15-06-2016 » Powiat i region, Sport

Rewanż „Vinety” w Opolu na remis

Po niestety przegranej batalii w pierwszym meczu w walce o II ligę, mistrz naszej północnej III ligi, „Vineta” Wolin rewanżowym spotkaniu w Opolu, zremisowała z tamtejszą „Odrą” Opole 1:1 (0:1).

Ten mecz w wykonaniu naszego zespołu był nieco inny, i co ważne, lepszy, od tego rozegranego w Wolinie, gdzie lepsze wrażenie sprawiali wówczas goście. I to oni wywieźli pewne zwycięstwo.

Tym razem trener Paweł Ozga dokonał czterech roszad w porównaniu z pierwszym składem. Nie było między innymi bramkarza Oskara Rechtziegela, którego między słupkami zastąpił Mariusz Bartkowski. Nie zagrał też Bartosz Ława. Nie było Jakuba Tarki oraz w wyjściowym składzie Pawła Szewczykowskiego. Mimo tego, o dziwo, nasz zespół przez większą część spotkania sprawiał wrażenie drużyny nieco lepszej, i piłkarsko i taktycznie.

Jednak początek należał do opolan, którzy wyszli na prowadzenie już w 5 minucie meczu. Wtedy fatalny błąd przydarzył się Mariuszowi Bratkowskiemu, który w prosty sposób nie opanował łatwej piłki, którą bez pardonu wpakował z bliska do siatki Mateusz Garncarczyk.

Ta strata wbrew pozorom nie załamała wolinian, którzy zaczęli częściej atakować i byli częściej przy piłce. Niestety to jedyny dobry aspekt tej części meczu w wykonaniu wolinian. Znakomite okazje w tej połowie zmarnowali Adam Nagórski i Kajetan Pogorzelczyk.

Gospodarze nie pozostawali naszym dłużni, ale w naszej bramce do końca meczu dobrze już się sprawował nasz golkiper.

W drugie połowie w dalszym ciągu więcej przy piłce byli wyspiarze, jednak ich akcje zwykle załamywały się w okolicach szesnastki „Odry”. Podobnie było w odwrotny sposób.

W 63 minucie nasi doprowadzili do wyrównania. Po dobrej, konstruktywnej akcji naszego zespołu, z 17 metrów świetnym, chytrym strzałem tuż przy słupku pokonał bramkarza „Odry” Dawid Jeż.

Po tym golu „Vineta” uwierzyła, że z Opola może wywieź dobry rezultat. Nasi piłkarze próbowali jeszcze kilka razy sforsować szczelną obronę gospodarzy, jednak przede wszystkim liczne braki techniczne, których także nie brakowało opolanom, nie pozwalały zakończyć którejkolwiek akcji zdobyciem upragnionej bramki.

Ostatecznie zakończyło się sprawiedliwym remisem i fetą kibiców i piłkarzy miejscowych, bo to awans nie zdobyty od lat tego zasłużonego zespołu z Opolszczyzny.

Patrząc trzeźwo na to co pokazały obie ekipy, aż żal ściska, w którym miejscu z taką grą jest nasza III liga w przekroju całej Polski. Multum niepotrzebnych strat, strzały na wiwat, ogólny nieład, brak jakiejkolwiek koncepcji, bo parcie tylko aby do przodu, to znają to także piłkarze nawet z A klasy. Owszem, oba zespoły nabiegały się po murawie, ale niestety nic z tego nie wynikało. Mimo tego trzeba pochwalić piłkarzy obu zespołów za zaciętość i wybieganie, bo nabiegali się na mokrej murawie całkiem sporo.

Cóż, przygoda walki o II ligę naszej „Vinety” skończyła się i jednym z niewielu pozytywów było to, że naszych chłopaków można było zobaczyć na żywo w regionalnej TVP 3. To niewielkie pocieszenie.

A tak nawiasem mówiąc, taką grą jaką pokazała dziś „Odra”, nie wróżymy temu zespołowi ciekawej i zbytniej kariery na drugoligowym szczeblu. Trzecia to nie druga liga, w której jednak coś już trzeba umieć i coś pokazać, by się w niej utrzymać.

Naszym pozostaje satysfakcja pozostania mistrzem III ligi naszego regionu i faktu, że grali w barażach o wyższy szczebel. Taki zaszczyt nie przytrafił się dotąd w historii futbolowego światka naszego powiatu.

Mimo odpadnięcia, gratulujemy naszemu zespołowi przede wszystkim za to, że pojechali do Opola z wiarą wywalczenia jak najkorzystniejszego wyniku. I to im się jak najbardziej udało.

„Vineta” zagrała w Opolu w składzie: Mariusz Bratkowski – Adrian Skrob (71’ Kamil Kacperek), Dawid Jeż, Marek Niewiada, Dawid Łodyga )76’ Paweł Szewczykowski) – Michał Adamczak, Kajetan Pogorzelczyk, Adrian Nagórski, Kacper Wittbrodt – Kamil Zieliński, Adam Nagórski (84’ Paweł Chamera).

Miwa

Komentarz

Dziś skończył się sezon dla III ligowej Vinety Wolin. Sezon zakończony wielkim sukcesem. Drużyna z Wolina wygrała III ligę. Pokazała lwi pazur w walce barażowej o II ligę. Dziś piłkarzom z Wolina nie udało się zdobyć awansu do II ligi. Ale w mojej ocenie pokazali, że nie wypadli sroce spod ogona, że piłka jest okrągła a bramki są dwie. Wystarczy chcieć i grać jak najlepiej. Nie wiem czy w Polsce jest drugi taki klub, który doszedł tak daleko. Trzeba też powiedzieć, że w dużej mierze klub z Wolina doszedł do tej pozycji swoimi zawodnikami, wychowanymi w Wolinie.

Gratuluje Wam Panowie sukcesu. Gratuluję zarządowi klubu. To dzięki Waszej pracy, zaangażowaniu i poświęceniu Wasza drużyna doszła tak daleko. Jesteście pierwszym klubem w historii powiatu kamieńskiego, który walczył o wejście do II ligi. Już dziś weszliście do historii. Mam nadzieję, i życzę Wam tego z całego serca, że następny sezon będzie równie wspaniały dla Waszej drużyny i osiągnięcie w nim jeszcze większe sukcesy.

W.T.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *