Nie pojedziesz w Kamieniu całą ulicą A. Mickiewicza, o czym nie wszyscy kierowcy (ci bez GPS – ów) jednak wiedzą!

Wielu kierowców nie znających dostatecznie ulic Kamienia Pomorskiego, daje się nabrać wjeżdżając od nowego ronda ulic B. Chrobrego lub Dziwnowskiej w kierunku ulicy A. Mickiewicza (tuż obok parkingu), gdzie czeka ich niemiła niespodzianka, bowiem po około 100 metrach jazdy okazuje się, że dalej ulica jest zamknięta czyli ślepa o czym informuje stosowny znak drogowy. A jakże.
Pół biedy jak jest to samochód osobowy, gorzej jednak z autokarami czy dużymi samochodami ciężarowymi, które zagonione w „kozi róg”, później muszą niebezpiecznie i ciasno manewrować, by wykręcić z powrotem, denerwując tym samym kierowców czekających na przejazd. Niejednokrotnie sytuacja jest w tym miejscu denerwująca, a po co?
Zwracaliśmy uwagę na tę kwestię swego czasu urzędnikom na Ratuszu, ba, jeszcze za poprzedniej kadencji władzy. Twierdzili wówczas, że niebawem rozpocznie się przebudowa (a i była w ubiegłym roku), będzie rondo – i jest, i się… pomyśli. I to „myślenie” trwa na dobre do… dziś. Widać urzędnicy mają stalowe nerwy i mają przy tym czas.
Warto by służby porządkowo – drogowe odpowiedzialne za ustawianie znaków drogowych w mieście, po prostu postawiły odpowiednie znaki informacyjne (kierunkowskazy), choćby przy skrzyżowaniu A. Mickiewicza z ul. M. Rejtana, by kierowcy nie znający Kamienia Pomorskiego, nie kluczyli w tym miejscu jak przysłowiowe „baranki” i nie psioczyli niemiło przy tym pod nosem. Słowa jakie wówczas wypowiadają nie nadają się choćby w części po prostu do zacytowania. I tyle.
Ta część ulicy A. Mickiewicza zamknięta jest jak wiemy, od lat. I nikt dotąd nie wpadł na wręcz znakomity, acz jakże prosty „pomysł”, by co najmniej dostatecznie doinformować podenerwowanych potem kierowców o tym niemiłym dla nich utrudnieniu. I trzeba to zrobić jak najszybciej, bowiem sezon letni zbliża się dużymi krokami, a i mieszkańcy miasta, którzy widzą wykręcające z powrotem pojazdy, też czują niedosyt takim niemiłym faktem.
To oni informują o tej drogowej wadzie i przytaczali niejednokrotnie zasłyszane niecenzuralne słowa kierowców zagonionych („zajeżdżonych”) po prostu w ślepą uliczkę.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *