Mur przy pomniku wreszcie doczekał się odnowy…

Plac 5 Marca. Centrum miasta (…) w Kamieniu Pomorskim. No i przypomnikowy mur, który błaga o litość. Codziennie zamkniętą ul. A. Mickiewicza przechodzą setki ludzi, w tym turyści, wczasowicze czy kuracjusze z miejscowego „Uzdrowiska”, (…).

Mur, który prosi o restaurację! Bo jest naprawdę w złym stanie. Odpadający tynk, odpadające kruszące się cegły, liczne wyżłobienia i dziury, nie są nazbyt dobrym wizerunkiem tego jakby nie było, zacnego miejsca.” – tak m.in. pisaliśmy w sierpniu roku 2017.

Długo ów murek czekał na „zlitowanie”. Ale się doczekał, bowiem kilka dni temu zwróciliśmy uwagę, że został poprawiony, lub jak kto woli, naprawiony. Ma teraz szary, gładki tynk i nie ma w nim już dziur, które odkrywały sfatygowane cegły, tudzież nie ma już ogólnej szpetoty, która nie świadczyła najlepiej o jego obecności we wcześniejszym stanie w tym miejscu.

A więc w myśl powiedzenia – „lepiej późno niż wcale”. No i murek doczekał się swego niegdysiejszego blasku, który zawdzięcza? No właśnie. Pewnie tym, którzy nad nim po prostu się zlitowali. Jak się chce, to i można, więc po co – ktoś powie, raban jakiś na temat „jakiegoś tam” muru, który tak po prawdzie, nikomu przecież jest był niepotrzebny.

W przededniu uroczystości związanych ze zdobyciem miasta w 1945 roku, ten gest jest jak najbardziej na miejscu. I ci wszyscy, którzy w tych uroczystościach będą uczestniczyć, także pod pomnikiem „Poległym za polskość tych ziem”, jak i wszyscy ci, którzy potem będą obok tego miejsca przechodzić, zauważą sporą poprawę. Poprawę na lepsze. I tak po prostu trzymać, bo podobnych brzydactw czy też szpetot w mieście, jeszcze znajdzie się. Oj, znajdzie.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *