05-03-2016 » Powiat i region

Przepłynął Atlantyk sklejkową łódką bez kabiny!

Olek Hanusz przepłynął ocean odkrytopokładową żaglówką mieczową własnej konstrukcji.

Jego marzenie stało się faktem! 1 marca, po nieco ponad 19 dniach od wypłynięcia z Mindelo na Wyspach Zielonego Przylądka, Olek Hanusz zbliża się do wybrzeży Martyniki. Tym samym przepłynął Atlantyk i już niedługo zacumuje w porcie. Dokonał tego samotnie na niewielkim, 6,5 metrowym, mieczowym, wykonanym własnoręcznie ze sklejki, jednomasztowym jachtem z ożaglowaniem gaflowym bez kabiny. Od wiatru i wody chronił go tylko materiałowy tropik. Tym samym został pierwszym Polakiem, który tego dokonał.

Przeskok z wyspy São Vicente na Małe Antyle był częścią trwającej od zeszłego roku podróży, którą Olek rozpoczął na wiosnę, zawożąc King of Bongo – bo tak nazywa się ta łódź – na wybrzeże Portugalii. Przez pierwsze kilka miesięcy dostosowywał nowy, zbudowany w większości w ogrodzie rodziców pod Warszawą jacht i pracował zarobkowo remontując inną jednostkę, a także żeglując. We właściwy rejs wyruszył we wrześniu. Najpierw płynął na południe testując zachowanie żaglówki. Pierwszy sprawdzian oceaniczny wykonał przeskakując na Porto Santo i Maderę. Potem dotarł na Wyspy Kanaryjskie, a następnie na Wyspy Zielonego Przylądka, skąd 10 lutego 2016 wyruszył w drogę przez Atlantyk.

Wcześniej przez Atlantyk na odkrytopodkładowych jednostkach przepłynęli już Jacek Pałkiewicz (na ożaglowanej szalupie w 1975) i Arkadiusz Pawełek (na ożaglowanym pontonie w 1998), jednak żaden z nich nie wykonał jej samodzielnie. Jeśli stan jachtu po przeskoczeniu Atlantyku pozwoli, Olek Hanusz będzie teraz żeglował po Karaibach. Poniżej znajdziecie więcej informacji o budowie jachtu i przygotowaniach polskiego żeglarza do niezwykle ambitnego rejsu.

Autor: Krystian Walczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *