13-10-2017 » Powiat i region, Sport

Zajawka przed piłkarskim weekendem:

„Jantar” Dziwnów jedzie na ciężki mecz do szczecińskiej Śmierdnicy. Czekamy na przełamanie kamieńskiego „Gryfa”. Być może będzie nowy lider w Stuchowie!

Rozkręciły się rozgrywki piłkarskie. I to na dobre. W każdej kolejce dziej się coś z goła interesującego. Są mecze lepsze, są też i te gorsze. Ot, przeplatanka,. Jak to niemal w każdej lidze bywa. W wielu przypadkach, to nasze zespoły grają świetnie,  bardzo dobrze lub dobrze. Są też te odstające. Przykładem tych dobrych symptomów jest  choćby „Jantar” Dziwnów, „Korona” Stuchowo, które tworzą czołówkę w swoich ligach. Czy też nabierająca tempa „Vineta” Wolin, grająca w IV lidze, mozolnie odrabiając starty punktowe.

W nadchodzący weekend mamy kolejkę z naprawdę kilkoma naprawdę ciekawie zapowiadanymi się meczami. Wręcz hitami lig. Ale o tym, i o oczywiście o zapowiedziach występów naszych zespołów, poniżej…

IV liga – Czy „Vineta” pójdzie za przysłowiowym ciosem? Czy „Gryf” przełamie się, grając u siebie ze swoim imiennikiem z Polanowa?

Te pytania są na tę chwilę oczywiście bez odpowiedzi. A najbliższa, 11. kolejka tej ligi, już w ten weekend.

Od kilku kolejek fajnie gra wolińska „Vineta”, która po mały falstarcie, radzi sobie całkiem dobrze. Oprócz pechowej przegranego w 9. kolejce w spotkaniu u siebie z „PC Kluczewią” Stargard, od piątej kolejki nasz zespół cały czas z powodzeniem punktuje.

W minionej kolejce pewnie pokonał w Myśliborzu (3:0) najsłabszą ekipę rozgrywek, „Osadnika”.

Przed wyspiarzami spotkanie u siebie z trzecią od końca, „Iskrą” Białogard, która tydzień temu wygrała również 3:0, grając na swoim obiekcie z „Leśnikiem” Manowo.

Wydaje się, że rywal „Vinety” jest jak najbardziej do ogrania. W naszym zespole widać coraz bardziej konsolidację, determinację, zwyżkujące zrozumienie na boisku poszczególnych formacji, pewność piłkarskiego rzemiosła. I co ważne, zespół strzela bramki dosłownie w każdym spotkaniu. A ustrzelił ich już nie mało, bo 17., przy tylko siedmiu straconych.

Dzięki ewentualnemu sobotniemu zwycięstwu wyspiarzy, ci być może na dłużej nawiążą kontakt z górną strefą tabeli. Mecz w Wolinie w sobotę, o godzinie 15:00.

Tak też może być w przypadku kamieńskiego „Gryfa”, który w ostatnich dwóch meczach odniósł porażki. I co interesujące, prezentując się przez większość ostatnio granych spotkań, całkiem przyzwoicie.

W Goleniowie przed tygodniem, naszym zabrakło tchu i zarazem kondycji, dlatego przegrali sromotnie sama końcówkę spotkania. Z kolei dwa tygodnie temu, grając część drugiej połowy w osłabieniu, nadawali ton grze w starciu z MKP Szczecinek. Pechowy stracony gol na kilka minut przed zakończeniem meczu i załamka. Przegrana 2:3.

W sobotę o godzinie 17:00 kamieńscy gryfici podejmują swojego imiennika z Polanowa, który mając 11 oczek, jest jedenasty. Przypomnijmy, że nasz zespół jest 9., będąc tuż przed swoim rywalem zza miedzy, czyli „Vinetą” Wolin.

Przed tygodniem Polanów dość niespodziewanie pokonał u siebie 1:0 zawsze silnego „Jezioraka”, co daje naszym piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu, sporo do myślenia.

Komu się uda ugrać komplet punktów, wywinduje się wyżej w tabeli. I to może być nawet spory skok.

Nasi gryfici świadomi ostatnich niepowodzeń, zapowiadają walkę na całej szerokości i długości boiska. I to przez całe 90 minut. Wszak boisko, zresztą ze sztuczną nawierzchnią, znają jak mało kto. Nie wszystkim rywalom gra się na takiej murawie dobrze lub poprawnie. I w tym też upatrujemy jeden z plusów dla naszych gryfitów, którzy powinni wykorzystać swe szanse do maksimum. Poczekamy, zobaczymy.

Szkoda tylko, że co najmniej kilku wydawać by się mogło, kluczowych piłkarzy naszych gryfitów, „jeszcze” nie doznało w tym sezonie jakiejś znamiennej zwyżki formy. Kolejek do zakończenia rundy zasadniczej coraz mniej, a co niektórym forma umyka koło nosa. Lub – co tu dużo mówić, w ogóle jej nie mają.

I jeszcze to ostatnie zastanawiające wielu, czyli słabsza kondycja całego zespołu w ostatnim spotkaniu w Goleniowie. Czy przetrenowanie, czy też niedobór czegokolwiek? Trudno dociec. Ale fakt pozostaje faktem. Słaba to była końcówka, niemiłosiernie. Zresztą, te niedobory kondycyjne u niektórych naszych piłkarzy dostrzegaliśmy dużo wcześniej. Mamy nadzieję, że zespół w jako takim stanie kondycyjnym, a przy tym, nie będzie zanadto wykartkowany, dotrwa do ostatniego spotkania w listopadzie, kiedy IV – ligowców czekać będzie zasłużona przerwa zimowa.

V liga – Kameleonowa formą „Iskra” Golczewo, jedzie do „Zorzy” Dobrzany

Słaba postawa w rozgrywkach naszej „Iskry”, wielu smuci. Zapewne nie na tak dalekiej pozycji oczekiwali przed sezonem, swój zespół kibice z Golczewa. Dopiero dwunasta lokata (gra 16. zespołów). I ledwie osiem punktów zdobytych.

Co prawda, w minioną sobotę nasz zespół zwyciężył innego słabeusza. I to 4:0. Był nim niczym nie przypominający ekipy z gier w III lidze, „Dąb” Dębno. Ta osłoda może być jeszcze bardziej zachęcająco słodka, gdyby nasi ugrali coś interesującego w Dobrzanach, gdzie w sobotę zagrają z tamtejszą „Zorzą”. Ta przed tygodniem przegrała 0:1 w Chojnie z „Odrą” i jest na miejscu siódmym z 12. punktami na koncie.

Jest zatem o co walczyć. Naszym o kolejne punkty i wykaraskanie się ze strefy spadkowej. Dobrzanie też wiedzą o co zagrają, więc może to być mecz przysłowiowej walki. Przede  wszystkim, walki o punkty.

Klasa okręgowa – Dziwnowski lider jedzie na trudny mecz do trzeciej drużyny rozgrywek

Będzie to bez wątpienia taki mecz, jeden z meczów prawdy dla naszego „Jantara” Dziwnów. Czy liderowanie od kilku kolejek to dzieło przypadku (?). Czy może jednak nasz zespół jest tak mocny w tej rundzie? Te niewiadome może rozwiązać zapewne najbliższy mecz dziwnowian, którzy w sobotę jadą do szczecińskiej Śmierdnicy, gdzie czeka na nich tamtejsza „Iskierka”, która mając o trzy oczka mniej, jest trzecia.

Bez dwóch zdań, trudne zadanie przed naszym ambitnym zespołem znad morza. Ale jeśli „Jantar” zagra co najmniej tak dobrze jak w ostatnich kilku spotkaniach, nie powinno być źle.

Rywal doskonale wie, że „Jantar” jako beniaminek, to jak się też okazuje, wcale to żaden ułomek. I pewnie zachodzi w głowę, jak taktycznie rozgryźć naszego „Jantara”. Nasi też kalkulują i szykują konkretny plan na ten mecz, który dałby im przewagę.

Zespół z Dziwnowa to bezsprzecznie przeplatanka rutyny, doświadczenia, z młodością. Jeśli weterani boiskowi, a jest ich tu kilku, odpowiednio pokierują młodszymi kolegami, a ci wezmą sobie do serca ich cenne uwagi, może być tylko dobrze. Oczywiście dla naszych.

To na pewno mecz kolejki w klasie okręgowej. Przy ewentualnym remisie, na fotel lidera może wskoczyć czyhający na to potknięcie „Światowid 63” Łobez, który jednak gra u siebie, z wcale nie słabym przeciwnikiem, bo z silnym spadkowiczem, „Polonią” Płoty. To drugi z najważniejszych meczów tej kolejki w tej klasie rozgrywkowej.

Oj, będzie się działo. Oj będzie. I z niecierpliwością czekać będziemy na rozstrzygnięcia. A dla nas najważniejszego, tego w starciu z „Iskierką”. Czy „Jantar” zgasi na wyjeździe „Iskierkę”? No właśnie. To pewnie pytanie za przysłowiowe sto punktów.

A klasa – W przypadku wygranej, „Korona” może wskoczyć na fotel lidera!

Ktoś zapyta – jakim cudem? Już wyjaśniamy. Obecnie po siedmiu kolejkach, na czele jest „Sowianka” Sowno, która ma trzy punkty przewagi nad „Koroną” Stuchowo. Ta zagra w sobotę u siebie z „Pionierem” Żarnowo (szósta lokata), zaś dotychczasowy lider, pauzuje. W przypadku wygranej, to stuchowianie zostaną liderem z tą samą ilością punktów co zespół z Sowna. „Korona” zagra z „Pionierem” o godzinie 15:00 jutro, czyli w sobotę. I na pewno nie zabraknie emocji.

Depcząca po piętach wspomnianej dwójce, „Radowia” Radowo Małe, ma dość wydaje się łatwe zadanie, bowiem zagra jutro w Wysokiej Kamieńskiej ze „Zniczem”. Przypuszczamy, że naszym będzie trudno cokolwiek ugrać w tym starciu, choć „Znicz” remis wziąłby zapewne w ciemno.

Piąta w tabeli, „Fala” Międzyzdroje, gra w Wyszoborze z najsłabszym zespołem ligi, czyli „Zielonymi”, i o wynik – ten oczywiście korzystny dla naszych, raczej możemy być spokojni.

Będący w trudnej sytuacji „Bałtyk” Gostyń, zagra u siebie (sobota, godz. 16:00) z rezerwami „Intermarche – Regi” Trzebiatów. Nasz zespół jest przedostatni i nie ma na koncie jeszcze ani jednego punktu. Trzebiatowska ekipa jest o jedno miejsce wyżej, z sześcioma zdobytymi punktami w swym dorobku.

Przy ewentualnym wygraniu gostyniaków, ci zmniejszą stratę do jutrzejszego rywala do ledwie trzech punktów. Jest zatem warto grać i ugrać jak najkorzystniejszy dla siebie wynik. Liczymy, że „Bałtyk” wreszcie przełamie się w tym jutrzejszym spotkaniu, bo czas już na to najwyższy.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Miwa

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *