09-10-2015 » Kamień Pomorski

Przed piłkarskim weekendem…

Przed nami drugi weekend października, a to wiąże się oczywiście z interesującą wielu kibiców następną kolejką spotkań piłkarskich. Na różnych szczeblach występują z różnym powodzeniem zespoły wywodzące się z naszego powiatu. Jednym wiedzie się lepiej, innym gorzej. Mamy jednakże nadzieję, że w nadchodzącą sobotę kibice piłkarscy z powiatu kamieńskiego będą zadowoleni z gry i przede wszystkim z wyników swoich ulubionych zespołów.

III liga – Zagrać z rywalem tak by wygrać. A to jest całkiem realne…

Po dwóch z rzędu wygranych, wolińska „Vineta” zagra na wyjeździe w Słupsku, gdzie zmierzy się z obecnie ostatnim zespołem tej klasy rozgrywkowej, „Gryfem”. Wyspiarze są teraz dość niespodziewanie na eksponowanym, czwartym miejscu w tabeli, co jak najbardziej zobowiązuje, dlatego inne rozstrzygnięcie jak wynik na korzyść wyspiarzy, byłby na pewno nie małą niespodzianką. Dla nas in minus.

Zatem będziemy oczekiwać z dalekiego Słupska na dobre wiadomości. A sam mecz zaplanowano na godzinę 15:00.

IV liga – Może tym razem gryfici wreszcie się otworzą i przełamią na dłużej?…

Niestety nie wiedzie się zbyt dobrze w lidze kamieńskiemu „Gryfowi” który gra w przysłowiową kratkę, a już jak najbardziej fatalnie na wyjazdach, przegrywając wyraźnie wszystkie cztery rozegrane spotkania. 12. miejsce w tabeli i multum straconych bramek, to na pewno nie za ciekawa wizytówka i nasz zespół nie ma się czym pochwalić.

W sobotę gryfici zagrają u siebie z silnym „Raselem” Dygowo, tegorocznym spadkowiczem z III ligi. Fatalna form naszych, przy tym fatalna dyspozycja strzelecka, na domiar złego, całe mnóstwo straconych bramek, to na pewno nie najlepiej świadczy o naszym zespole, który jakoś nie może się tej jesieni przemóc na dłużej.

Osiem punktów w ośmiu meczach, to naprawdę mizerny dorobek. A w perspektywie jeszcze kilka meczów tej jesieni. Wielu kibiców już machnęło ręką na „wyczyny” gryfitów, ale jest sporo takich którzy nie tracą wiary i powiadają, że nasz zespół wreszcie się przemoże na nieco dłużej. Która opcja ma rację? Okaże się pod koniec listopada, kiedy piłkarze zawieszą korki na zimową przerwę w rozgrywkach.

A teraz „Gryf” czeka kolejna trudna batalia, bo rywale z Dygowa to obecnie czwarta ekipa w lidze, i trudno przypuszczać, by goście nie zaprzepaścili szansy swej wygranej z przecież dużo niżej notowanym zespołem z Kamienia Pomorskiego. Może ich pewność siebie zgubi ich?

Ale jak to w piłce nożnej bywa, jej oblicza są bardzo różne, i różne „cuda” na boiskach już się zdarzały. Jednak trudno przypuszczać, obserwując słabą formę naszego zespołu, że będzie on równorzędnym przeciwnikiem dla przyjezdnych. Ale trzeba mieć wiarę.

Nasi muszą się wznieść dosłownie na wyżyny swych piłkarskich umiejętności, które nie są przecież małe, bo tak prawdę mówiąc, w piłkarzach drzemią spore możliwości, tylko jest problem, że się jakoś nie mogą otworzyć i odpowiednio, przede wszystkim skutecznie zgrać.

Zespół jest stosunkowo młody, perspektywiczny, jest kilku nowych piłkarzy i to już czas, by się odpowiednio zgrali, wszak osiem spotkań ze sobą na murawie to szmat czasu. I po prostu czas na to.

Tak czy siak, zapraszamy wiernych i najwierniejszych kibiców na wczesną godzinę 11:00 w tę sobotę na stadion przy ul. Wolińskiej, i potrzebny doping dla naszych piłkarzy, którym trzeba wreszcie okrzepnięcia i uwierzenia w swoje siły i umiejętności.

Tak prawdę powiedziawszy, z tym dopingiem dla gryfitów, to jak dotąd było całkiem cienko.

V liga – Ograć na wyjeździe sąsiada z tabeli…

Piłkarze golczewskiej „Iskry” od czterech kolejek nie przegrali, zdobywając w tym czasie 10. punktów (3 wygrane i remis. – przyp. red.), strzelając aż 13 goli, tracąc jedynie cztery. Szczególnie dwa ostatnie mecze były w wykonaniu „Iskry” znakomite, w których nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń, kto jest lepszy na murawie, aplikując im jedenaście trafień. Ale też faktem jest, że te dwa spotkania grali u siebie.

Nasza ekipa zajmuje teraz 6. miejsce i ma 13. punktów na swym koncie. W sobotę będzie okazja poprawienia tego korzystnego bilansu i dobrej serii, choć prawdę powiedziawszy, wcale to nie będzie łatwe, gdyż „Iskra” jedzie do „Piasta” Karsko, bezpośredniego sąsiada z tabeli. Będzie to więc mecz o przysłowiowe więcej niż trzy punkty.

Nasz zespół jest bardzo zmobilizowany, poukładany i zmotywowany, i z tymi elementami jak i zgraniem na murawie nie ma większych problemów. Zapewne grający trener „Iskry”, Szymon Smerdel, przygotuje odpowiednią przede wszystkim skuteczną taktykę na najbliższego rywala. Ale ważne też jest, żeby nasz zespół nie rozpoczął gry od obrony swojej bramki, bo może to być bardzo kosztowne.

Nie chcemy podpowiadać, niczego sugerować, zdajemy się na naszych piłkarzy i ich ambitnego i młodego trenera, którzy również doskonale wiedzą, że ten kolejny mecz jest również tak ważny, jak wszystkie dotąd rozegrane. I oczywiście te, które na ich jeszcze czekają w tej rundzie.

A klasa – Czy znów doczekamy mnóstwa bramek?…

Ostatnio piłkarze A klasy z naszej grupy zadziwiali niesamowitą skutecznością strzelecką. Przypomnijmy, że w ostatniej kolejce w sześciu spotkaniach strzelono aż 58 goli, z czego 26 kibice zobaczyli w Świnoujściu w spotkaniu tamtejszej „Floty” z „Orłem” Prusinowo. Wszystkie gole strzelili gospodarze!

W ten weekend tylko „Bałtyk” Międzywodzie zagra u siebie, kiedy to odbędą się małe derby powiatu z „Koroną” Stuchowo. W minionej kolejce „Bałtyk” przegrał u siebie nadspodziewanie wysoko, natomiast stuchowianie mają na swym koncie trzy kolejne i cenne zwycięstwa.

Jednak trudno wskazać faworyta, bowiem jak to w derbach bywa, różnie to może być i one cechują się swoimi prawami. W „Koronie” po małym falstarcie marzy się o nawiązaniu kontaktu ze ścisłą czołówką. I gdyby wygrali w Międzywodziu, byliby na dobrej drodze utrzymania kontaktu z czołówką.

To derbowe spotkanie zaplanowano na sobotę, na godzinę 16:00.

Niepokonana dotąd „Fala” Międzyzdroje i trzecia w tabeli (zespół ma dwa zaległe spotkania do rozegrania) jedzie w sobotę do Żarnowa, gdzie spotka się z „Pionierem”. Międzyzdrojanie chcą podtrzymać dobrą passę, czego im serdecznie życzymy.

„Znicz” Wysoka Kamieńska, który jest teraz dopiero ósmy, zagra na wyjeździe z ogranym ostatnio niemiłosiernie „Orłem” Prusinowo. Liczymy w tym przypadku na wygraną naszego zespołu. Mecz odbędzie się w sobotę o godzinie 15:00.

W niedzielę do Radowa Małego jedzie drugi w tabeli „Jantar” Dziwnów, i trzeba przyznać, że to będzie dla niego trudne spotkanie, bowiem „Radowia” jest zespołem jak najbardziej nieobliczalnym. I co ważne, jest w czołówce tabeli.

Wierzymy jednak, że nasi piłkarze pokażą się z jak najlepszej strony i po prostu ograją trudnego rywale, choć jak oceniami, łatwo nie będzie.

Ostatni z naszych przedstawicieli, który jest dopiero jedenasty, zagra na wyjeździe z dość mocną ale stojącą nisko „Sowianką” Sowno, i o choćby punkt w wykonaniu naszego zespołu będzie piekielnie trudno.

Gospodarze choć są tuż przed „Bałtykiem”, potrafili sprawić niespodziankę w postaci ogrania u siebie i „Korony” i „Znicza”. Mają też remis u siebie z „Bałtykiem” Międzywodzie.

Jak widać, naszym zespołom trudno się gra w Sownie, i zapewne tak też będzie w niedzielę. Choć trzeba być dobrej myśli, bo gostynianie jak zapowiadają, tanio skóry nie sprzedadzą.

Trzymamy za słowo i czekamy na dobre wieści z Sowna.

Po rozegraniu nadchodzącej kolejki, A – klasowcy będą mieli jeszcze pięć kolejek do rozegrania. Do przerwy zimowej „Fala” zagra jeszcze dwa zaległe mecze. To dużo, i wiele o zakończenia pierwszej rundy może się zdarzyć i zmienić.

Jednak na tę chwilę najlepiej punktujące zespoły, a więc, „Flota”, „Jantar”, „Fala” czy „Radowia” i „Korona”, są mocnymi kandydatami na zostanie „Mistrzami Jesieni”. Wierzyć też trzeba, że tym mistrzem zostanie któryś z naszych zespołów.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *