05-07-2016 » Dziwnów, Powiat i region

Dziwnowskie parkingi – czyli nie wszystkie dla wszystkich

Kiedyś „niekwestionowanym” „królem szos” zwanym, był Fiat 126 p, popularny „Maluch”, o którym było całe mnóstwo kawałów. Ponoć miał to w zamyśle władz ówczesnego systemu, samochód dla każdej rodziny. Jak było? Wiemy doskonale. No może nie ci z młodszego i najmłodszego pokolenia.

Ostatnio, kiedy byliśmy na Wybrzeżu, zwróciliśmy uwagę na fragment ulicy Mickiewicza w Dziwnowie, a w zasadzie jego ostatnie 100 m, kierując się od Osiedla Rybackiego do ronda i dalej centrum.

Nie tak dawno temu za  Burmistrza Kozickiego powstały tu dwa kilkunasto stanowiskowe parkingi. I z jednej strony całkiem pożytecznie, z drugiej okazuje się, że nie. Bo oto są one usytuowane vis a vis marketu, co sprawia, że ruch tam w sezonie nieziemski. Tworzą się korki i ci z parkingów,. psiocząc czekają na wyjazd długie minuty.

Parkingi miejskie, a jakże, w sezonie płatne, nie są niestety takimi jakie powinny być. Są bowiem… za płytkie. Ktoś nie pomyślał, że dziś to nie era „maluchów”, a bryki potrafią być pokaźne i długie.

Ktoś też, kto projektował owe dwa parkingi na Mickiewicza, niestety nie natrudził się, by dopasować ich długość do dzisiejszych długości samochodów. Nic więc dziwnego że kierowcy, by nie stracić tyłu samochodu, by nie wystawał on nie daj Bóg na ulicę, wciskają się na swoje miejsce postojowe dosłownie na przysłowiowego maksa. I staje się to, że chodnik biegnący wzdłuż parkingów, który ma mniej więcej metr z małym okładem, po takim manewrze, zmniejsza się co najmniej o połowę.

Przypatrywaliśmy się jakiś czas jak sobie przechodnie z tym zaskakującym dla nich fantem radzą. Na pewno nie sposób iść tym mini – chodnikiem w parze obok siebie, a już na pewno dwa wózki dziecięce się tutaj nie miną. I tak ludziska lawirują między samochodami, a posesją naprzeciwko parkingów i chodnika. Po prostu slalom chodnikowo – parkingowy.

Teraz jest sezon i na jakiekolwiek przeróbki oczywiście wcale nie czas. Ale urzędnicy dziwnowscy mogliby się przejść (nie tylko w ramach godzin urzędowania) tym właśnie fragmentem ulicy (parking – chodnik) i stwierdzić na własne oczy, że coś jest tutaj nie tak.

Inne chodniki, inne parkingi w Dziwnowie, wykonane są i owszem, jakby z głową. Ale tu, tuż przed wspomnianym już marketem, przed samym rondem, parking jest dla dosłownie wszystkich bardzo kłopotliwy. Toż to po prostu bubel budowlany. Widać, że projektanci myśleli pewnie o parkowaniu dajmy na to „maluchów” i rowerów. A te na pewno zmieściłyby się i miejsca i z przodu i z tyłu, by jeszcze starczyło, oj starczyło.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *