Zaśmiecony Plac Garażowy z nieszczęsnym pojemnikiem na ciuchy w tle

Na kamieńskim placu zwanym nie tylko potocznie, Placem Garażowym, gdzie znajduje się kilkadziesiąt garaży, niegdyś, a było to bardzo dawno temu, było sobie targowisko. Swego czasu targowisko stamtąd się wyniosło i mamy garaży tam teraz w brud. Fajnie, że jest takie miejsce, bo i zmotoryzowanych mieście bez liku. Tylko, żeby jeszcze o ten zakątek miasta należycie zadbano. Nie od dziś wiadomo, że sporo tam śmieci się wala między garażami. Zresztą pisaliśmy o tym miejscu i w ubiegłym roku. I dwa lata temu. Wówczas poskutkowało. I co ciekawe, często tymi śmieciarzami są sami najemcy garaży, niestety.

Natrafiliśmy też w całkiem cichym i ustronnym miejscu, gdzieś pod okazałym, samotnym dębem, tuż przy garażach, w zasadzie z dala od siedlisk ludzi, i miejscu wcale nie za bardzo uczęszczanym, pojemnik pewnej firmy, gdzie wrzuca się niepotrzebne nam używane ubrania i najogólniej mówiąc, ciuchy.

Pół biedy, niech sobie ów pojemnik stoi, ale brudno wokół niego aż licho niesie. Pracownicy odpowiedzialni za porządek w mieście powinni jak najrychlej zająć się tym osobliwym miejscem. I samym Placem Garażowym, i tym nieszczęsnym pojemnikiem. Wydaje się, że jego lokalizacja jest jak najbardziej nie trafiona, i jego miejsce, jak musi być, powinno się znaleźć gdzieś w samym mieście, a nie gdzieś pod osamotnionym dębem (okazałym zresztą).

Niech „fachowcy” przyjdą. Niech zobaczą. Ocenią należycie. A jakże.

Dobrze, że nie jest to miejsce do oglądania dla turystów i z dala od tras turystycznych i tras miejscowych zabytków. Bo było by nam po prostu  wstyd.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *