16-11-2015 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski

Liga tej jesieni finiszuje. Do zakończenia tej rundy pozostała jeszcze tylko jedna kolejka. W minionej, znów zaimponowała wolińska „Vineta” wygrywając pewnie w Kościerzynie.
Kolejne punkty gubi nieoczekiwanie „Fala” Międzyzdroje. Z kolei „Korona” Stuchowo w małych derbach powiatu zdeklasowała „Znicza” Wysoka Kamieńska.
Zimny prysznic w Golczewie – wysoko przegrała „Iskra”.

III liga – Pewna wygrana wyspiarzy w Kościerzynie…
Nasz beniaminek z Wolina niczym walec, wygrywa i wygrywa kolejne spotkania. To niezmiernie raduje jego kibiców. Tym razem w niedzielę, pokonał w Kościerzynie tamtejszą „Kaszubię” 3:1, i jest na ekskluzywnym, wysokim miejscu trzecim. Znów mocą strzelecką popisał się Adam Nagórski, który dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Trzecią bramkę strzelił Michał Adamczak.
Świetna postawa, dobra gra, przynoszą nadspodziewane, acz miłe i zarazem dobre wyniki, co niewątpliwie cieszy piłkarski powiatowy sportowy światek, nie tylko kibiców z Wolina. Wyspiarze wciąż punktują już od siódmej kolejki, a ta była czternastą tej rundy.
W pierwszej rozgrywanej awansem z wiosny, 15. kolejce, nasz zespół zagra na wyjeździe z silnym, bo plasującym się na czwartym miejscu w tabeli, zespołem KS Chwaszczyno, który w ostatniej kolejce pewnie wypunktował i rozgromił u siebie 5:1 całkiem mocną przecież „Gwardię” Koszalin.
W pierwszym swym meczu w III lidze (15.08.) „Vineta” przegrała z tym zespołem 1:2, tracąc remis w samej końcówce meczu, stąd tym bardziej czekamy na jak najbardziej skuteczny i spektakularny rewanż.
Zatem jak najbardziej przeciwnicy godni siebie wystąpią w sobotę w niewielkim Chwaszczynie na Kaszubach, miejscowości wielkością porównywalną do naszego Golczewa.
Dotąd wyspiarze nad wyraz dobrze sobie radzili w spotkaniach z zespołami ze ścisłej czołówki, i mamy taką nadzieję, że i tym razem im się powiedzie.
Przeciwnik naprawdę silny i niewygodny dla każdego przeciwnika, ale to tym bardziej zapewne zmotywuje i zmobilizuje nasz zespół, który z meczu na mecz gra coraz lepiej i pewniej. Wszyscy nasi piłkarze znają doskonale swoje zadania na murawie i wywiązują się z nich jak do tej pory, naprawdę wzorowo.
Zapewne walka na boisku będzie się toczyć od pierwszej minuty do ostatniej, i wierzymy, że z końcowym gwizdkiem arbitra będzie to sukcesem naszej dzielnej „Vinety”.
A więc czekamy w sobotnie popołudnie na dobre wieści z Kaszub, i życzymy wam powodzenia bojowi wolinianie.

IV liga – Zagrali na przełamanie?…
W sobotę kamieńscy gryfici podejmowali przedostatnią „Odrę” Chojna, i oczekiwano od nich oczywiście wygranej. Po na niezbyt wysoko stojącym poziomie spotkaniu, „Gryf” ostatecznie wygrał 2:0 (0:0) po bramkach Damiana Karczmarskiego i zmiennika, Bartosza Sasina, który w doliczonym czasie gry ujrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Nasz zespół grał lepszą, dojrzalszą piłkę, mieli też kilka znakomitych okazji do wygrania wyżej. Ale goście też mieli swe szanse, lecz niemiłosiernie pudłowali na szczęście dla naszych
Słabo wywiązywał się ze swojego zadania arbiter główny „wspierany” przez niezdecydowanych w swych osądach sędziów liniowych, który niestety co najmniej kilka razy skrzywdził naszych piłkarzy podejmując błędne decyzje.
Cieszy li tylko wygrana pod wodzą nowego trenera, Krzysztofa Wierzbickiego, który objął swą posadę w miniony poniedziałek, i podkreśla, że przed nim i jego piłkarzami całe multum pracy. Zespół jest słaby, i jak mówi, na obecną chwilę za słaby też na… IV ligę. Nic tylko trzeba mieć teraz nadzieję na dobry występ w Dębnie i uszczknięcie choćby punkt do ich nikłej kolekcji jaką mają obecnie gryfici. A potem? A potem należycie przygotowywać się jak najrzetelniej, jak intensywniej do gier wiosennych w długiej przerwie zimowej, bo ona zaważy, czy będziemy mieć w Kamieniu Pomorskim w dalszym ciągu IV ligę.
„Dąb” raczej nieoczekiwanie poległ w ostatniej kolejce w Chociwlu, i zapewne będzie żądny wygranej z naszym niżej przecież notowanym zespołem. Mamy nadzieję, że nasz trener odpowiednio nastroi i pozytywnie zmotywuje gryfitów, których to przecież ostatni mecz w tej rundzie, i liczymy, że zrobią oni wszystko, by na finiszu jesieni pokazać się z jak najlepszej strony. Dobrego grania pewne niewielkie zwiastuny mieliśmy w spotkaniu z „Odrą”, i byłoby dobrze je dopieścić na treningach i powtórzyć dobre granie w tym nadchodzącym spotkaniu.

V liga – „Morzycko” za mocne dla naszej „Iskry”…
Przed meczem w Golczewie naszej „Iskry” z silnym „Morzyckiem” Moryń, było wiadomo, że będzie piekielnie ciężko. I tak w rzeczy samej było. Ale nie takiego obrotu sprawy się spodziewaliśmy, bo wystarczy powiedzieć, że nasz zespół przegrał zbyt gładko niestety, 0:4 (0:2). Ale co ważne, zachował na szczęście swoje wysokie, siódme miejsce w tabeli.
Wynik meczu otworzył się w 17 minucie, kiedy goście trafili z rzutu karnego. Następna bramka padła w 39 minucie, a dwie ostatnie w samej końcówce spotkania, w 80 i 85 minucie.
Smucą nieco rozmiary porażki, bo waleczności naszym wcale nie brakowało, a niestety brakowało nieco szczęścia w wykańczaniu swoich akcji pod bramką gości.
Z drugiej strony, taki swego rodzaju prysznic naszym się przyda, bo przed nimi ostatnie spotkanie tej rundy w Dobrej Nowogardzkiej, gdzie „Iskra” zagra z ostatnią w tabeli, „Sarmatą”. I wbrew pozorom, będzie to też nie łatwy mecz.
Sobotnia przegrana „Iskry” powinna jak najbardziej podbudować nasz zespół, który nie powinien w żaden sposób zlekceważyć słabego wydaje się przeciwnika.
Nasi powinni zagrać jak najbardziej na maksa, i po prostu po dobrej grze zainkasować wydaje się komplet punktów, strzelając przy tym rywalowi kilka bramek dla chociażby podreperowania swojego nie ciekawego stosunku bramkowego.
Sobotnie spotkanie zaplanowano na godzinę 13:00 i wierzymy, że nasza „Iskierka” zrobi wszystko, by się tam pokazać z jak najlepszej strony przywożąc do Golczewa trzy cenne i ważne punkty.

A Klasa – „Fala” nieoczekiwanie gubi punkty. Małe derby powiatu dla stuchowskiej „Korony”…
Coś zacięło się w dobrze dotąd pracującej maszynie, jaką jest bez wątpienia międzyzdrojska „Fala”. Nasz zespół dotąd grał niczym z nut, pewnie pokonywał kolejnych rywali, a teraz najpierw nieoczekiwanie zremisował w zaległym meczu w Międzywodziu z „Bałtykiem”, a w minionej kolejce, a było to w minioną niedzielę, tylko znów zremisował 3:3 z „Bizonem” w Cerkwicy.
Te dwa po sobie remisy sprawiły, że po krótkotrwałym cieszeniu się z liderowania, nasz zespół spadł na drugie miejsce i ma punkt straty do „Floty” Świnoujście.
W stuchowskich derbach miejscowa „Korona” ograła wysoko „Znicz” Wysoka Kamieńska. Wynik 5:1 mówi doprawdy wszystko. Stuchowianom wszystko wychodziło w tym derbowym spotkaniu, zaś goście piekielnie się męczyli przez całe spotkanie.
Na obecną chwilę „Korona” zajmuje 6. miejsce z 19 punktami na koncie, natomiast „Znicz” z 16. oczkami jest jedno miejsce niżej i ma jedno spotkanie zaległe do rozegrania (28.11) z „Prawobrzeżem” Świnoujście, i zagra u siebie.
Międzywodzki „Bałtyk” przekonywująco wygrał 2:0 (0:0) mecz u siebie z „Jastrzębiem” Łosośnica po golach Kamila Bajdy z 55 minuty oraz Kamila Jankowskiego, który strzelił bramkę dziesięć minut później.
Przed ostatnią, 13. kolejką, nasz zespół mając 16 punktów, zajmuje dziesiąte miejsce.
Dwa kolejne zespoły wywodzące się z naszego powiatu, „Jantar” Dziwnów i „Bałtyk” Gostyń solidarnie przegrały wysoko swe mecze.
Dziwnowianie nie dali rady grając u siebie obecnemu liderowi ze Świnoujścia, pewnie i wyjątkowo gładko przegrywając 0:3. Z kolei „Bałtyk” jeszcze wyżej przegrał z „Radowią” w Radowie Małym. Gospodarze byli w tym meczu o niebo lepsi od nasze zespołu i strzelili gostynianom aż cztery bramki, nie tracąc przy tym żadnej.
„Jantar” z dużą już stratą (9 i 10 punktów) do prowadzącej dwójki jest na miejscu trzecim, natomiast „Bałtyk” z 14 punktami na swym koncie znajduje się na miejscu 8.
Przed A – klasowcami ostatnia 13. kolejka spotkań, w których dojdzie do interesująco zapowiadających się aż dwóch meczów derbowych naszego powiatu, które odbędą się w Wysokiej Kamieńskiej (Znicz” – „Jantar”) oraz w Gostyniu pomiędzy miejscowym „Bałtykiem” oraz jego imiennikiem z Międzywodzia.
Faworytami wydają się gospodarze, ale każde derby rządzą się swoimi niepisanymi prawami i w obu przypadkach wyniki mogą być całkiem zaskakujące.
Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *