Czy exodus firm z Kamienia Pomorskiego to zły omen?

Stolica Powiatu Kamieńskiego – Kamień Pomorski, blisko 10. tysięczne miasteczko, staje się coraz mniej atrakcyjną miejscowością dla kolejnych, zainteresowanych firm, które się tu zadomowiły od wcześniejszych wielu lat. Powoli odwracają się od niego kolejne firmy. Inne zaś nawet nie myślą tutaj właśnie się zadomowić. Dla przykładu, nie tak dawno swoją siedzibę na Gryfice zamienił potentat ubezpieczeniowy PZU, który mieścił się przez lata przy ul. Mieszka I A. Teraz pozostał tu agent tej firmy, który urzęduje w pokoju nr 1. Na domiar złego jak na razie nic nie zapowiada nowego kapitału przedsiębiorców, którzy zechcieliby tutaj właśnie zadomowić się ze swoimi firmami.
Ludzie w Kamieniu Pomorskim i ci przyjeżdżający z dalekich i bliskich okolic, narzekają, że w tym mieście niebawem nie będzie można załatwić wielu spraw, bowiem kolejne zakłady stąd uciekają, by przenieść swoje siedziby do ciekawszych i zapewne zamożniejszych miejscowości takich jak: Gryfice, Goleniów czy do miasta grodzkiego – Świnoujście.
W Ratuszu zapewniają, że taki stan jest przejściowy, bowiem miasto się dość prężnie rozwija (taka jest opinia urzędnicza?) i ma się z roku na rok coraz lepiej. Czyni się wiele starań dla zadbania samego wizerunku i tego, by miasto z dnia na dzień piękniało.
Czy aby tak jest w rzeczy samej? Trudno dziś to wszystko tak do końca osądzić, gdyż niestety proceder exodusu firm z Kamienia to ostatni niedobry zresztą trend jaki nawiedził to zacne miasto.
Czym można zatrzymać kolejne firmy, które zamierzają (są takie, które do tego się poważnie przymierzają – przyp. red.) wyjść z Kamienia Pomorskiego? Czym je zatrzymać? Jak zapewnić im w miarę dobre bytowanie, dobre warunki dla rozwoju i co ważne, spodziewaną prosperitę?
W zainteresowanych podmiotach gospodarczych panuje przekonanie, że na rynku od pewnego czasu pogłębiający się regres (to skutek ogólnoeuropejskiego, i nie tylko, kryzysu gospodarczego – przyp. red.), i stąd szuka się wyjścia w postaci przeprowadzki do większych, bardziej atrakcyjnych i zamożniejszych miast, gdzie – jak im się wydaje, będzie można przetrwać trudne czasy, jakie nawiedziły naszą bądź co bądź, chwiejną gospodarkę.
Jeśli tak dalej pójdzie to zabraknie w Kamieniu Pomorskim dla przykładu, sądu czy prokuratury, choć ten pierwszy powrócił po krótkiej tutaj niebytności. Te czarne myśli przechodzą przez głowy licznych obywateli, którzy zastanawiają się – co będzie dalej. Jaki im gotuje los na przyszłość. Gdzie im przyjdzie w niedalekiej przyszłości jechać, by załatwić to czy tamto. A i przebąkuje się od dłuższego czasu o tym, by zlikwidować kamieński powiat, bo są za tym dość mocne argumenty. Ale jak na razie ten urząd jest i na najbliższy czas pewnie będzie. Ale czy na dłuższą metę?
Oby to zjawisko odchodzenia ze stolicy powiatu firm większych i mniejszych było li tylko przejściowe, bo jak tak dalej pójdzie, to Kamień Pomorski straci poważnie na prestiżu, który został nadszarpnięty ubiegłoroczną decyzją PSKO w sprawie odebrania miastu organizacji Mistrzostw Świata w klasie Optimist 2015.
Dziś Kamień Pomorski tkwi w marazmie, jeśli władze naszego miasta coś z tym nie zrobią to stolica Powiatu Kamieńskiego, nie daj Bóg, będzie stolicą tylko z nazwy. A już dziś prześmiewcy nazywają go „miastem emerytów i rencistów”.

Miwa

Jeden komentarz na temat: Czy exodus firm z Kamienia Pomorskiego to zły omen?

  1. Avatar gregor pisze:

    co wtym kamieniu mozna osiagnac nic male zarobki ze rodziny brna wcoraz wieksze dlugi brak pracy urzednicy dbaja o swoje ***y robia krzywde i utrudniaja zycie ludziom ustanawiaja swoje paragrafy izadze ile tak jeszcze mozna chyba warszawa musi to wziac wswoje rece taka prawda miasto emerytow bezrobotnych i alkoholikow mieszkam tu od 33lat iwiem dziekuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *