22-06-2017 » Powiat i region, Sport

Retrospekcje piłkarskie część 2 – W A klasie mamy się z czego cieszyć…

Tak, tak… . Tę radość kibicom dała drużyna „Jantara” Dziwnów, która w znakomitym i bezapelacyjnym stylu awansowała z A klasy do okręgówki. Spośród kilku zespołów z naszego powiatu, które grały w minionym sezonie na różnych szczeblach, ten właśnie zespół wysuwa się na czoło. I ten zespół był z nich wszystkich najlepszy, po prostu najlepiej prezentującym się na przestrzeni całego zakończonego właśnie sezonu.

Brawo zatem piłkarzy „Jantara” za ich świetną grę, za ich wyjątkowe, historyczne wyniki, za pewny awans. I liczymy już teraz, że ich przygoda w klasie okręgowej potrwa co najmniej dłużej, więcej niż wtedy, kiedy blisko dekadę temu grali w tej klasie okręgowej, spędzając w niej tylko jeden, symboliczny rok.

Wojewódzka klasa okręgowa – „Iskra” zaliczyła całkiem dobry sezon

Nasz jedynak w tej klasie, golczewska „Iskra”, grała tutaj drugi sezon z rzędu. W poprzednim, jako beniaminek, wypadła całkiem przyzwoicie, pewnie uzyskując awans do kolejnego sezonu. Jaki był ten miniony w jej wykonaniu? Najogólniej rzecz ujmując, całkiem przyzwoity, i zadowalający, bowiem ostatecznie zajęte szóste miejsce, jest naprawdę dobrym wynikiem.

Golczewiacy grali z wieloma zespołami jak równy z równym. Pokusili się przy tym o całkiem fajne wyniki. Nawet niespodzianki. Ale też mieli pewne okresy zadyszki, szczególnie na wiosnę, kiedy nie potrafili wygrywać, przegrywając kilka spotkań, przede wszystkim z niżej notowanymi rywalami. Wtedy też spadli w tabeli nawet poniżej dziesiątego miejsca.

Ostatecznie dobra końcówka i ostatecznie zgromadzili 41 punktów. Wygrali łącznie 12 spotkań, pięć zremisowali, ale też sporo, bo13 przegrali. Bilans bramkowy to 54 – 50. Jak widać, mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie tak duża liczba meczów przegranych.

Bilans bramkowy nie jest jednak za ciekawy. Owszem, nasi sporo bramek strzelili, ale też defensywa nie była jakimś imponującym monolitem.

Z drugiej strony, i niejako na usprawiedliwienie, przede wszystkim na wiosnę „Iskra” miała problemy kadrowe, i trzeba przyznać, że mimo tego, jakoś odpierali ataki kolejnych rywali. Niestety, nie zawsze z powodzeniem.

U siebie, siedem wygranych i cztery remisy oraz cztery porażki. Całkiem przyzwoicie, choć mogło być lepiej. Bramki 33 – 18.

Z kolei na wyjazdach „Iskra” pokusiła się o pięć wygranych, jeden remis. Przegrali też dziewięć spotkań. Bramki 21 – 32.

W zespole kilku piłkarzy zasługuje na wyróżnienie. Są nimi przede wszystkim doświadczony Dawid Roszak czy Yaroslav Olenyuk, którzy strzelili wspólnie sporo bramek.

Zespół może zaliczyć miniony sezon do udanych. I wierzyć trzeba, że kolejny będzie również tak udany.

Mistrzem ligi zostali piłkarze „Morzycka” Moryń, którzy wraz z drugą ekipą „Intermarche – Regi” Trzebiatów, awansowali do IV ligi. Zajmujący drugie miejsce zespół wygrał z trzecim, „Chemikiem” Police, tylko dzięki temu, że w bezpośredniej konfrontacji mieli lepszy bilans. Wygraną i remis.

Z ligi spadły zespoły „Czarnych” Lubanowo, „Iny” Ińsko oraz „Polonii” Płoty.

A klasa – Mamy mistrza z Dziwnowa. „Jantar” the best!

Na wszystkich frontach w których występowały zespoły z naszego regionu, najbardziej cieszy wielu kibiców A klasa, bowiem tutaj mistrzem został „Jantar” Dziwnów, który po wielu latach powraca do klasy okręgowej.

Dziwnowianie we wszystkich elementach byli najlepszym i najpewniej grającym zespołem. Wystarczy powiedzieć, że w 24 meczach, tylko raz doznali porażki! A było to na jesieni w Sownie, kiedy „Jantar” przegrał 1:4 z tamtejszą „Sowianką”, która zajęła trzecie miejsce.

A do tego dziwnowianie mają kapitalny bilans bramkowy, 104 strzelone gole i tylko 24 stracone. To budzi ogólny szacunek i podziw zarazem.

U siebie zagrali 12. meczów i wszystkie wygrali. Stosunek bramkowy, 44 – 12. Na wyjazdach jedenaście wygranych i wspomniana, jedna porażka. Stosunek bramkowy jeszcze lepszy, bo 60 – 12.

A jak wypadły pozostałe cztery zespoły z naszego powiatu? Czwarte miejsce zajęła międzyzdrojska „Fala”, która zgromadziła 47 punktów. Mając tylko trzy mniej od trzeciej „Sowianki”. Złożyło się na to 14 wygranych, pięć remisów i pięć porażek. Bilans bramkowy 47 – 25.

U siebie wygranych osiem, dwa remisy i tylko dwie porażki. Bilans bramek, 19 – 8. Na wyjazdach sześć wygranych, trzy remisy i trzy porażki. Bramki, 28 – 17.

Całkiem przyzwoity był to sezon „Fali”. Choć w kontekście poprzedniego, nieco słabszy, bowiem jak pamiętamy, niemal do końca tamtego sezonu, międzyzdrojanie walczyli o upragniony awans z odbudowującą się „Flotą” Świnoujście. Odpadli z tej rywalizacji dopiero w końcówce sezonu.

Piąte miejsce zajął „Bałtyk” Gostyń. Też dobry sezon w jego wykonaniu, a przy tym drugi taki z rzędu. Jeśli przypomnimy sobie jeszcze wcześniejsze występy „Bałtyku”, progres znaczny, bo wcześniej gostynianie wcześniej zwykle kończyli rozgrywki gdzieś w ogonie ligowej tabeli.

Zdobyli w tym sezonie 43 punkty, przy 13 wygranych, czterech remisach i siedmiu porażkach. Bramki 80 – 58. U siebie trochę słabo, bowiem nasz zespół wygrał co prawda pięć spotkań, ale też zremisował dwa i dość sporo, jak na zespół z czołówki, pięć razy przegrał. Stosunek bramek, 40 – 37.

Na wyjazdach było znacznie lepiej, bowiem „Bałtyk” wygrał osiem spotkań, dwa razy zremisował i tyle samo przegrał. Bilans bramkowy 40 – 21.

Mająca przedsezonowe aspiracje awansu „Korona” Stuchowo, zajęła dopiero siódmą lokatę zdobywając 31 punktów. Wygrała łącznie 9. spotkań, cztery razy zremisowała, ale też aż 11. razy przegrała. Bilans bramkowy ujemny, bo 47 – 58.

U siebie „Korona” wygrała pięć razy, raz zremisowała i sześć razy przegrała. Bilans bramek 28 – 26. Na wyjazdach cztery zwycięstwa, trzy remisy i pięć przegranych. Bramki 19 – 32.

Najsłabszy z naszych zespołów, „Znicz” Wysoka Kamieńska zajął ostatnie, trzynaste miejsce, co nie znaczy że spada z ligi. Jak to? Ktoś zapyta. Otóż na początku sezonu w A klasie było 14. zespołów, jednak „Bałtyk” Międzywodzie, który po jesieni był ostatni, wycofał się z rozgrywek przed rozpoczęciem rundy rewanżowej. Tym sposobem „Znicz” ratuje się przed spadkiem.

Słabiutki „Znicz” w 24 spotkaniach uciułał tylko siedem punktów, a to dzięki dwóm wygranym i remisie. Bilans bramkowy beznadziejny, by nie powiedzieć, katastrofalny, bowiem nasi strzelili tylko 20 goli, a stracili aż 105 bramek!

U siebie „Znicz” grał bezkompromisowo, bowiem wywalczył dwa zwycięstwa i przegrał dziesięć razy. Bramki 11 – 47. Na wyjazdach to już istna beznadzieja, bowiem naszym udało się tylko raz zremisować, a pozostałe spotkania, a było ich 11, przegrać. Stosunek bramkowy mówi wszystko, dziewięć strzelonych bramek i straconych aż 58.

Zakończył się wyczerpujący piłkarski sezon, ale trzeba przyznać, że obfitujący w wiele interesujący spotkań. Nie obyło się bez niespodzianek, niestety sporo kontrowersji, różnym poziomie sędziowania, bo i tu różnie bywało.

Piłkarze mają teraz zasłużony letni odpoczynek, który potrwa do połowy sierpnia, kiedy rozpocznie się nowy sezon, z którym jak zwykle, kibice swoich zespołów, będą wiązali z nim swoje nadzieje na dobre występy swoich pupili.

Miwa

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *