16-03-2018 » Powiat i region, Sport

Czas na oczekiwaną przez kibiców piłkarską rundę wiosenną

Przed tygodniem rundę wiosenną zainaugurowały m.in. IV liga oraz Wojewódzka Klasa Okręgowa (była V liga). Jednak warunki zimowe storpedowały w dużej mierze rozegranie wszystkich spotkań. Wśród tych były odwołane spotkania „Vinety” Wolin z „Gryfem” Kamień Pomorski oraz „Mewy” Resko z „Jantarem” Dziwnów. Mamy nadzieję, że w ten weekend nic nie stanie na przeszkodzie by kolejka w pełni się powiodła.

Czwartoligowcy rozpoczynają kolejkę już dzisiaj

IV – ligowi kamieńscy gryfici już dziś o godzinie 19:00 zagrają na swoim obiekcie przy sztucznym świetle spotkanie z „Hutnikiem” Szczecin, który w minioną sobotę pewnie pokonał 4:0 „Jezioraka” z Załomia i jest teraz na trzecim miejscu. Gryfici zajmują miejsce dwunaste.

W pierwszym spotkaniu tych zespołów, które odbyło się w Szczecinie 19 sierpnia ubiegłego roku, po zaciętej grze wygrali hutnicy 4:3 (2:1)., W tamtym meczu gole dla „Gryfa” strzelili: Kacper Wittbrodt, który dał prowadzenie naszej drużynie już w 5 minucie gryf. Dwa pozostałe gole strzelili Kamil Bogusz (66’) oraz nie będący już zawodnikiem „Gryfa”, Robert Żywulski, który strzelił bramkę w 89 minucie spotkania. Dodajmy, że Robert rozstał się nie tak dawno z kamieńskim klubem, by powrócić do swego macierzystego klubu którym jest „Korona” Stuchowo.

Na pewno gra w czwartej lidze da spodziewane efekty i zapewne nabrane doświadczenie sprawi, że będzie on dużym wzmocnieniem stuchowian, którzy jak wiemy, walczą o awans do klasy okręgowej będąc obecnie na drugim miejscu w tabeli A klasy.

Mecz ze szczecińskimi hutnikami na pewno nie będzie łatwy dla naszego zespołu. I zapewne będzie to mecz walki i dosłownie każde rozstrzygnięcie będzie możliwe. „Hutnik” ma tę nieznaczna przewagę, że ma już za sobą jedno wiosenne spotkanie. I co ważne pewnie wygrane, co bez wątpienia dodaje skrzydeł hutnikom, którzy na pewno nie przyjadą do Kamienia, by się jedynie bronić.

Zapowiada się interesująco, tylko nieco nieśmiało zapytamy, po co rozgrywa się takie spotkanie o tak dość późnej godzinie. Czy dajmy na to, godzina siedemnasta nie była by lepszym rozwiązaniem? Cóż, takie ustalenia obu klubów i nasi kibice, ale nie te nocne Marki, będą chcąc nie chcąc, po meczu pójść nieco później spać. Miejmy nadzieję w dobrych nastrojach.

Drugi nasz przedstawiciel, „Vineta” Wolin, jedzie w sobotę do czwartego w tabeli „Sokoła” Karlino. Dodajmy, ligowego beniaminka.  W rundzie zasadniczej, a było to w sobotę 19 sierpnia, wyspiarze przegrali u siebie 0:1, po straconym golu w 48 minucie spotkania.

Wolinianie są teraz na miejscu dziesiątym, które na pewno nie satysfakcjonuje ten ambitny zespół. O dobry wynik w Karlinie nie będzie łatwo, tym bardziej, że nie wiadomo tak do końca, w jakiej formie jest „Vineta”. Z kolei „Sokół” przed tygodniem grał na wyjeździe z „Leśnikiem” Manowo pokonując go pewnie 3:0.

Jak będzie? Trudno ocenić. Ale czekać będziemy z Karlina pozytywnych wieści.

 

Golczewska „Iskra” po rehabilitację po ostatnim meczu, jedzie do Babinka

W Wojewódzkiej Klasie Okręgowej prowadzi z dużą przewagą „Chemik” Police, który tak po prawdzie, powoli może się szykować do gry w przyszłym roku w IV lidze.

Nas jednak interesuje przede wszystkim borykająca się na jesieni z kłopotami zdrowotno – kadrowymi „Iskra” Golczewo, która niestety na inaugurację wiosny w minioną sobotę, wysoko przegrała, bo aż 0:4 (0:1), z mocną „Flotą” Świnoujście, która ma aspiracje kolejnego z rzędu awansu. Dodajmy, iż spotkanie zostało rozegrane na sztucznej murawie boiska w  Kamieniu Pomorskim.

Falstart na inauguracje miejmy nadzieję, nie zdeprymuje naszych piłkarzy, których od przerwy zimowej prowadzi grający trener, Łukasz Cebulski, który podkreśla, że przed jego piłkarzami sporo pracy, po to by zespół zaczął być dobrze i przede wszystkim zwyciężającym konsolitem.

W niedzielę „Iskra” jedzie do Babinka, gdzie zagra nie łatwe spotkanie z tamtejszym „Ogniwem”, które zajmuje miejsce siódme. Dodajmy, iż nasi są na dalekim, 11. miejscu.

W pierwszej rundzie w Golczewie, „Iskra” przegrała 0:2 (0:1). A więc czas na skuteczny rewanż. Tylko nasuwa się podstawowe pytanie – czy „Iskra” może jeszcze nie jest w dobrej formie, patrząc choćby z perspektywy wysoko przegranego meczu z „Flotą”. A może po prostu, tak mocny jest na tę chwilę zespół ze Świnoujścia? W niedzielę po południu będziemy znali na to odpowiedź, kiedy poznamy wynik tego spotkania.

Golczewiakom punkty są potrzebne. I to bardzo. Każda ich strata, to niepewny los w lidze. Tak więc, na pewno nasi piłkarze wiedzą doskonale o co grają. I tylko liczymy, że to obciążenie psychiczne nie zdeprymuje ich podczas i w czasie kolejnych spotkań.

„Ogniwo” zagra z „Iskrą” w niedzielę, a początek spotkania o godzinie 14:00.

Nasz beniaminek z Dziwnowa będzie grał o czołowe miejsce w klasie okręgowej

Bardzo dobrze na jesieni spisywał się „Jantar” Dziwnów, absolutny beniaminek okręgówki, który zajmuje świetne, trzecie miejsce w tabeli, mając sześć punktów straty do liderującej „Iskierki” ze Szczecina Śmierdnicy.

Przed tygodniem „Jantar” miał grac w Resku z „Mewą”. Jednak ten mecz został przełożony na inny termin, bowiem boisko nie nadawało się do gry.

W sobotę o godzinie 19:00 przy sztucznym świetle, „Jantar” zagra w Gryficach ze „Spartą”, która na tę chwilę jest na miejscu czwartym ze stratą dwóch punktów do naszego zespołu. Będzie to mecz kolejki i spotkanie ważne dla obu ekip.

Tydzień temu „Sparcie” udało się rozegrać mecz w Mostach, gdzie pokonała aż 4:0 miejscowy „Promień”. Tym samym wydaje się, że gryficznie mogą być w dobrej formie. Niestety w jakiej dyspozycji jest „Jantar” – trudno ocenić. Samo spotkanie pokaże nam jak to wszystko wygląda w „praniu”.

„Jantar” chcąc utrzymać kontakt z liderami, musi pokusić się o wywalczenie pełnej puli, bo w przeciwnym razie (w przypadku przegranej) może stracić dotąd zajmowane miejsce.

My wierzymy w możliwości i umiejętności naszego zespołu, choć przypomnijmy dla przekory sama końcówkę jesiennej rundy. Wówczas w dwóch ostatnich spotkaniach „Jantar” przegrał oba i co gorsza, w fatalnym stylu, tracąc aż 12 goli przy strzelonych przez siebie czterech.

Być może tamten niespodziewany prysznic dał wiele do myślenia naszym piłkarzom i na skuteczna reakcję i rehabilitację czeka do teraz. Liczymy, że na plus.

A – klasowcy rozpoczynają również wiosenne boje

W tej mamy czwórkę przedstawicieli powiatu kamieńskiego. Sytuacja po pierwszej rundzie jest bardzo ciekawa. I co najważniejsze, w gronie liderów są dwa nasze zespoły. Współlideruje z 33. punktami „Korona” Stuchowo, która na jesieni przegrała tylko jeden mecz. Czwarta jest „Fala” mająca 27 punktów, a więc tyle samo co świnoujskie „Prawobrzeże”. Międzyzdrojanie grali bezkompromisowo, wygrywając w pierwszej rundzie dziewięć spotkań i przegrywając trzykrotnie.

„Znicz” Wysoka Kamieńska z 12 punktami jest na miejscu dziesiątym. A najsmutniejsze, że na szarym końcu znajduje się gostyński „Bałtyk”, który ma zaledwie trzy oczka. Przedostatni. „Zieloni” Wyszobór mają tyle samo punktów i to między tymi zespołami rozegra się walka o utrzymanie w lidze.

W sobotę o godzinie 15:00 „Bałtyk” podejmie ósmy w tabeli „Zalew” Stepnica, a „korona” zagra na wyjeździe z „Zielonymi”. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 17:00.

W niedzielę „Znicz” zagra w Cerkwicy z „Bizonem”, który jest szósty. Dodajmy, iż „Fala” w tej 13. kolejce pauzuje.

Lider, „Sowianka” Sowno zagra w meczu na szczycie tej kolejki z „Prawobrzeżem” w Świnoujściu. Gdyby tu padł korzystny dla „Korony” wynik, dodajmy remis, i oczywiście przy jej zwycięstwie w Wyszoborze, wówczas zostałaby samodzielnym liderem ligi.

No tak, ale nad Świną musi paść remis, a „Korona” nie może się potknąć, w co trudno raczej byłoby uwierzyć, w meczu z przedostatni „Zielonymi”.

Miwa

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *