10-11-2015 » Powiat i region, Sport

Felieton piłkarski

Za nami jeden z ostatnich piłkarskich weekend. III – ligowa „Vineta” znów znakomicie zapunktowała w Gdańsku. Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczy A – klasowa „Fala” Międzyzdroje, a także wreszcie przełamał się „Znicz” Wysoka Kamieńska.

III liga – „Vineta” z kompletem punktów w dalekim Gdańsku…
Dobre wieści napłynęły do nas w niedzielne popołudnie z Gdańska, gdzie nasz „Vineta” Wolin (beniaminek) pokonała tamtejsze rezerwy „Lechii”, 2:0 (2:0). Oba gole strzelił Kajetan Pogorzelczyk (8’ i 31’).
Był to mecz historyczny, bowiem dotąd obie ekipy nie spotkały się ze sobą, a cieszy to, że nasz zespół mimo uciążliwości dalekiej podróży, potrafił zagrać w dobry sposób i zapewnić sobie pewne zwycięstwo.
Wolinianie w dalszym ciągu są na miejscu piątym i mając 25. punktów, nad szóstą „Lechią” mają przewagę już pięciu oczek.
„Vineta”: Bratkowski – Łodyga, Jeż, Niewiada, Skorb – Gałecki ( Wittbrodt), Ława (Wydmuszek), Adamczak , Pogorzelczyk ( Kacperek) – Nagórski Adrian, Nagórski Adam (Chamera).
Stawce przewodzi rewelacyjny GKS Przodkowo (31 pkt) z którym wolinianie wygrali u siebie, a tuż przed wyspiarzami jest rówenież rewelacyjny szczeciński „Świt” (26 pkt.), który także jest ligowym beniaminkiem.
Tabelę zamykają z pięcioma punktami „Cartusia” Kartuzy oraz koszaliński „Bałtyk”.
Do zakończenia jesiennych rozgrywek pozostały jeszcze trzy kolejki. Już w Święto Niepodległości (11.11.) III – ligowcy rozegrają 14. kolejkę, a do Wolina przyjadą rezerwy „Pogoni” Szczecin, które zajmują siódmą lokatę z 20. punktami na koncie.
Nastroje w naszym zespole oczywiście są wzorowe, radosne i przy tym bardzo bojowe. Nie dziwota to, skoro „Vineta” punktuje od siódmej kolejki, wygrywając w tym czasie cztery spotkania i remisując dwa.
Nie dziwne też, że wolinianie są teraz tak wysoko. By utrzymać kontakt z czołówką wypadało by uzyskać dobry rezultat z „Pogonią”, która w tym sezonie już tak nie imponuje, tak jak to miało miejsce chociażby w poprzednim sezonie.
Wyspiarze jak się okazuje, to solidny zespół, przeplatany młodością i rutyną. A to jak widać daje niewymierne korzyści i skutecznie procentuje.
Warto zatem wybrać się w najbliższą środę do Wolina po to, by zobaczyć i naszych i rezerwy „Pogoni” w akcji. Zapowiada się na pewno ciekawe spotkanie.
Początek tej batalii o godzinie 14:00.

IV liga – Brutalna rzeczywistość; „Gryf” znów na tarczy…
13. kolejka okazała się nieszczęśliwa dla kamieńskich gryfitów, którzy niestety przegrali kolejny, siódmy mecz w tym sezonie. Tym razem polegli w Ustroniu Morskim, gdzie przegrali 0:2 (0:0) z tamtejszą „Astrą”.
Do przerwy nasi jakoś się trzymali, prowadzili nawet równą grę. Mieli nawet swe szanse na strzelenie bramki, gospodarze również. Ale w 62 minucie „Astra” niestety strzeliła pierwszą bramkę i wszystko „wróciło niejako do normy”. Nasi próbowali jeszcze coś zwojować, ale dostali drugą bramkę, którą stracili w 86 minucie. I było po meczu.
Dodać też trzeba, że w 83 minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić nasz obrońca, Przemysław Książek.
„Gryf”: Ireneusz Benedyczak – Adrian Chodorowski, Marek Hajdukiewicz, Adrian Kapczyński, Damian Karczmarski (75′ Szymon Deuter), Sebastian Kmetyk, Konrad Kowalczyk (80’ Sebastian Bisewski), Przemysław Książek, Radosław Misztal (60’ Bartosz Sasin), Norbert Neumann, Szymon Włodarek.
Fatalna passa „Gryfa” trwa i nie zanosi się w tej rundzie na jakąś konkretną zmianę, bo w zasadzie to już finisz jesiennej rundy. Trudno przypuszczać, by z taką grą jaką prezentują gryfici coś dobrego wskórali w ostatnich dwóch kolejkach.
Być może nastroje się nieco polepszą po sobotnim spotkaniu w Kamieniu Pomorskim w meczu z także słabą „Odrą” Chojna, która również wlecze się w ogonie tabeli.
Gryfici są na 13. miejscu (12 punktów), zaś jego najbliższy przeciwnik po łatwej ostatniej wygranej u siebie z „Piastem” Chociwel (4:1), jest na miejscu 15. i ma ledwie 9 oczek na koncie.
„Odra” wygrała tylko dwa spotkania i osiem razy została pokonana, a więc dla gryfitów to jak najbardziej „pożądany” przeciwnik, bo gdzież szukać punktów jak nie z zespołami podobnego pokroju co „Gryf”?
Na pewno nie będzie łatwo naszym w tym spotkaniu, zważywszy że goście niesieni będą ostatnim spektakularnym zwycięstwem, a zaś nasi na domiar złego na pewno nie są w najlepszych nastrojach. Może jednak w tym meczu się jakoś zepną psychicznie i zagrają na tyle by ograć przyjezdnych, bo punktów naszym trzeba, oj trzeba.
Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 14:00.

V liga – Połowiczny sukces golczewskiej „Iskry”…
Po cichu liczyliśmy wraz z kibicami na trzy punkty „Iskry” w Pełczycach, ale ostatecznie nasz zespół zremisował z tamtejszym „Kłosem” 1:1. Co prawda „Kłos” to bezpośredni sąsiad naszego zespołu, jednak liczyliśmy na jego słabszą grę w sobotę.
Mecz był dość interesujący i wynik nie krzywdzi żadnej ze stron. „Iskra” objęła prowadzenie w 35 minucie po golu Wojtka Trepkowskiego. Gospodarze wyrównali w 69 minucie meczu.
Warto dodać, że około ostatnich 50 minut spotkania nasi musieli grać w „10”, bowiem czerwoną kartkę otrzymał R. Piotrowski.
Podział punktów to dla naszych nie złe rozwiązanie, bo do czołówki „Iskra” nie straciła zbyt wiele, ale i tak zajmuje wysokie, siódme miejsce, i traci do lidera, „Energetyka” Gryfino dość sporo, bo 17. punktów.
Energetycy najwyraźniej celują w IV ligę, a nasi mają za cel osiągnąć na koniec ligi miejsce w pierwszej połowie tabeli. Jak dotąd to się sprawdza, choć pamiętamy, że początek sezonu dla „Iskry” nie był nazbyt szczęśliwy. Gdyby nie to mogło być dużo lepiej.
„Iskra”: Kowalski (I) – Kowalski (II), Smerdel, Piotrowski R., Gibas (81’ Wiśniewski), Trociuk (90’ Piotrowski M.), Sobański, Cupryn, Trepkowski W. (70’ Marchewka), Kańczucki, Roszak (87’ Ruciński).
W sobotę kolejne ciężkie zadanie przed naszymi, bowiem do Golczewa przyjedzie silny, bo trzeci zespół ligi, „Morzycko” Moryń. Niewątpliwie bardzo trudny przeciwnik i niezwykle trudne zadanie przed naszymi ambitnymi zawodnikami, w których wierzą nie tylko ich kibice. Atut własnego boiska to tak jak gdyby dwunasty zawodnik. Wiele zespołów grających w Golczewie o tym się doskonale przekonało i nie mieli byśmy nic przeciwko, by było i tym razem.
Ten interesująco zapowiadający się mecz rozpocznie się o godzinie 14:00.

A klasa – Liderująca „Fala” Międzyzdroje gromi. Małe derby powiatu dla „Znicza”…
Prowadząca w tabeli międzyzdrojska „Fala” wygrała swoje 10. spotkanie z rzędu (!) strzelając w tym czasie aż 37 bramek i tracąc ledwie osiem. Znakomita dyspozycja strzelecka poparta przede wszystkim dobrą i skuteczną grą, stawia ten zespół w gronie rewelacji rozgrywek i jest bez wątpienia na chwilę obecną jednym z kandydatów to awansu.
Tym razem nasz zespół bez większego trudu pokonał u siebie „Orła” Prusinowo, „czerwoną latarnię” ligi, wygrywając gładko 5:0. Mogło być więcej, ale nasi najwyraźniej się oszczędzali i grali jakby na „pół gwizdka”.
Już w 6 minucie było 1:0 i wydawało się, że w tej samej chwili otworzył się worek z bramkami. Jednak nic z tych rzeczy jak się okazało, bowiem w tej połowie nie padła już o dziwo, żadna bramka.
W drugie połowie nasi wzięli się do roboty i padały kolejne bramki, ale i tak było widać, że nasi jakby oszczędzali słabiutkiego przeciwnika.
Nasz zespół miał wręcz miażdżącą przewagę i całe multum okazji z tych z rodzaju 100 procentowych. Goście powinni się cieszyć, że skończyło się tylko na pięciu straconych golach.

W małych derbach naszego powiatu spotkały się „Znicz” Wysoka Kamieńska oraz „Bałtyk” Międzywodzie. Lepsi okazali się gospodarze, którzy strzelili rywalom pięć bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Gospodarze byli lepsi pod każdym względem i to zwycięstwo było wygraną jak najbardziej zasłużoną i przy tym w najmniejszym wymiarze bramkowym. Może po tej efektownej wygranej piłkarze „Znicza” znów uwierzą w siebie?
„Znicz” jest obecnie piąty, zaś dziesiąte miejsce zajmuje zespół znad morza.

Pewnie i bezapelacyjnie swoje spotkanie grając u siebie, wygrał dziwnowski „Jantar”, który pokonał 3:1 (2:1) „Pioniera” Żarnowo.
Nasz zespół przeważał w polu, ale nie ustrzegł się błędów z których jeden skończył się stratą gola.
„Jantar” jest trzeci, ale ma stratę już siedmiu punktów do prowadzących „Fali”, która ma jeszcze zaległe spotkanie, i świnoujskiej „Floty”.
„Jantar”: Szydłowski D. – Andrzejewski W., Kubiński G., Jóźwiak M. (46’ Trocewicz B.), Przybysz P. – Ciesielski M., Tulejski D. (60’ Kuczyński D.), Galec H. (46’ Krysiewicz P.), Sutor D. (81’ Trzeciak J.), Wróbel K. – Żabierek P.

Pewnie swoje spotkanie wygrał w Gostyniu miejscowy „Bałtyk”, który pewnie wypunktował beniaminka, „Bizona” Cerkwica 4:1 (1:0). Dwie bramki strzelił w tym spotkaniu Robert Pałka – 55’, 75’, a także w 20 minucie Michał Kwiatkowski oraz w 90 min. Sławomir Kieliszek.
Nasz zespół grał dobrą i pewną piłkę, goście próbowali swych sił z kontry, ale na nic im się to nie zdało.
Po raz wtóry okazało się, że gostynianie są mocni w meczach granych u siebie. „Bałtyk” z 16 punktami na koncie zajmują obecnie ósmą lokatę.
„Bałtyk”: Przemysław Dublas, Arkadiusz Wojciechowski, Marek Bembel, Roman Cirko, Waldemar Wojciechowski (46’ Jakub Grychtolik), Michał Kwiatkowski ( 46’ Sławomir Kieliszek), Krzysztof Domoń, Andrzej Frańczak, Adam Wojciechowski, Robert Pałka, Mikołaj Kwiatkowski.

Klęski doznała w Świnoujściu stuchowska „Korona”, która przegrała z drugą w tabeli „Flotą”, i to aż 1:7. Gospodarze górowali nad naszym zespołem dosłownie pod każdym względem, i cieszyć się tylko trzeba, że skończyło się tylko na siedmiu stratach.
„Korona” zajmuje obecnie szóstą lokatę mając tyle samo punktów (16) co będący tuż przed nią „Znicz” Wysoka Kamieńska.

W siedmiu meczach 11. kolejki strzelono 33 bramki, co daje 4,71 bramki na jedno spotkanie. Do tegorocznego rekordu sprzed kilku kolejek trochę jednak brakuje. Ale i tak, ta nasza grupa strzela wyjątkowo wiele goli, co cieszy przed wszystkim kibiców. Z drugiej zaś strony, nie świadczy to dobrze o defensywach niektórych zespołów. Wystarczy wspomnieć 26:0 „Floty” z „Orłem” w Świnoujściu z 7. kolejki. Ta liczba mówi wiele i wręcz zadziwia, tudzież śmieszy, a zarazem przeraża.
Nie dziwota, że ostatni zespół ligi stracił w 11. meczach aż… 109 bramek. Absolutny rekord wielu lig z naszego okręgu.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *