Zima zaatakowała! Czy na długo?

Dotąd zima raczej była jakby uśpiona, serwując nam raczej „sielankową” wiosenno – jesienną aurę i całkiem znośne, dodatnie temperatury. W dzisiejszy czwartek jednak przypomniała o tym, że to pora, w której powinna królować i jest jej absolutną królową.

Już w południe, nie tylko w naszym powiecie, zaczął padać deszcz ze śniegiem, potem mokry śnieg, następnie sam śnieg, by już po piętnastej śniegu leżało na ziemi już ponad 5 – 7 centymetrów. I opady ciągle trwają!

Warunki na drogach są naprawdę bardzo złe. W niektórych miejscach samochody poruszają się powoli i ostrożnie, bo na drogach jest dużo błota śniegowego, które sprawia, że trudno manewrować i kierować samochodem.

Nie dość, że mamy mokry śnieg, to do tego, podczas najbliższej nocy możemy się spodziewać lekkiego przymrozku oraz nieco mocniejszego wiatru z zachodu, który może powodować w niektórych miejscach zawieje i zamiecie.

Z reguły kierowcy są ostrożni i jeżdżą rozważnie. Niestety nie wszyscy są tak zdyscyplinowani i racjonalni, bowiem zdarzają się szatany szos, którym nie straszne fatalne warunki na drogach. Zapominają przy tym, że w takich przypadkach o nieszczęście doprawdy nie trudno.

Na szczęście, w przeciwieństwie do wielu regionów Polski, na naszych terenach atak zimowego szaleństwa ma się dość szybko uspokoić. Jednak wiatr, który gna do nas w ciągu dnia z zachodu za sprawą orkanu o nazwie Friedrike, da się we znaki przede wszystkim w centralnych, południowych i wschodnich dzielnicach Polski. Tam ma wiać ponad 100 km/h! A do tego opady śniegu. Zimowisko z trudnymi warunkami na drogach murowane. I już ludzie odczuwają pierwsze tego skutki.

Frederike w Zachodniej Europie (Benelux, Niemcy) zbiera śmiertelne żniwo. Mówi się o pięciu ofiarach śmiertelnych orkanu. A mocno wiać jeszcze nie przestanie. Wiatry o sile ponad 120 km/h to już nie przelewki. Szczególnie jeszcze dziś wieczorem odczuje ten atak piękny Dolny Śląsk, gdzie na pewno nie obejdzie się bez zamieci i zawiei.

Na szczęście na naszym Pomorzu Zachodnim ma być znacznie lżej, a mocniejszy wiatr, nie tak mocny jak w innych regionach, który będzie nam towarzyszył jeszcze w jutrzejszy piątek, stopniowo, z biegiem czasu i godzin, będzie słabł.

Trudno przypuszczać, czy mający ferie zimowe nasze pociechy, długo nacieszą się białym puchem, jeżdżąc przy tym na sankach, łyżwach czy bawiąc się rozkoszując się lepieniem bałwanów. Synoptycy nie są jednoznaczni (o dziwo) w kwestii prognozowania konkretnej pogody na najbliższe dni. Nam pozostaje pogodzić się z myślą, że zima to zima. Ma ona bowiem swoje prawa i stawia jak widać, swoje niekiedy trudne warunki. Nam zatem pozostaje się do takiej aury przystosować i z nią się pogodzić, a wówczas na pewno nie będzie nam wszystkim tak źle. Hu, hu, ha – przyszła zima zła!

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *