Nasza książkowa recenzja

To kolejny odcinek poczytnego cyklu zatytułowanego – „Nasza książkowa recenzja”, w którym to cyklu przedstawiamy kolejne interesujące recenzje spisane przez szefową nowo powstałej księgarni „KASPIO” w Kamieniu Pomorskim, która z księgarstwem jest związana od wielu lat. I tematyki, także różne, i trudne przy tym, nie są jej obce.
Zapraszamy zatem do miłej lektury kolejnej poniżej przedstawionej książkowej recenzji…
Miwa

„Aleja tajemnic” – John Irving, Prószyński i ska, Warszawa 2016…

Irving prowadzi swoją powieść jak przystało na wytrawnego opowiadacza. Ukazuje
nam dwie płaszczyzny czasowe – teraźniejszą i przeszłą – jednak do pewnego momentu to właśnie przeszłość, wspomnienia bohatera, interesuje go najbardziej. Są też najciekawszymi i najpiękniejszymi fragmentami powieści. Autor przenosi nas do Meksyku lat siedemdziesiątych, gdzie na ulicach spotkać możemy zarówno bogobojne panienki, trzymające w rękach różaniec, jak i prostytutki wdzięczące się przed klientami. Bicie pokłonów i wykrzykiwanie modlitw pod posągiem matki boskiej jest normą, tak samo jak bezdomne dzieci pogryzione przez wściekłe psy. Religia przeplata się tam z bluźnierstwem, czystość z brudem, katastrofa może być bliska cudowi, zaś cud może nie zostać zauważony. Meksyk ukazany oczami Juana Diego jest jednak miejscem pięknym, pełnym ludzi, zwierząt i ukochanych przez chłopca książek, ale przede wszystkim magii, która nierzadko o sobie przypomina.
Autor pokazuje nam świat z perspektywy Juana Diego, rozkładając jego przeszłość jak i najbliższą przyszłość na czynniki pierwsze. Juan Diego, zarówno czternastolatek – jak i pięćdziesięcioczterolatek, należy raczej do bohaterów wycofanych, dość apatycznych, stanowiących swojego rodzaju lustro, w którym możemy przyglądać się jego bliskim oraz przestrzeni, w której żyje.
Aleja tajemnic jest powieścią, w której jednym z głównych problemów, nurtujących przede wszystkim Juana Diego, jest religia, a właściwie nie tyle sama religia i wiara, co jej relacja z kościołem. Bohater, który nie należy do wierzących (później zaś wyrabia sobie dość stanowcze poglądy na temat władz kościelnych).
Powieść Irwinga to kronika zapowiedzianych katastrof ale z komediowym temperamentem. Aleje tajemnic to tragikomedia rozdarta między wiarą w przeznaczenie a wiarą w cud tak o tej książce powiedział Piotr Kofta.
Warta polecenia.

„KASPIO” w Kamieniu Pomorskim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *