10-11-2017 » Powiat i region, Sport

Zajawka piłkarskiej weekendowej kolejki

Trudne mecze czekają w weekendowej kolejce czwartoligowców, kamieńskiego „Gryfa” i „Vinety” Wolin. „Iskra” zagra na przełamanie. „Jantar” poszuka kolejnych punktów w Ińsku. Ciekawie zapowiada się w meczach naszych zespołów w A klasie. A więc po kolei…

IV liga – Nasi grają z górą tabeli!

Naprawdę trudne mecze w tej kolejce czekają naszych dwóch reprezentantów. Wolińska „Vineta” zagra u siebie z wiceliderem, „Morzyckiem” Moryń, które nie przegrało dotąd na wyjazdach żadnego spotkania, i tylko jedno zremisowało. Do tego może poszczycić się pięcioma wyjazdowymi wygranymi.

Z kolei wolinianie wygrali u siebie trzy mecze, raz zremisowali i dwa razy schodzili z murawy pokonani.

Beniaminek z Morynia to rzeczywiście największa niespodzianka tych rozgrywek, który jak widać, nie boi się żadnego przeciwnika. Gra bez kompleksów, a przy tym dobrą, i co ważne, niezwykle skuteczną piłkę. Nie tak dawno przekonał się o tym przegrany w konfrontacji z „Morzyckiem” „Gryf” Kamień Pomorski.

Wyspiarze z kolei odnotowali ostatnimi czasy serię całkiem dobrych i znaczących meczów, które przerwała ostatnia przegrana w Polanowie. I to na własne życzenie.

Na to wychodzi, że w sobotę o godzinie 13:00 naprzeciwko siebie staną jedenastki naprawdę godne siebie. I trudno tu wyrokować na kogo by postawić. Mecz – loteria. Mamy nadzieję, że z happy endem dla „Vinety”, która systematycznie wznosi się w ligowym zestawieniu.

Podobnie piekielnie trudne spotkanie przed kamieńskimi gryfitami, którzy zagrają z samym liderem, „Bałtykiem” Koszalin. Naszemu zespołowi w ostatnich sezonach nie grało się zbyt dobrze z tym zespołem, choć jak pamiętamy mecz z wiosny tego roku, kiedy to „Gryf” przegrał u siebie z silnym „Bałtykiem” tylko 2:3, należał do jednych z najlepszych meczów gryfitów w ostatnim okresie. Była to pechowa porażka, gdzie druga połowa należała bezsprzecznie do „Gryfa”, który jak walec nękał i kąsił koszalinian. Zabrakło jednak minut na wyrównanie.

Teraz gryfici po dwóch z rzędu porażkach, chcieliby zapewne coś ugrać w starciu z gigantem. Jednak forma „Gryfa” niestety nie jest na tyle stabilna, by myśleć w kategoriach wywalczenia choćby pewnego remisu. Ciężki to będzie dla obu zespołów mecz. I wydaje się, że jeśli nasi się nie przestraszą rywala, jak miało to miejsce w spotkaniu w wiosennej rundzie, nie powinno być najgorzej.

Gorszym scenariuszem byłoby stracić bramkę na początku meczu, co jest wcale nie wykluczone. Z drugiej strony, gryfici, choć nie mają napastnika z prawdziwego zdarzenia, mają ten plus nad „Bałtykiem”, że jego sztab szkoleniowy nie bardzo wie, kogo w zasadzie dokładnie kryć z naszych w swojej defensywie. I to może być sporym atutem „Gryfa”. No i nasz zespół ma szybkie skrzydła, które mogą napędzić ciekawie zapowiadające się akcje z których może coś wyniknąć.

Mecz zapowiada się iście interesująco, a jego początek w sobotę o godzinie 17:00. Oczywiście na sztucznej murawie i przy jupiterach, co nie wszystkim zespołom wychodzi na dobre.

V liga – „Iskra” zagra – tak nam się wydaje, jak równy z równym

Niestabilna forma, słabe wyniki, dalekie miejsce w tabeli, a do tego minorowe nastroje, podupadłe morale – tak dziś po 12. kolejkach wygląda sytuacja golczewskiej „Iskry”.

Po niespodziewanym zwycięstwie 2:1 w 10. kolejce z mocnymi rezerwami „Błękitnych” Stargard, wydawało się, że „Iskra” wreszcie zaskoczy na plus. Nic z tych rzeczy. Przyszły potem dwie smutne porażki. I to wcale nie z potentatami ligowymi.

W sobotę do Golczewa zawita ekipa „Piasta” Chociwel, która jest dziewiąta. Ale ma aż siedem punktów przewagi nad naszym zespołem. Wydaje się, że przy dobrych wiatrach, przy dobrej i skutecznej grze „Iskra”, ta może pokusić się o cenne zwycięstwo, bowiem, gdzie zgarniać punkty jak nie ze środkiem tabeli?

Na pewno nie łatwe zadanie przed „Iskrą”. Lecz wierzymy, że nasi piłkarze wykrzeszą z siebie maksimum sił i umiejętności, by pokonać sobotniego rywala.

Sobotni mecz zaplanowano na godzinę 14:00.

Klasa okręgowa – Ograć ińską „Inę” to cel naszego wicelidera z Dziwnowa

Po niespodziewanym zimnym prysznicu w poprzednią sobotę – zresztą na własne życzenie, kiedy to „Jantar” tylko zremisował grając u siebie z przeciętniakiem z Nowogardu, czas na odbudowanie nadwątlonego morale. A taka okazja przydarzy się w sobotę w Ińsku, gdzie nasz zespół zagra z tamtejszą „Iną”, zespołem zajmującym 9. miejsce (18 pkt.).

„Jantar” w pięciu wyjazdowych spotkaniach zdobył 10. Punktów, po trzech wygranych i remisie. Z kolei „Ina” wygrała u siebie dwa spotkania, dwa razy zremisował i raz przegrała.

Co ciekawe, zespół na swoim terenie traci sporo bramek. I w tym wydaje się szansa naszego bramkostrzelnego zespołu. Dotąd strzelone 43 bramki przez piłkarzy z Dziwnowa – robią wrażenie. I przeciwnik wie o tym doskonale. Można liczyć się z tym, że „Ina” popróbuje zagrać z kontrataków.

Czołówka z „Jantarem” na drugim miejscu, jest na tę chwilę jakby ustabilizowana. Naszym pozostaje punktować, by przypadkiem któreś z zespołów zbytnio nie odskoczyły. Szansa na poprawienie zdobyczy punktowej już jutro w dalekim, niewielkim i malowniczym Ińsku.

A klasa – Cztery nasze zespoły, cztery mecze. I być może komplet punktów dla naszych

Bardzo interesująca sytuacja w A klasie, gdzie cztery zespoły walczą w ścisłej czołówce. Są wśród nich, stuchowska „Korona” – trzecia lokata, i czwarta „Fala” Międzyzdroje. Przed nami przedostatnia, dwunasta kolejka, w której dwa z naszych zespołów zagrają u siebie, dwa inne na wyjazdach.

Szansę na trzy punkty zwiastujemy słabemu w tym sezonie „Bałtykowi” Gostyń, który zagra na boisku najsłabszej ekipy, „Zielonych” Wyszobór. Dotąd zdobyte zaledwie trzy punkty to wręcz beznadziejny wynik naszego zespołu, który dzięki ewentualnej wygranej, może się nieco przybliżyć do będącej przed nim „Intermarche – Regi II” Trzebiatów, z którą nasz zespół łatwo sobie nie tak dawno poradził.

Międzyzdrojska „Fala” zagra w Stepnicy z „Zalewem”, siódmą ekipą rozgrywek. „Fala” jest na fali, i wierzymy, że z wyjazdu przywiezie komplet punktów.

Czy „Korona” Stuchowo pogoni cerkwickiego „Bizona”? Nasz zespół jest w formie, choć przed tygodniem przegrał 2:3 trudny mecz w Międzyzdrojach, ale po dobrej grze.

Tydzień temu „Bizon” pokonał u siebie „Bałtyk” 2:0, czas więc pomścić swego rywala z Gminy Świerzno. No i punkty są „Koronie” potrzebne, o czym wie doskonale cały zespół z trenerem Krzysztofem Gusterem.

Mecz w Stuchowie w sobotę o godzinie 14:00.

Także „Znicz” Wysoka Kamieńska zagra u siebie, a jego przeciwnikiem będzie drugi zespół rozgrywek, „Prawobrzeże” Świnoujście. Nie będzie naszym łatwo. I to bez dwóch zdań. Przydałaby się jakaś miła niespodzianka. Kto wie? Być może naszych na nią stać?

A może „Zniczowi” wyjdzie taki świetny mecz, jak choćby z „Radowią” Radowo Małe, kiedy w ósmej kolejce (14.10.) nasz zespół pokonał rywala u siebie. I to aż 7:1! A przecież „Radowia” to nie byle jaki przeciwnik, który przecież nieustannie puka do wrót czołówki.

I ten mecz rozpocznie się w sobotę o godzinie 14:00.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *