Anna Stanaszek – Kaczor kandydatem KWW Nasza Gmina Nasz Powiat na Starostę!

O pani Annie Stanaszek Kaczor pisaliśmy na naszym portalu w kwietniu 2016 roku. W tytule tego artykułu pytaliśmy “Kim jest sekretarz Gminy Kamień? Kto stoi za większością wojenek w powiecie kamieńskim?” Dziś wracamy do tematu ponownie. W powiecie kamieńskim powstał układ, który dąży do objęcia władzy we wszystkich samorządach naszego powiatu. Dziś Pani Ania, jak o niej mówią jej przyjaciele i bliscy współpracownicy, stoi przed nie lada wyzwaniem. Ma objąć powiat i jako starosta tego powiatu realizować główne cele, jakie stawiają jej związani z nią i jej przyjaciółmi ich mocodawcy. Nad realizacją swojego celu pracowali bardzo długo i ciężko. Pletli nici pajęczyny we wszystkich gminach, szukali ludzi gotowych tak jak oni do zrobienia wszystkiego, by tylko zrealizować stojące przed nimi cele. To oni stali za dyskredytowaniem burmistrza Dziwnowa czy Golczewa. Sterowany przez tą grupę portal przez kilka z rzędu lat atakował wszystkich, którym nie po drodze było z tą grupą. Mniej odporni wymiękali, sięgali po wyciągniętą ku nim pomocną rękę “układu”. I stał się cud, ataki zaprzestano, wystarczyło tylko podpisać umowę ze wskazanym portalem, solidnie zapłacić za zaprzestanie ataków i być gotowym na współpracę. Cudów takich było kilka, każdy kto obserwował sytuacje w naszym powiecie, widział to gołym okiem. Nagle powstaje miłość Burmistrza Gminy Wolin z właścicielem portalu. Do tej pory, na łamach portalu, dotąd zły Jasiewicz zamienia się w dobrego. Na portalu ukazują się same pochlebne artykuły na temat Wolina i panującej tam władzy. Podobnie było też przez jakiś czas w Golczewie, Ale kiedy piastujący tam urząd Burmistrza Danieluk, ze względu na swoje słabości wymknął się spod kontroli, było “Hura na Józia”. Nagle na niedysponowanego burmistrza zwolniony przez niego jego zastępca razem z Przewodniczącym Rady, w towarzystwie zaufanego dziennikarza z wiadomego portalu, nasłali policję. A usłużny dziennikarz całe zajście filmował, łącznie z wizerunkiem rozebranego do gaci burmistrza, w drzwiach mieszkania prywatnej osoby. Oczywistym jest, że fakt ten nie mógł ujść uwagi i został upubliczniony przez wiadomy portal na cały kraj. Dzięki takim metodom “układ” rósł w silę, a z nim szansa Pani Ani na fotel starosty. Stał się cud, tuż przed wyborami na listach wyborczych znanego Wam komitetu znalazł się obecny Pan Starosta i inni samorządowcy o głośnych i znanych nazwiskach. Zostały zasypane wojenne ścieżki. Obozy będące na wojennej ścieżce z Panią Anią nagle wyrosły na jej przyjaciół. A dziś ludzie z tego obozu wspierają swoimi nazwiskami jej listę. Tworzą się nowe przyjazne układy – układ zamknięty. Nagle tuż przed wyborami tworzy się przyjaźń między pewną partia trzymającą kasę w Urzędzie Marszałkowskim a ludźmi układu. Posypała się kasa na dziwne projekty, na samorządowe inwestycje. W zamian za wsparcie, w zamian za głosy wyborcze! Nagle gmina Kamień, przez trzy lata trzymana na odległość od wojewódzkiej kasy, zyskuje środki na inwestycje. Wspólnymi siłami w ramach braterskiej samopomocy wszyscy uczestnicy tej “dziwnej” zabawy dążą do swojego celu. Niewygodnych im ludzi, wcześniej współpracowników, wyrzuca się na bruk. Tak jak Marka Świderskiego, tak jak wielu innych. Ważny jest cel, a cel uświęca środki. Dziś do wyborów samorządowych zostało nam zaledwie 7 dni. Ale to my mieszkańcy powiatu kamieńskiego i mieszkańcy poszczególnych gmin, przy urnach zdecydujemy kto powinien zostać naszym reprezentantem w radzie naszej gminy i naszego powiatu. To nasze głosy sprawią czy wygra “układ” czy inni dążący do rozwoju naszej małej ojczyzny. Waldemar Taranowicz Poniżej dla przypomnienia publikujemy w całości wspomniany wyżej artykuł o pani Ani.

  “Kim jest sekretarz gminy Kamień? Kto stoi za większością wojenek w powiecie kamieńskim?”

Od dłuższego czasu na stronach portalu Kamieńskie Info, ukazują się sensacyjne materiały. Portal jest poczytny i sporo mieszkańców Kamienia i okolic  zaczyna prasówkę od zajrzenia na jego strony. Czego tam już nie było? Pamiętacie słynną batalię związaną z budową przetwórni drobiu w Golczewie? Batalia o zakład  trwała ponad 4 lata, były przeróżne zarzuty oskarżenia. Komuś bardzo mocno zależało, by zakład ten nie powstał. Na szczęście zakład stoi, pracuje, ludzie mają pracę. Jeszcze wcześniej, ten sam portal toczył wojnę o drogę przez Gostyń. Według portalu, droga była źle wybudowana, gmina Świerzno zmarnowała pieniądze. Ktoś bardzo mocno zabiegał o to, by oskarżyć Wójta Gminy Świerzno o malwersacje i wymusić na gminie zwrot kasy otrzymanej ze środków pomocowych na budowę tej drogi.  Dziś były Wójt Gminy Świerzno już nie żyje, a jego następca w dalszym ciągu jest nękany przez te same osoby. Czego to już w tej gminie nie było? Ostatnio nawet NIK ją kontrolował, o tym co wykrył, a w zasadzie czego nie wykrył dowiecie się już niebawem z artykułu opublikowanego na ten temat na łamach naszego portalu i czasopisma. Jak to z tym portalem Kamieńskie Info jest wiedzą też mieszkańcy gminy Dziwnów. Kiedyś za niemałe pieniądze Portal pisał pozytywnie o gminie Dziwnów. Kiedy jego wydawca poprosił Burmistrza Dziwnowa o podwyżkę i jej nie otrzymał, uniósł się honorem i rozpoczął z Dziwnowem wojnę. Od tego czasu dzieje się w Dziwnowie, oj dzieje! A to nowo zmodernizowana droga wojewódzka nie taka jak powinna, a to nagrody za duże, delegacje za drogie. W relacjach portalu, jedna z najwyżej notowanych gmin w Polsce, zdobywca tytułu najbardziej gospodarnej gminy w Polce jest be. „Dziwnów  zanotował w ubiegłym roku ponad 40-proc. wzrost dochodów na mieszkańca i zwyciężył w rankingu najszybciej rozwijających się polskich gmin miejsko-wiejskich”, pisał o tym w swoim  rankingu  tygodnik „Wprost”. W dniu 23 marca 2015 roku podczas  Konferencji Naukowej pn. Zrównoważony Rozwój Społeczno-Gospodarczy Jednostek Samorządu Terytorialnego, odbywającej się w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, Burmistrz Dziwnowa Grzegorz Jóźwiak odebrał dyplom za zajęcie II i III miejsca w Polsce. Dziwnów zajął: – II miejsce w Rankingu Najdynamiczniej Rozwijających się Samorządów w latach 2003-2014 w kategorii Gminy Miejsko-Wiejskiej. – III miejsce w Rankingu Zrównoważonego Rozwoju Jednostek Samorządu Terytorialnego 2015 w kategorii Gminy Miejsko-Wiejskiej.”,  pisano i mówiono o tym  we wszystkich mediach w Polsce. W ostatnim okresie na w/w portalu głośno jest o  działaniach pewnej spółki w Śniatowie i o rzekomych przestępstwach, pardon nie przestępstwach, a przekroczeniu uprawnień przez pracowników Starostwa Powiatowego w Kamieniu Pomorskim. Według portalu spółka jest be, w Starostwie łamią prawo a jedyny, jedyna, sprawiedliwi, broni, jak Rejtan, Gminy Kamień przed  powodzią. Przy tym posługuje się metodą Gebelsa: „Kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą.” W dniu wczorajszym na portalu Kamieńskie Info ukazał się artykuł pod tytułem „Prokurator niczym adwokat? Zniszczenia w Śniatowie iluzoryczne?,  w którym to materiale jego autor próbuje podważyć decyzję Prokuratora zarzucając mu  działanie w roli adwokata, a nie prokuratora. Nie mi ocenić, rzetelność tego i innych materiałów na ten i podobne tematy tego autora.  Czytelnicy niech to ocenią sami, patrząc na podawane dane przez pryzmat faktów a nie wygodnych mitów. A dla przykładu to trochę wspomnień. W dniu 23 lutego portal Kamieńskie Info pisał „Po szeregu naszych publikacji oraz sygnałów docierających od mieszkańców Śniatowa, władze gminy Kamień Pomorski zawiadomiły policję o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z procedurami oraz wycinką drzew w Śniatowie. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo w sprawie działań na szkodę interesu publicznego funkcjonariuszy publicznych zatrudnionych w Starostwie Powiatowym, w wyniku przekroczenia przez nich uprawnień przy wydawaniu szeregu decyzji dla spółki Eko Business związanych z pozwoleniami na wycinkę, prowadzenia działalności w zakresie transportu odpadów czy zgody na składowanie opadów.” Jak się później okazało w dniu 15 stycznia Anna Stanaszek-Kaczor, a nie Gmina, zawiadomiła protokolarnie Komendę Powiatową Policji w Kamieniu Pomorskim o przekroczeniu uprawnień przez pracowników Starostwa Powiatowego w Kamieniu Pomorskim w związku z prowadzeniem przez nich postępowań administracyjnych o wydaniu zezwoleń na transport i gromadzenie odpadów w Śniatowie oraz związanych z tą inwestycją zezwoleń na wycinkę drzew i krzewów w miejscu planowanej na tym terenie inwestycji. Po dokładnym przebadaniu sprawy Prokuratura Rejonowa w Kamieniu Pomorskim umorzyła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez pracowników Starostwa Powiatowego w Kamieniu Pomorskim. Na 15 stronach uzasadnienia Prokurator prowadząca sprawę ustaliła, że zarzuty są bezpodstawne, Gmina Kamień Pomorski jako strona, informowana była o wszystkich wszczynanych postępowaniach, i na etapie ich prowadzenia nie wnosiła zastrzeżeń. Krok po kroku zostały obalone wszystkie zarzuty stawiane przez Annę Stanaszek-Kaczor. Prokurator  umorzył śledztwo 10 marca 2016 r. W imieniu Gminy zażalenie na tę decyzję wniosła  Anna Stanaszek-Kaczor na podstawie podpisanego przez Burmistrza Kamienia Pomorskiego upoważnienia. W dniu 31 marca Prokurator odmówił przyjęcia zażalenia jako złożonego przez osobę nie uprawnioną do występowania w imieniu Gminy. Jak wynika z wyjaśnień Prokuratora Rejonowego Jarosława Przewoźnego osobą uprawnioną do występowania w imieniu gminy jest Burmistrz lub adwokat albo radca prawny działający na podstawie udzielonego mu upoważnienia. Gmina jest osobą prawną, która działa przez swoje organy. Na zewnątrz reprezentuje ją wójt (burmistrz, prezydent miasta). Tak wynika z art. 31 ustawy o samorządzie gminnym. Wójt działa w imieniu jednostki samorządowej w sferze zarówno publicznoprawnej, jak i cywilnoprawnej. Jak z tego faktu wynika w cytowanym wyżej artykule, jego autor rozminął się z prawdą i to niejednokrotnie. Na jakiej podstawie w imieniu gminy występowała na zewnątrz Anna Stanaszek- Kaczor pełniąca funkcję Sekretarza Gminy Kamień? Kto stoi na czele Gminy Kamień? Wybrany w wyborach powszechnych Burmistrz Stanisław Kuryłło czy mianowana przez niego na urzędnika gminnego, sekretarz gminy Anna Stanaszek-Kaczor? Od dłuższego czasu w powiecie kamieńskim Pani ta stoi za wieloma z wymienianych na wstępie artykułu spraw. Jej niespełnione ambicje powodują, że za wszelką cenę dąży do wymarzonego dla siebie celu, niszcząc i opluwając wszystko po drodze. Jako dziennikarz miałem okazję obserwować wszystkie jej poczynania od początku istnienia powiatów w Polsce. Gdzie nie zaczęła pracę tam za chwilę rozpoczynała się burza. Kadencja Wójta Świerzna Rygielskiego,  który wziął ją na swojego zastępcę skończyła się przed czasem. Rada Gminy Wójta odwołała a na jego miejsce powołano – zgadnijcie kogo? – tak, macie rację Annę Stanaszek- Kaczor. Po kolejnych wyborach Pani ta przegrała wybory na wójta Świerzna i trafiła do powiatu. Starosta Anatol Kołoszuk powierzył jej funkcję Sekretarza Powiatu. Po roku, znów zaczęła się rozróba w powiecie. Tym razem Pani Ani podziękowano. A ta nie była dłużna, oj była jazda po powiecie, była. Trwało tak do wyborów, które znowu w Świerznie przegrała z Mandziakiem. Znowu na funkcję sekretarza powiatu wziął ją Starosta Paweł Czapkin. W rewanżu  wywołała wojnę z gminą Świerzno o drogę do Gostynia. W trakcie tej wieloletniej wojny z życiem pożegnał się Wójt Świerzna Tadeusz Mandziak. Mandziak nie był już wójtem, zrezygnował ze startu na trzecią kadencję w 2010 roku. Ale batalia o drogę trwała i ataki sypały się na niego i jego następcę Atrasa, który miał czelność wygrać z nią wybory na wójta Świerzna.  W latach 2010 – 2014 Pani Ania spędzała na bezrobociu. Czas umilała sobie na przeszkadzaniu w budowie zakładu drobiarskiego w Golczewie, walce z Burmistrzem Golczewa, Burmistrzem Wolina czy Kamienia. W wyborach samorządowych w 2014 roku Pani Ania znowu miała pecha. Lud Świerzna jej znowu nie wybrał. A i zostać Starostą jej się też nie udało. Zostało jej jedno i została Sekretarzem Gminy Kamień. Jak widać po czynach, to o dużo za mało jak na możliwości tej ambitnej kobiety. Jak na razie idzie jej dobrze. Burmistrz Kamienia już pewnie czuje jej gorący oddech na swoich plecach. Jak to się może skończyć, może mu powiedzieć były wicestarosta Marek Kawa. Sytuacja gminy Kamień jest niewesoła. Kierowana przez Burmistrza Stanisława Kuryłło gmina stoi na krawędzi zapaści. Z pierwszym poważnym inwestorem  zamierzającym budować inwestycje, dającą dla gminy podatki i prace dla mieszkańców, rozpętano tymczasem totalną wojnę. Z inwestycji w strefie utworzonej za poprzedniego burmistrza nie wychodzi nic. Ale to normalne, bo kto by chciał inwestować w gminie, w której władze zamiast pomagać, to przeszkadzają inwestorom? Kamień Pomorski i powiat kamieński to atrakcyjnie położony region. Mieszkają tu bardzo  wartościowi i przedsiębiorczy ludzie. Są tu duże możliwości, wystarczy tylko chcieć. Ale samymi chęciami niewiele się zrobi, potrzebne jest otwarcie władz samorządowych na ludzi, na rozwój, na potencjalnych inwestorów. A osobom, którzy tego nie rozumieją należy po prostu podziękować. Jeśli się tego nie potrafi,  to trzeba się liczyć, że zrobią to za nas inni. Zdaję sobie sprawę, że tym artykułem wywołam kolejną wojnę skierowaną przeciwko mojej osobie. Ale nie można pozwolić na niszczenie wszystkiego wokoło w imię chorych ambicji pewnej pani. Nie leży w mojej naturze chowanie głowy w piasku. Wolę mówić ludziom prawdę prosto w oczy, a nie udawać ich przyjaciół. Mam nadzieję, że w Kamieniu,  Burmistrzowi  Kamienia nie zabraknie prawdziwych przyjaciół, którzy powiedzą mu otwarcie co myślą o tym wszystkim, co się ostatnio w Kamieniu dzieje. Trzeba się śpieszyć, bo prawdziwych przyjaciół Burmistrzowi z dnia na dzień  ubywa. Droga, jaką idzie Burmistrz, dzięki takim doradcom, jak Pani Anna Stanaszek-Kaczor, wiedzie na manowce. Niedługo, z tej drogi, odwrotu już nie będzie.

Waldemar Taranowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *