powstania klubu. Przypomnijmy, jednego z najstarszych na Pomorzu Zachodnim.

Walka naszych piłkarzy i sztabu szkoleniowego, ostatecznie przynosi spodziewany efekt. Na kolejkę przed końcem sezonu wiadomo już, że zajmując co najmniej 11.miejsce, nasz zespół ostatecznie utrzyma się na czwartoligowym froncie.

W ostatniej, 29. kolejce, „Gryf” pojechał do już zdegradowanej „Odry” Chojna. Wiadomo było, że nie będzie łatwo. I tak też było, gdyż gospodarze znając swoją sytuację , grali już na zupełnym luzie. Nasi dążyli do szybkiego strzelenia bramki. I to im się udało, ale dopiero w 46 minucie, po przytomnym podaniu ruchliwego w czubie ofensywy, Szymona Włodarka. Pewnie egzekwowanym strzałem z dystansu, bramkarza „Odry” pokonał Radosław Misztal.

Wracając do początku zawodów, pierwsza, bezbramkowa połowa, była zupełnie bezbarwna. I nie było widać różny między obu zespołami w taktyce i preferowaniu gry.

Nasz zespół próbował w różny sposób pokonać bramkarza gospodarzy, ale miejscowi też miewali swe szanse.

I w zasadzie ta strzelona bramka ustawiła drugą połowę meczu, w którym oba zespoły miały swe szanse na strzelenie bramki.

Ostatecznie skończyło się na jednym trafieniu i minimalnej, ale jakże ważnej wygranej naszego zespołu, który będąc dziś na 11. miejscu, ma już tylko jeden punkt straty do wyprzedzającego go o jedno miejsce „Piasta” Chociwel.

Ostatnia kolejka i sobotni mecz gryfitów z kolejnym zdegradowanym zespołem, jakim jest „Dąb” Dębno, który jeszcze nie tak dawno radził sobie całkiem dobrze w trzeciej lidze. Cóż, i tak bywa.

To nie p[pierwszy zespół z naszergo Pomorza Zachodniego, który wywindowawszy się na szczyt III ligi, potem spadał i spadał. Takimi przykładami są choćby: „Energetyk” Gryfino, „Rega” Trzebiatów, „Pogoń” Barlinek czy rewalskie „Wybrzeże Rewalskie, a wcześniej nieistniejący już „Leśnik” Międzyzdroje.

Mimo, że wynik „Gryfa” – dalekie miejsce, ale dające utrzymanie, na obecną chwilę trzeba przyjąć trzeźwo, racjonalnie i radością. Trudności jakie piętrzą się w klubie, trudna pozycja finansowa, nie sprzyjały naszym piłkarzom, którzy mimo tego „postanowili” zawalczyć o IV – ligowe utrzymanie. I chwała im za to. Za ich determinację i wiarę w lepsze jutro.

Okręgówka międzywojewódzka (V liga) – Golczewianie postraszyli kandydata (już byłego) do awansu…

Będące przed tą kolejką bliskie awansu „Morzycko” Moryń, spodziewało się łatwej wygranej z naszym golczewskim beniaminkiem, który wcale się nie uląkł faworyta.

„Iskra” – absolutny beniaminek, będąca w połowie stawki, sprawiła miłą niespodziankę, remisując z rywalem 1:1. I nawet prowadząc przez jakiś czas, a strzelając gola kilka minut przed zakończeniem spotkania. „Morzycko” uratowało remis w już doliczonym czasie gry.

Remis sprawił, że gospodarze stracili szansę awansu, a nasz zespół umocnił się na 9.miejscu mając na koncie już 40. punktów.

Wynik całkiem dobry, zwarzywszy, że „Iskra” grała w tym gronie po raz pierwszy.

W ostatniej kolejce nasz zespół zagra u siebie z absolutną „czerwoną latarnią” rozgrywek, „Sarmatą” Dobra Nowogardzka. Będzie to rewanż za niespodziewaną porażkę naszego zespołu na wyjeździe. Wtedy było 0:1 i ogólnie rzecz biorąc spory blamaż i wstyd.

Przy dobrym układzie, bo innego rozstrzygnięcia nie przewidujemy, jak wygraną „Iskry”, nasz zespół może zając nawet szóste czy siódme miejsce. Całkiem dobre i satysfakcjonujące zapewne wszystkich. Ale nie wybiegajmy nazbyt w przód. Po prostu trzeba pewnie i w miarę wysoko wygrać ostatnie spotkanie i czekać na inne rozstrzygnięcia.

O awans biją się jeszcze dwa zespoły, bo wiadomo już że awansował gryfiński
„Energetyk”, którego prowadzi grający trener,  Łuksza Cebulski.

Warto przypomnieć, że Łukasz wywodzi się z „Iskry” Golczewo (tu mieszkał i tu ma rodzinę), grał też w szeregach „Gryfa”, był również piłkarzem „Floty” Świnoujście czy „Kotwicy” Kołobrzeg.

Większe szanse na awans z drugiej pozycji ma „Sparta” Węgorzyno, która zagra w Lipianach z tamtejszą „Stalą”.

Trzecia obecnie ekipa „Stali” Szczecin, która przegrała w minionej kolejce bezpośrednią, wyjazdową konfrontację ze „Spartą”, zagra u siebie z liderem.

A klasa – Już pewne. Awansuje świnoujska „Flota”…

Całkiem dobre wyniki w tym sezonie odnotowało naszych sześć zespołów występujących w tej klasie rozgrywkowej. Na jedną kolejkę przed zakończeniem rozgrywek wiadomo już, że z awansu mogą się cieszyć piłkarze „Floty” Świnoujście, którzy pewnie pokonali w minioną sobotę 2:0 dziwnowskiego „Jantara”. Ma przewagę czterech punktów nad drugą „Falą” Międzyzdroje, i wszystko już jasne.

„Fala” niestety przegrała wiosenną, bezpośrednią konfrontację z „Flotą” w Świnoujściu, pogubiła niestety Przy tym kilka punktów przy remisach, stąd taki wynik, a nie inny. A na jesieni było już tak dobrze.

Przypomnijmy, nasz zespół grał od zwycięstwa do zwycięstwa. Wiosna nie była niestety już tak udana.

Trzecią lokatę zajmuje „Jantar” Dziwnów, który miał przez pewien czas nawet aspiracje awansowania, które niestety musi odłożyć na następny sezon.

Bezsprzecznie najlepszy od wielu lat sezon odnotowuje „Bałtyk” Gostyń, który w sobotę pewnie pokonał u siebie aż 6:1 „Radowię” z Radowa Małego.

Piłkarze z Gostynia wywalczyli już 47 punktów. To na zespół, który jeszcze nie tak dawno zwykle wlókł się w ogonie ligowej tabeli, całkiem spore osiągnięcie. Nasze gratulacje dla tej ekipy.

Tuż za „Bałtykiem” plasuje się kolejny nie spełniony zespół z naszego regionu, jakim jest „Korona” Stuchowo, która niestety dość często i nader niespodziewanie gubiła punkty. I to na potęgę. Jednak w minioną sobotę dosłownie „rozniosła” w Wysokiej Kamieńskiej słabiutkiego „Znicza”, pokonując go aż 9:1.

„Znicz” jest dopiero na dziesiątym miejscu. I nic nie wskazuje, by po ostatniej kolejce miał poprawić swoją pozycję.

Najsłabszy zespół z naszego powiatu, „Bałtyk” Międzywodzie, przegrał w Łosośnicy 1:4 z „Jastrzębiem”. Zajmuje miejsce 12. i ma tylko punkt przewagi nad tym rywalem.

Spada z ligi „Orzeł” Prusinowo, o czym wiadomo było od dawien dawna, który wywalczył zaledwie… trzy punkty. Jego piłkarze mają też i niechybny rekord straconych bramek, bowiem w 25. meczach stracili aż 203 bramki! To niebywałe „osiągnięcie”, nawet na takim poziomie rozgrywkowym.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *