Sobotnie A – klasowe Małe Derby Powiatu dla „Jantara” i klęska stuchowian w Dziwnowie JANTAR Dziwnów – KORONA Stuchowo 8:1 (2:1)

Na godzinę 11:00 zaplanowano niedzielne spotkanie pomiędzy dziwnowskim „Jantarem”, a „Koroną” Stuchowo. Zespół z Dziwnowa miał przed tym spotkaniem komplet trzech wygranych i przewodził stawce A klasowców. Z kolei „Korona” miała dotąd na koncie ledwie jedną wygraną i dwie porażki.

Liczono, że mecz w ramach małych derbów powiatu zespołów, które prowadzi dwóch panów Krzysztofów, przyniesie moc emocji. I ci, którzy pojawili się na tym spotkaniu nie zawiedli się, bo oprócz tego, że emocji nie zabrakło, to padło aż dziewięć bramek. Z czego aż osiem zaaplikowali gospodarze swemu rywalowi.

Początek spotkania należał do „Jantara”, który już w 6 minucie objął prowadzenie. Piotr Pluta świetnie podał z prawej flanki w pole karne gości, a formalności dopełnił Krzysztof Wróbel, grający trener dziwnowskiego teamu.

„Jantar” nie cieszył się szybkim prowadzeniem zbyt długo, bowiem dwie minuty potem kardynalny błąd przydarzył się golkiperowi „Jantara”, piłki dopadł Mateusz Świderski, który wpakował futbolówkę do pustej bramki.

Kolejne minuty pierwszej odsłony derbów to próby zmiany wyniku przez obie strony. Przy czym „Jantar” miał lekką przewagę.

Po 20 minutach spotkania obie ekipy miały po dodatkowo strzelonym golu, które nie uznał, zresztą prawidłowo, arbiter zawodów.

W 26 minucie tylko słupek uratował „Koronę” przed stratą bramki po strzale Mateusza Ciesielskiego, który chwilę wcześniej wymanewrował aż trzech rywali będąc w polu karnym gości.

Co się wtedy nie udało, powiodło się pięć minut później. M. Ciesielski sprytnie dośrodkował w pole karne, a gola ustrzelił ponownie K. Wróbel.

Pierwsza połowa i prowadzeni lidera 2:1. Liczono, że po przerwie „Korona” zmieni taktykę i śmielej zaatakuje. Stało się zupełnie inaczej, bowiem oddała całkowicie inicjatywę czyhając na kontry. To się mocno zemściło, bowiem „Jantar” z dosłownie każdą minutą zaczął coraz mocniej przeważać przeprowadzając kolejne akcje na bramkę golkipera gości, Grzegorza Braneckiego.

Istny i dość nieoczekiwany wcześniej, worek bramek otworzył już w 47 minucie Piotr Pluta ładnym strzałem z główki.

W 51 minucie świetnym strzałem  z rzutu wolnego zza 25 metra popisał się K. Wróbel. G. Branecki był źle ustawiony w bramce i nie potrafił wybronić ostro i silnie strzelonej piłki. I zrobiło się szybki 4:1 dla „Jantara”.

Przewaga dziwnowian stale rosła. Długimi minutami nie schodzili z piłką z połowy bardzo słabiutko prezentującej się „Korony”.

Na kolejnego gola czekano dokładnie do 52 minuty, kiedy niby to nijakim strzałem zza 30 metra popisał się Patryk Juncewicz. Kolejny błąd bramkarza „Korony” i 5:1 dla „Jantara”.

W 65 minucie trener dziwnowian dokonał dwóch zmian. Weszli pomocnik Kacper Pęcak i napastnik Paweł Żabierek. Obaj potem strzelą kolejne bramki.

Swego pierwszego gola P. Żabierek ustrzelił (na 6:1) już trzy minuty po pojawieniu się na murawie, zaś K. Pęcak dokonał tego w 85 minucie po dobitce strzału K. Wróbla.

W 88 minucie piłka strzelona przez filigranowego K. Pęcaka odbiła się o słupka, a skuteczną dobitką popisał się P. Żabierek.

Druga połowa to już aż 6:0 dla gospodarzy. Miażdżąca przewaga, a do tego blednąca z każdą chwilą „Korona”, która nie pokazała żadnych atutów. I niestety gwoli prawdy, przegrała – bo po prostu nie grała. Jakby „przeszła” obok spotkania.

„Jantara” tak wysoka wygrana z lokalnym rywalem jest pierwszą od dłuższego czasu. Z kolei trudno przypomnieć sobie, kiedy „Korona” doznała tak sromotnej porażki w ostatnim czasie.

Po tym spotkaniu (czwarta kolejka), dziwnowski „Jantar” prowadzi z kompletem punktów i stosunkiem bramek 20 – 3.

Natomiast „Korona” niestety fatalnie rozpoczęła sezon. Niedzielna porażka jest jej już trzecią. Po tej wielkiej dziwnowskiej klęsce, stuchowianie wylądowali na miejscu 11., wyprzedzając o oczko swego gminnego (Gmina Stuchowo) rywala, „Bałtyk” Gostyń, który w minionej kolejce wysoko przegrał, bo aż 1:1 w Międzyzdrojach, z „tamtejszą „Falą”, która ma też komplet zwycięstw, ale słabszy bilans bramkowy od „Jantara”.

„Jantar” zagrał w składzie: Dominik Szydłowski – Filip Lalak (46’ Gracjan Kubiński), Piotr Przybysz, Adrian Kapczyński ©, Krzysztof Lisowski (84’ Seweryn Wójcik) – Patryk Juncewicz (65’ Krzysztof Wysocki), Krzysztof Wróbel, Piotr Pluta (65’ Paweł Żabierek) Daniel Tulejski, Damian Kraszewski – Mateusz Ciesielski (73’ Kacper Pęcak).

„Korona” wyszła w składzie: Dominik Kotłów – Grzegorz Branecki, Bartłomiej Pałka, Krzysztof Guster, Gorajski Łukasz – Patryk Rocha, Robert Stangrycki, Bartłomiej Polak, Arkadiusz Żywulski, Adrian Putyrski © – Mateusz Świderski.

Arbitrzy ZZPN prowadzący spotkanie: Tomasz Jakubowski – Julia Ordon – Henryk Lewandowski.

Miwa

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *