9 koncert kamieńskiego festiwalu w Katedrze w międzynarodowej obsadzie

To już dziewiąty raz organizatorzy mieli przyjemność zaprosić słuchaczy na koncert w ramach 53. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej, który odbywa się niezmiennie w kamieńskiej Katedrze.

Tym razem obsada była międzynarodowa, bowiem za klawiaturą wiekowych organów zasiadł niemiecki wirtuoz, Johannes Geffert, który m.in. był w latach 1974 – 1979 był kantorem w kościele św. Anny w Akwizgranie i kierownikiem Towarzystwa Bachowskiego oraz przez 18 lat kierownikiem muzycznym kościoła św. Krzyża w Bonn. Koncertuje na wszystkich kontynentach – poza Europą także w Azji, Afryce i Ameryce Północnej (m.in. w Japonii, RPA i Stanach Zjednoczonych). Jest także jurorem międzynarodowych konkursów organowych.

W części kameralnej usłyszeliśmy złożoną z młodych artystów polską grupę o nazwie Zespół Solistów Lumen Vocale, który rozpoczął działalność w 2011 roku.

Kierownikiem artystycznym zespołu jest Marianna Majchrzak, absolwentka Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, od 2011 wykładowca w macierzystej uczelni. Tytuł doktora sztuk muzycznych zdobyła w 2015 roku. Była stypendystką programu Erasmus na Universität für Musik und Darstellende Kunst w Wiedniu.

Niemiecki organista zaprezentował w swoim pierwszym wejściu, trzeba przyznać, w bardzo interesujący i zarazem ciekawy sposób, utwory m.in.: Preludium i fuga D – dur Bux WV 139 Dietricha Buxtehude’a oraz Carl Phillip Emmanuel Bach, syna słynnego Johhana Sebastiana Bacha, kompozycję zatytułowaną, Sonata g – moll.
Potem do głosu doszedł zespół, który bardzo przyjemnie i obrazowo wykonał kilka następujących po sobie utworów, m.in. takich kompozytorów jak: XVI – wiecznych Tomása Luis de Victorii i Thomasa Tallisa, a także współczesnych twórców: Marka Raczyńskiego, Oli Gjeilo oraz Irlandczyka, Michaela McGlynna, gdzie usłyszeć można było wątki pochodzące z jego rodzinnego kraju.

Potem J. Geffert zagrał świetne Preludium i fuga c-moll op. 37 nr 1 żyjącego w I połowie XIX wieku Feliksa Mendelssohna – Bartholdy’ego. Na zakończenie koncertu zespół wykonał cztery współczesne utwory, w tym, Rorate caeli Leo Nestora, This marriage Erica Whitacre’a, A spotless rose Herbert Howells oraz Marka Raczyńskiego, Stabat Mater.

Dziewiąty koncert, to znów dobre wykonanie, choć dobór poszczególnych wydaje się, mógłby być nieco lepszy. Kilka kompozycji nie miały w sobie ikry, żywiołu. Były bardzo głębokie w słuchaniu, przeto, słuchacze niejednokrotnie zapadali w śpiączkę czekając z niecierpliwością końca takiego utworu.

Owszem, wirtuozeria artystów nie podlega dyskusji i należą im się uznania za wykonanie niejednokrotnie trudnych kompozycji, które widać były przez swoich kompozytorów pieczołowicie tworzone.

Miwa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *