Kamieńskie Uzdrowisko – koniec pierwszego etapu zmian

W dniu 10 lutego 2017 r. w Uzdrowisku Kamień Pomorski (UKP) oficjalnie uruchomiono Instytut Badawczy. Przy tej okazji obaj członkowie zarządu oznajmili o zakończeniu swojej pracy w spółce w ostatnim dniu lutego.

Nowy Pomorzanin: Panie prezesie, skąd taka decyzja? Czy należy ja traktować jako niespodziewaną?

Andrzej Murawski: Przy każdej okazji, w ciągu prawie dwóch lat mojej pracy w uzdrowisku, podkreślałem, że jest to pobyt czasowy. Nasz pracodawca, bankowa Grupa BPS z Warszawy, będąca właścicielem tego i kilku innych uzdrowisk, zlecił nam tu konkretne zadania, po wykonaniu których wracamy do firmy macierzystej. Otwarcie instytutu zamyka listę tego, co mieliśmy zrobić w Kamieniu.

NP: Czy udało się zrealizować wszystkie zamierzenia?

AM: W zasadzie tak. Zbudowaliśmy nowy szpital z basenem, oddany do użytku w 2016 r. Wycofaliśmy z funkcjonowania kilka starych budynków, z których część przeznaczono na rozbiórkę, a część na sprzedaż. Zmieniliśmy strukturę zatrudnienia, redukując liczbę personelu. Niektórych pracowników udało się skierować do innych zajęć w spółce. Przygotowaliśmy projekt instytutu, rozumiany jako plany konkretnego budynku, ale także jako długotrwały program naukowo-badawczy, który będzie realizowany wespół z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym. W ten sposób w Kamieniu zagościła nauka na poziomie akademickim. Nie bez wysiłku pozyskano środki finansowe, dzięki nim instytut zbudowano, wyposażono w najnowocześniejszy sprzęt i oddano do użytku. Przygotowano nową, komercyjną ofertę handlową. Oczywiście, są także potrzeby, których z powodu niedostatku pieniędzy jeszcze nie udało się zrealizować. To przede wszystkim odnowienie parku i trakcji komunikacyjnych w nim zlokalizowanych. Krzywe chodniki wymagają wymiany, dziury w jezdni przypominają stolicę. Potrzeba nowych ławek i koszy na śmieci. Mamy plan uruchomienia dwóch naszych fontann, przy starym Mieszku i Feniksie.

NP: A co dalej ze spółką? Mówi się o połączeniu uzdrowisk Grupy BPS – jeśli tak to kiedy i w jakim zakresie?

AM: W istocie, po kilku miesiącach pracy i wsparciu doświadczonego doradcy biznesowego, przygotowano plan pewnego rodzaju konsolidacji biznesowej Kamienia Pomorskiego, Nałęczowa, Konstancina i Iwonicza. Niektóre segmenty obsługowe będą wspólne – marketing, kadry, finanse, no i oczywiście zarząd. To zmniejszy koszty pracy tych spółek. Winno także zwiększyć efektywność, głównie za sprawą ujednoliconej jakościowo oferty, wspólnych akcji rabatowych i temu podobnych. Oczywiście, w przygotowanych założeniach pamięta się o odrębnościach. W przypadku Kamienia jest to renta geograficzna, czyli konieczność szczególnego otwarcia się na rynek niemiecki i skandynawski. Nie potrafię powiedzieć, kiedy właściciel podejmie decyzję o wprowadzeniu planu w życie.

NP: A inwestycje? Nowe obiekty imponują rozmachem i jakością, ale wiemy, że reszta uzdrowiska nie jest w dobrym stanie technicznym.

AM: To prawda. Moim zdaniem stan naszego uzdrowiska jest najgorszy w całej grupie. Obecnie jedynym rozwiązaniem tego palącego problemu jest dokończenie budowy obiektu Mieszko II – przypominam, że postawiony w 2016 r. szpital to tylko 25 proc. tego projektu. Jeśli powstałby kompletny obiekt, to wówczas całe uzdrowisko zmieściłoby się w jednym budynku, a pozostałe można by było na przykład sprzedać lub przeznaczyć na inny cel. Pozostaje tylko, dzisiaj bardzo istotna, bariera cenowa. Na dokończenie tej inwestycji trzeba około 40 mln. złotych. To kwota znaczna nawet jak dla banku właścicielskiego. Decyzje kierunkowe zostaną podjęte wkrótce, ale stanowczo za wcześnie na spekulowanie, jakie one będą.

NP: A co z Feniksem? Czy w końcu został sprzedany?

AM: Tak, 30 grudnia 2016 r. nabyła go spółka z naszej grupy. Dla uzdrowiska była to ulga, bo po pierwsze budynek w coraz mniejszym stopniu był wykorzystywany do zabiegów, a obecnie, po oddaniu do użytku instytutu, czyli nowoczesnego pawilonu zabiegowego, Feniks całkowicie stracił na znaczeniu. Jego utrzymanie jest zbyt drogie. Poza tym został sprzedany za przyzwoitą kwotę, która wielce się uzdrowisku przydała. Budynek będzie nadal funkcjonował – po pewnych  pracach adaptacyjnych nowy właściciel jeszcze wiosną tego roku uruchomi tam linię produkcyjną medycznych i kosmetycznych wyrobów borowinowych oraz leczniczej soli kąpielowej. Surowcem będzie miejscowa borowina z uzdrowiska. Pracownicy dotychczas zatrudnieni przy obsłudze technologii borowinowej będą mieli zajęcie. Pozostali, dotychczasowi pracownicy z tego obiektu zostali przysposobieni do innych czynności w spółce.

NP: Pojawiały się pomysły, że status uzdrowiskowy jest niepotrzebny Kamieniowi. Co Pan na to?

AM: To władze wybrane przez mieszkańców będą decydowały o takich sprawach. Niemniej wydaje się oczywiste, że Kamień Pomorski nie za bardzo może liczyć na duży przemysł. To turystyka, w tym przede wszystkim jej dynamicznie rozwijająca się odmiana, czyli turystyka lecznicza jest siłą miasta i regionu. Właściciel spółki poinformował niedawno władze miejskie, że dla niego utrzymanie statusu uzdrowiskowego w Kamieniu jest podstawą do planowania jakiegokolwiek rozwoju tego podmiotu. Powoli, ale uruchamiamy ofertę dla kuracjuszy niemieckich, którzy są aktywni przez cały rok – kurorty z drugiej strony granicy tętnią życiem także w zimie. I tak może być w Kamieniu. Kuracjusze oraz odwiedzający ich krewni, to znaczny dopływ klientów nie tylko dla spółki, ale także dla usług w mieście i okolicach.

NP: Zatem odjeżdża pan z Kamienia z przekonaniem o możliwości sukcesu uzdrowiska i miasta?

AM: Opuszczam uzdrowisko, ale nie miasto – obaj dotychczasowi członkowie zarządu będą zaangażowani we wdrażanie projektu borowinowego w Feniksie. Nasza spółka macierzysta ma tu także inne plany biznesowe. Zatem chciałbym, obserwując z boku, doczekać się powodzenia Uzdrowiska Kamień Pomorski na bazie tego wszystkiego, co z taką determinacją robiliśmy od lata 2014 r.

NP: Dziękuję za rozmowę.

W dniu 1 marca 2017 r. Rada nadzorcza UKP wybrała nowego prezesa Zarządu. Jest nim Arkadiusz Waszak, poprzednio pracujący na kierowniczych stanowiskach w uzdrowiskach Połczyn i Wieniec Zdrój, a od 1 stycznia tego roku zatrudniony na stanowisku dyrektora w uzdrowisku Kamień Pomorski. Drugi członek zarządu UKP zostanie mianowany w najbliższych dniach.

Rozmawiał Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *