Wywiad ze Stanisławem Motyką – kandydatem na Burmistrza Kamienia Pomorskiego

Pod numerem 66 w Delegaturze PKW w Szczecinie jest zarejestrowany Komitet Wyborczy Wyborców: Łączy Nas Kamień. Czy prawdziwe są informacje krążące od niedawna, że zamierza Pan z ramienia tego komitetu startować na Burmistrza Kamienia Pomorskiego?

Tak, zamierzam kandydować w wyborach na burmistrza Kamienia Pomorskiego.                                                                                     Pana komitet Łączy Nas Kamień to coś nowego w wyborach samorządowych. Czy nazwa komitetu jest przypadkowa, czy też kryje się pod nią jakaś głębsza myśl?        

Myślę, że najlepiej oddaje filozofię mojego zaangażowania społecznego i moich współpracowników. Zawsze starałem się łączyć ludzi, współtworzyć grupy wokół różnych celów społecznych. Jako przykłady mogę podać organizowane przeze mnie wydarzenia takie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Pikniki Rodzinne, Wioski Kadekowskie. W każdym z tych projektów współpracowałem z wieloma ludźmi, którzy stali się ich nierozłączną częścią, znaleźli w nich swoje miejsce. Funkcjonujemy na zasadach partnerskich. Uważam, że w podobny sposób powinna funkcjonować gmina – wykorzystywać potencjał swoich mieszkańców i umożliwiać, by rozwinął on swoje skrzydła; dawać możliwość rozwoju i współdecydowania o sprawach regionu. W Kadeku przyjęliśmy zasadę, że tych którzy do nas przychodzą pytamy w czym możemy im pomóc, czego od nas oczekują – właśnie takie pytania będziemy zadawać też mieszkańcom gminy.

Startuje Pan w wyborach na Burmistrza Kamienia Pomorskiego, w których będzie Pan konkurował między innymi ze Stanisławem Kuryłłą obecnym Burmistrzem Kamienia i Pana przełożonym. Nie obawia się Pan negatywnej reakcji Pana Burmistrza na swoją decyzję i na przykład szybkiej dymisji?

Uważam, że każdy ma prawo dobierać sobie współpracowników. Po wyborach w 2014 roku, w których nie popierałem obecnego burmistrza, zadałem mu pytanie czy chce ze mną współpracować – burmistrz wyraził taką wolę. Starałem się pracować jak najlepiej, w maju tego roku burmistrz zaproponował mi start w wyborach do Rady Powiatu ze swojego Komitetu, mam więc poczucie, że dobrze ocenia moją pracę. Mam jednak inne przekonania i przemyślenia dotyczące sposobów zarządzania, celów i wyzwań, które stoją przed gminą, jak również współpracy z różnymi grupami. Należy stworzyć strategię rozwoju gminy i efektywnie wprowadzić ją w życie.

Jak zamierza Pan połączyć kierowanie Kamieńskim Domem Kultury z prowadzeniem kampanii wyborczej?

Na prowadzenie kampanii wykorzystam, przysługujący mi urlop. W dalszej części natomiast, poproszę burmistrza o urlop bezpłatny, aby nie być posądzonym o konflikt interesów.

 Dlaczego ubiega się Pan o fotel burmistrza Kamienia Pomorskiego? Przecież obecny Burmistrz kieruje gminą już od czterech lat i jak sam mówi o sobie, zrobił dla tej gminy wiele dobrego. Nie boi się Pan rywalizacji z burmistrzem Kuryłło?

Kamień potrzebuje nowej, silnej strategii, idącej w parze z zarządzaniem. Ważny jest zespół kompetentnych współpracowników, którzy swoimi umiejętnościami i motywacją umożliwią gminie wykorzystanie pełni swojego potencjału. W ludziach zawsze staram się dostrzec ich dobre, pozytywne cechy. Chcę umożliwić nam, mieszkańcom dojście do głosu, realizację lokalnych ambicji i rozwój, zarówno nasz jak i miasta.

Pozytywna rywalizacja może dać wiele dobrego. Przy rozwoju gminy dyskusja jest wymagana, otwiera nowe drogi i pozwala iść do przodu. Każdy ma swoje pomysły – stwórzmy przestrzenie do ich przedyskutowania, wzajemnego ich wysłuchania. Mamy swoje założenia programowe, które będziemy poszerzali dzięki cennym sugestiom mieszkańców.

Cztery lata temu przed wyborami samorządowymi mieszkańcy gminy Kamień Pomorski oczekiwali wielu zmian. Dziś tych oczekiwań będzie jeszcze więcej.   By być skutecznym Burmistrzem musi mieć Pan swój program wyborczy na najbliższe lata. Co zamierza Pan zmienić w gminie Kamień Pomorski? Co jest dziś dla Kamienia  najważniejsze?

Główne założenia programu to przede wszystkim: współpraca z mieszkańcami gminy, stowarzyszeniami, powiatem, urzędem marszałkowskim i ministerstwami. Pozyskiwanie środków zewnętrznych na realizację zadań i rozwój gminy Kamień Pomorski; stworzenie miejsc, w których mieszkańcy mogliby się spotykać zarówno na terenach wiejskich jak i w samym Kamieniu Pomorskim, priorytetowo dla ludzi młodych. Ważnym elementem jest też współpraca międzynarodowa. Jako KADEK współpracujemy z ośrodkami młodzieżowymi w Bawarii, organizujemy wymiany młodzieżowe zarówno w Kamieniu jak i w Niemczech. Nasze miasto potrzebuje również poprawy wizerunku i większej promocji. Gminne instytucje wymagają zdecydowanego zacieśnienia współpracy, zarówno między sobą, jak i z mieszkańcami. Edukacja jest bardzo ważna dla naszego społeczeństwa, więc dołożymy starań o poprawę warunków zarówno uczniów jak i nauczycieli, a także instytucji szkolnych. Będziemy aktywnie wspierać stowarzyszenia działające na terenie gminy, stworzymy stanowisko w urzędzie, które to umożliwi.

Obecna sytuacja finansowa gminy Kamień Pomorski  jest fatalna. Obecny Burmistrz praktycznie nie zrobił prawie nic, by wyciągnąć gminę z zapaści. Ostatnie inwestycje realizowane w Gminie są prowadzone za cudze pieniądze, które przyjdzie gminie spłacać przez kolejne 10 lat. Finanse gminy są fatalne. Jak zamierza Pan w takiej sytuacji realizować swój program wyborczy? Nie obawia się Pan marazmu i dreptania w miejscu?

Gmina musi mieć zespół do pozyskiwania środków zewnętrznych i budować na nich swoje działania i rozwój. Oszczędności należy zacząć od środka, od samych siebie, przejrzeć uważnie gminny budżet i usprawnić go. Połóżmy nacisk na współpracę zagraniczną, jesteśmy blisko Niemiec, otwiera to możliwości na wiele międzynarodowych projektów i środków, które trzeba wykorzystać. Szans dla gminy jest mnóstwo, trzeba je tylko dostrzec i wprowadzić w życie.

Co zamierza Pan powiedzieć dziś swoim wyborcom? Dlaczego mieliby zaufać właśnie Panu i na Pana zagłosować? Przecież nie ma Pan zaplecza politycznego, nie należy Pan do żadnej partii?

Myślę, że słowem kluczowym w wyborach jest wiarygodność. Jestem zadaniowcem, moja działalność jest w dużej mierze publiczna. Organizujemy imprezy, tworzymy grupy i projekty, pozyskujemy zewnętrzne środki i przy każdym takim działaniu współpracuję z zespołami ludzi, których słucham, których zdanie sobie cenię, którzy współdecydują o tych działaniach. Gmina powinna rozwiązywać problemy mieszkańców i utrzymywać z nimi jak najlepszy kontakt.

Często mówi się, że artyści to ludzie chodzący z głową w chmurach, że tacy ludzie nie nadają się na dyrektorów, burmistrzów czy też kierowników zakładów pracy. Czy da sobie Pan radę jako Burmistrz Kamienia Pomorskiego?

Operuje się różnymi stereotypami, są potoczne opinie o prawnikach, lekarzach, nauczycielach, które z reguły nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Tak, jestem z wykształcenia magistrem sztuki, ale i pedagogiem, menadżerem kultury. Uzyskałem dyplom Narodowego Centrum Kultury, który uprawnia mnie do zarządzania instytucjami kultury. Tworzyłem od początku Kamieński Dom Kultury, wyposażyliśmy naszą instytucję w zasoby tj.: instrumenty muzyczne, namiot plenerowy, piec ceramiczny, maszyny drukujące, komputery, samochód – z których korzystają stowarzyszenia i mieszkańcy gminy. Na to wszystko pozyskaliśmy środki zewnętrzne. Kamieński Dom Kultury wypracowuje co roku środki na swoją działalność. Przy dotacji z gminy na poziomie 300 000 złotych rocznie, wypracowujemy od 130 000 do 230 000 złotych rocznie, a praktycznie nie posiadamy swojej siedziby, gdyż pomieszczenia wynajmujemy od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który wypracował w 2017 roku 88 000 złotych.

Czy jest pan człowiekiem sukcesu? Co Pan do tej pory osiągnął? Dlaczego wyborcy mieliby zaufać właśnie Panu?

Jeżeli za sukces uznać to, że człowiek robi to co sprawia mu przyjemność, to tak – jestem człowiekiem sukcesu. Jeżeli za sukces uznać zrealizowanie kilkudziesięciu rzeźb i form przestrzennych, to tak – jestem człowiekiem sukcesu. Współpracuję ze wspaniałymi ludźmi, działamy pozytywnie, na rzecz mieszkańców i gminy – to dla mnie również duży sukces.

 Z góry przepraszam Pana za to pytanie. Dla Pana temat, który chcę poruszyć w tym pytaniu jest bardzo bolesny. Ale w związku z Pana decyzją startu w wyborach wielu Pana wyborców będzie to pytanie zadawać sobie i się nad tym zastanawiać. Więc lepiej już dziś na to pytanie dać odpowiedź publicznie. Nie  tak dawno pochował Pan swoją małoletnią córkę Zosię, która zmarła tragicznie. Czy ten fakt nie będzie przeszkodą w sprawowaniu funkcji Burmistrza? Sprawowanie takiej funkcji wymaga wiele czasu i ogromnego zaangażowania. Czy jest Pan gotowy na to wszystko?

Dotknęło nas bardzo bolesne zdarzenie, z którym żyjemy i które będziemy nosić w sercu do końca życia. Nie chciałbym jednak, aby ten temat był przedmiotem kampanii i proszę o uszanowanie naszej żałoby. Decydując się na start w wyborach zdaję sobie sprawę z wymagań i wiem, że im podołam, również ze względu na ludzi, którzy ze mną współpracują.

Jeden komentarz na temat: Wywiad ze Stanisławem Motyką – kandydatem na Burmistrza Kamienia Pomorskiego

  1. Kamienianka napisał(a):

    I właśnie to doda Ci – Wam dużo sił i mocy sprawczej trzymam kciuki 🙂 idziemy razem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *