16-11-2017 » Powiat i region, Sport

Zajawka przedostatniej (i ostatniej w A klasie) piłkarskiej kolejki

IV liga – „Gryf” zagra znów u siebie. I znów z mocnym rywalem. „Vineta” wybiera się do nieobliczalnego beniaminka z Trzebiatowa

W IV lidze ostatnie dwie kolejki nie były pomyślne dla kamieńskiego „Gryfa” i „Vinety” Wolin. Obie ekipy przegrały swe mecze. Wolinianie spadli na miejsce dziewiąte, zaś gryfici są  po 15. kolejkach na miejscu 11.

W nadchodzący weekend czwartoligowcy rozegrają przedostatnią kolejkę w tej rundzie. „Gryf” zagra z kolejnym trudnym rywalem, którym jest trzeci w tabeli „Sokół” Karlino. To jeden z kilku beniaminków, który sensacyjnie wywindował się bardzo wysoko. Przed nim jest jeszcze jeden, „Morzycko” Moryń, który w minioną sobotę mocno skarcił w Wolinie „Vinetę”, wygrywając z nią 2:0.

Bardzo trudne zadanie przed naszą ekipą, bo to trzeci z rzędu przeciwnik z najwyższej półki.

Atutem dla naszych może być własny obiekt, światła jupiterów oraz sztuczna murawa na której nie wszystkie zespoły radzą sobie w dostateczny sposób.

Nie łatwe zadanie przed gryfitami, którzy zapowiadają jednak walkę i mają chrapkę na co najmniej jeden punkt. Być może ta sztuka im się uda, choć z drugiej strony, patrząc na ich poczynania na boisku, trudno w to uwierzyć, bowiem zespół to niestety nie jest grupa skonsolidowanych, pewnych siebie zawodników, którzy rażą brakiem skuteczności do kresu możliwości i niestety brakiem mocnej i twardej walki. Widać to szczególnie u niektórych piłkarzy, których trudno byłoby wymienić. Którzy to? Na pewno ci doi których kierujemy te słowa, wiedzą sami doskonale.

Jak będzie w tym spotakniu? Okaże się już w sobotę, a początek tego starcia zapowiedziano na tradycyjną godzinę w wydaniu klubu, czyli 17:00.

Wolinianie zagrają w sobotę w Trzebiatowie, gdzie czeka na nasz zespół kolejny beniaminek, „Intermarche – Rega”, który w ostatniej kolejce zremisował bezbramkowo na wyjeździe z „Leśnikiem” Manowo, i jest na miejscu ósmym.

W wolińskim klubie mówi się, że może to być mecz na przełamanie, że trzeba w tym spotkaniu powalczyć o wygraną, by nie stracić zbyt wiele do czołówki. Po przykrej nauczce z Polanowa, wydaje się, że nasi piłkarze wyciągnęli stosowne wnioski i zagrają naprawdę tak jak nas swego czasu do tego przyzwyczaili. Rywal na pewno w zasięgu „Vinety” i trzeba tę szansę należycie wykorzystać.

V liga (SKO) – Czy „Iskra” postraszy „Arkonię” w Szczecinie?

No właśnie. To pytanie za przysłowiowe sto punktów. Kameleonowa forma i wyniki, zdają się temu przeczyć. Czy „Iskra” coś ugra z „Arkonią”? Wszak szczecinianie to dziś przecież czwarta ekipa ligi.

Nie łatwe zadanie przed golczewiakami, których jednak stać na dobre granie i wywalczenie dobrego wyniku. Czy z „Arkonią” będzie dobrze? Trudno powiedzieć. Jak to mówią w klubie, wiele zależy od dyspozycji kilku podstawowych graczy „Iskry”, bo wiadomo, że zespół boryka się z mocnymi problemami kadrowymi. „Jeśli Dawid Roszak coś ustrzeli, może być dobrze” – mówią w Golczewie. A jak nie ustrzeli? Pewnie wówczas porażka. I to kolejna, murowana.

By nie być aż zanadto pesymistycznym pesymistą, na pocieszenie dodać trzeba, że „Iskrę” stać na zagranie dobrego spotkania, jak było to choćby w zwycięskim spotkaniu z rezerwami „Błękitnych” Stargard. Wtedy w Golczewie było 2:1.

„Arkonia” w ostatnich latach nie należała do ulubionych i szczęśliwych rywali „Iskry”. Czas zatem na pozytywne odczarowanie i wywalczenie dobrego wyniku w Szczecinie.

Klasa okręgowa – Nasz lider z Dziwnowa zagra z czwartym zespołem ligi z Trzygłowia Po awansie przed tygodniem na fotel lidera dziwnowskiego „Jantara”, tam trwa pełna euforia. To zrozumiałe, ale do zakończenia rundy jesiennej jeszcze dwa spotkania. Więc nie popadajmy w taką właśnie euforię i samozadowolenie.

Najbliższa konfrontacja już w sobotę w Dziwnowie, gdzie „Jantar” zagra z czwartym zespołem tabeli, „Błękitnymi” Trzygłów, którzy przed tygodniem pewnie pokonali u siebie 3:0 „Promień” Mosty.

„Jantar” na fali i zapewne może niemal wszystko. Ale czy da radę sobotniemu rywalowi? U siebie dziwnowianie zagrali dotąd siedem spotkań, z czego pięć wygrali i osiągnęli dwa remisy. Z kolei „Błękitni” na wyjazdach mają trzy wygrane, remis i trzy porażki.

Statystyki przemawiają za naszym zespołem, ale prawdę powiedziawszy, to sam mecz i wydarzenia boiskowe zweryfikują wszystko.

W niedawnej rozmowie z Wojtkiem Andrzejewskim, wiekowym piłkarsko stoperem „Jantara”, ten podkreślił, że jest to liga, gdzie może wygrać dosłownie każdy z każdym. Tak właśnie bywa w niższych klasach rozgrywkowych. My jednak wierzymy w „Jantara”, i w to, że zespół nie odpuści i zagra o pełna pulę. Wszak fotel lidera jak najbardziej zobowiązuje.

Sobotnie starcie „Jantara” z „Błękitnymi” zaplanowano na godzinę 13:00.

A klasa – Czy „Fala” i „Korona” zagrają o komplety punktów i awans w tabeli?

W ostatniej ligowej kolejce dojdzie do dwóch małych derbów naszego powiatu. „Fala” Międzyzdroje podejmie „Znicza” Wysoka Kamieńska, a „Bałtyk” Gostyń zagra u siebie w także derbach Gminy Świerzno, z „Koroną” Stuchowo.

W pierwszym meczu nie sposób wskazać faworyta, gdzie czwarta „Fala” zapewne nie odpuści smakowitego kąska w postaci wygranej. Jednak w starciu „Bałtyku” z „Koroną” już tak nie jest. Wszak derby, a szczególnie te gminne (tak wskazują statystyki) żądzą się swoimi prawami. Z drugiej strony, gostynianie przechodzą ogromny, by nie powiedzieć wielki kryzys i są na ostatnim miejscu. Z kolei „Korona” jest w pierwszej trójce.

Być może ambitni piłkarze „Bałtyku” przeciwstawią się dziarsko lokalnemu rywalowi. Być może co nieco ugrają. Jednak patrząc realnie na aktualną dyspozycję obu ekip, i w tym przypadku faworyt w zasadzie jest tylko jeden.

Oba mecze rozegrane zostaną w sobotę. Tak międzyzdrojskie spotkanie, jak i to w Gostyniu, zaplanowano na godzinę 14:00.

I co istotne w tej kolejce. Ponieważ „Prawobrzeże” Świnoujście, zajmujące obecnie drugie miejsce, pauzuje, stwarza się znakomita okazja, by i „Korona” i „Fala” tego właśnie rywala przeskoczyły. Szansa ogromna i jakie wysokie pozycje w perspektywie się naszym rysują.

Z drugiej strony, dobrze byłby, by „Korona” i „Fala” nie straciły do lidera, a wtedy łatwiej będzie zaatakować „Sowiankę” w wiosennych, rozstrzygających o awansie bojach. Jest też szansa dla obu naszych zespołów o bezpośrednią walkę o klasę okręgową. Dawno już tak dobrze dla naszych ekip nie było jak właśnie w tym sezonie.

Do tego trzeba dodać, iż oba nasze zespoły mają ledwie po trzy punkty mniej do liderującej „Sowianki” Sowno, która w tej kolejce zagra w Trzebiatowie. I trudno przypuszczać, by nie zainkasowała pełnej puli punktów.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *