03-06-2019 » Powiat i region, Sport

Odszedł od nas Waldemar Orszulak – Jachtowy Sternik Morski, który za młodu pokochał na zawsze żagle

W wieku 72 lat zmarł 23 maja mieszkający w Kamieniu Pomorskim, Waldemar Orszulak, świetny i znany żeglarz, wieloletni szkoleniowiec na kursach sternika jachtowego, który pokochał wodę, nasz region, region w którym mieszkał, jak i szerokie wody pod żaglami.

Krótkie wspomnienie o panu Waldemarze napisał Wacław Misiuro, także zapalony żeglarz, związany ze sportami wodnymi naszego regionu od kilku ładnych dekad:

Krótkie wspomnienie Waldka.
Pamiętam Waldka Orszulaka jako dobrego kolegę, żeglarza, który był jednocześnie świetnie zorientowanym szkoleniowcem na kursach sternika jachtowego.
W kamieńskim MKS „OPTY” od roku 1979 zaczęliśmy organizować kursy na stopień żeglarza jachtowego. Oczywiście organizacja kursów nie była możliwa bez zgody Szczecińskie Okręgowego Związku Żeglarskiego (SOZŻ).

Po przeprowadzeniu kilku kursów na stopień żeglarza jachtowego, powstała pomysł, aby stworzyć ośrodek, który oferuje możliwość zdobycia stopnia sternika jachtowego i jachtowego sternika morskiego.

Aby uzyskać zgodę na realizację tego pomysłu potrzebna była kadra. Do Kamienia Pomorskiego wrócił Ryszard Krawczyk (niegdyś opłynął w grupowym rejsie nasz glob) – Jachtowy Sternik Morski, który został Dyrektorem niegdysiejszego POM – u, który potem przemianowano w ZNMR.
Ściągnął wówczas do pracy Waldka Orszulak,a który również był już Jachtowym Sternikiem
Morskim. Udało się go zaprosić do współpracy jako instruktora na DZ (rodzaj szalupy z dwoma masztami galowymi), znakomitej do nauki manewrówki. Jak również Jachtowego Kapitana Żeglugi Wielkiej – Kazimierza Chmielewskiego (wspaniały człowiek o bardzo ciekawym życiorysie).

Tak wzmocnieni, wystąpiłem o zgodę do SOZŻ na organizację kursów na sternika jachtowego i jachtowego sternika morskiego. Taką zgodę otrzymaliśmy.

Kurs na stopień jachtowego sternika morskiego miał być argumentem dla otrzymania przez nas jachtu pełnomorskiego.

Nie wiele brakowało, abyśmy jako MKS „OPTY”, taki jacht otrzymali. Marzyłem o tym, podobnie jak kilku innych, aby Przystań w Kamieniu Pomorski była miejscem startu do rejsów żeglarskich na wody całego świata.

Nam się nie udało. Ale teraz tak jest. I bardzo dobrze. Wszelka aktywność jako instruktora na kursie, jaką podobnie też wykonywał Waldek, była pracą bez wynagrodzenia . O po prostu, jako praca na rzecz społeczności żeglarskiej.

Wiele godzin i bardzo dni Waldek jako nasz Jachtowy Sternik Morski poświęcił tej znakomitej sprawie. Głęboko czuję i myślę, że Waldek, który odszedł w wieku tak jeszcze młodym, że zostanie na zawsze w naszej pamięci.
Wacław Misiuro”

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *