22-09-2017 » Powiat i region, Sport

Weekendowa kolejka z udziałem naszych drużyn

IV liga – „Gryf” i „Vineta” poszukają wyjazdowych zwycięstw

Po wysokich wygranych kamieńskiego „Gryfa” i „Vinety” Wolin, której było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, nasze zespoły jadą do swych rywali, by? No właśnie… . Miejmy nadzieje, przywieźć kolejne zwycięstwa.

Zapewne ostatnie wygrane mocno podniosły morale naszych piłkarzy, którzy będą zapewne walczyć o jak najlepszy wynik.

Gryfici jadą do Białogardu, gdzie w sobotę zagrają przeciwko tamtejszej „Iskrze”. Prawdę powiedziawszy, gra „Gryfa” jeszcze nie zachwyca, stąd z ich wyjazdem wiążemy lekki optymizm. W poprzednim wyjeździe do Stargardu gryfitom udało się uratować remis w samej końcówce spotkania z „Kluczewią”. A jak będzie tym razem? Co najmniej remis jest w zasięgu „Gryfa”, bowiem „Iskra” nie zachwyca jak dotąd w rozgrywkach. Ale też jest nieobliczalna grając u siebie.

Gryfici na wyjazdach mają na swym koncie dwa remisy i porażkę. Białogardzki zespół zgromadził dotąd ledwie pięć punktów z których tylko dwa zdobył u siebie.

Wolińska „Vineta” zagra z przedostatnim „Raselem” Dygowo. Rywal naszych ma tylko cztery punkty, z czego tylko jeden ugrał grając na swoim obiekcie.

Z kolei wyspiarze, którzy żadni są wygranej na wyjazdach zdołali wywalczyć tylko dwa remisy. Dwa inne mecze przegrywając.

Tak „Iskra” jak i „Rasel”, to zapewne nie łatwi przeciwnicy. Liczymy i wierzymy jednak, że naszym drużynom powiedzie się w tych rywalizacjach. Jest zatem szansa na kolejne punkty, które mogą przybliżyć, szczególnie wyspiarzy, do znalezienia się w gronie drużyn ze środka tabeli.

 

V liga – Po klęsce „Iskry” może czas na rehabilitację?

Po ostatniej katastrofalnej wpadce golczewskiej „Iskry” w Pniewie czas tym razem na jej mecz u siebie. I doprawdy będzie nie łatwo, bowiem do Golczewa w sobotę przyjeżdża sam lider z Polic. Chemicy wygrali dotąd wszystkie spotkania strzelając rywalom aż 28 bramek, tracą zaledwie jedną.

Po tym co nasi pokazali w ostatnim meczy i we wcześniejszych, trudno być choćby umiarkowanym optymistą. Rywal z jak najbardziej górnej półki, na pewno nie odpuści, wiedząc, że „Iskra” w tym sezonie jest niestety słaba. By nie powiedzieć, bardzo słaba.

Sobotni mecz w Golczewie rozpocznie się o godzinie 16:00. Zachęcamy kibiców by pojawili się na stadionie by choćby dobrym dopingiem wspomóc nasz przytłamszony zespół.

 

Klasa okręgowa – Czy beniaminka z Dziwnowa stać na kolejną wygraną?

Nasz beniaminek z Dziwnowa radzi sobie w nowym dla siebie klasie wręcz rewelacyjnie, zajmując z 13. punktami trzecie miejsce. Tuż za „Światowidem 63” Łobez oraz szczecińską „Iskierką”.

Przed naszymi kolejny mecz, mecz u siebie, w którym w niedzielę podejmą „Masovię” Maszewo, zajmującą ósmą lokatę. Rywal wygrał dwukrotnie, raz zremisował i dwa razy przegrał. Dziwnowianie wygrali u siebie dwa mecze i jeden zremisowali. Natomiast rywal na wyjazdach raz wygrał i raz zremisował. Lepiej spisuje się w meczach wyjazdowych niż u siebie, bowiem w Maszewie „Masovia” przegrała dwa) mecze. I raz wygrała.

Rywal dziwnowian jak najbardziej do ogarnięcia. „Jantar”, w którego szeregach gra kilku doświadczonych piłkarzy z przeszłością chociażby w IV – ligowym „Gryfie”, przepleciony młodością, gra coraz lepiej i pewniej. Mamy nadzieję, że swe mocne atuty i walory ponownie zaprezentuje na boisku po to by pokonać swego przeciwnika i utrzymać miejsce w czubie tabeli.

Niedzielne spotkanie „Jantara” z „Masovią” ma się rozpocząć o godzinie 13:00.

 

A klasa – Lider ze Stuchowa zagra trudny mecz w Sownie, ale nie jest bez szans na sukces

„Korona” po pauzie w poprzedniej kolejce, zagra w sobotę w Sownie, a jej przeciwnikiem będzie trzeci zespół ligi, „Sowianka” Sowno. Trudny to rywal, bez wątpienia, który wygrał u siebie oba rozegrane spotkania. Ale i „Korona” ma tyle samo wygranych na wyjazdach. Więc właśnie – zapowiadają się w Sownie wielkie emocje, oby z happy endem dla naszego zespołu.

„Znicz” Wysoka Kamieńska rozegra niezwykle ważne spotkanie u siebie, bowiem w sobotę podejmie u siebie innego – co tu dużo mówić, słabeusza, „Zielonych” Wyszobór, którzy zajmują ostatnie miejsce z bagażem straconych aż 25 goli. Przy sześciu strzelonych.

Oprócz tej ostatniej drużyny w tabeli, żaden zespół nie stracił jeszcze więcej niż osiemnaście goli. A to świadczy o tym, że defensywa „Zielonych” to niczym sito i jak ser szwajcarski. Dlatego, gdyby naszym mecz wyszedł, czy może – udał się, i ewentualnej ich wygranej, miałby wtedy sześć punktów i oddaliłby się w pewien nawet znaczący sposób ze strefy spadkowej. Może wówczas, bez większego obciążenia, naszym potem będzie się grało znacznie lepiej i skuteczniej. I co ważne, by utrzymać się ostatecznie w lidze, bo widać, że „Znicz” raczej potentatem A – klasowym to nie będzie.

Mecz „Znicza” z „Zielonymi” ma się rozpocząć o godzinie 14:00.

Międzyzdrojska „Fala” zagra u w Żarnowie z „Pionierem” mającym punkt więcej od naszej drużyny, i zajmującym jedno miejsce przed „Falą”.  Ważne będzie to spotkanie dla obu ekip. Wierzymy, że „Fala” stanie na wysokości zadania i ugra tam korzystny rezultat.

Słabnąc y w oczach „Bałtyk” Gostyń, który jak dotąd pozostaje cieniem tego zespołu choćby z poprzedniego sezonu, zagra w Radowie Małym z drugą w tabeli „Radowią”. Gospodarz to mocny zespół, w przeciwieństwie do naszego. Ale jak to bywa, piłka nożna bywa przewrotna i jak mawiał niegdyś trener stulecia” – Kazimierz Górski, „dopóki piłka w grze…” No właśnie. Może gostyniacy pokuszą się jakąś miłą niespodziankę? Kto wie.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *