24-05-2019 » Powiat i region, Sport

Przed nami kolejny majowy piłkarski weekend…

Na dobrą sprawę mimo, że do zakończenia obecnego sezonu piłkarskiego w ligach, w których grają zespoły z naszego powiatu, wiele jest już rozstrzygnięć i wiele jasności, to już wiadomo, żeż niestety żadnej z naszych drużyn w tym roku w zasadzie nie uda się awansować wyżej.

Swoją ogromną szansę awansu dawno zaprzepaściła golczewska „Iskra” z klasy okręgowej, która gra na wiosnę naprawdę źle. Dawno też szansę awansu zaprzepaściła „Korona” Stuchowo z B klasy. Poniżej oczekiwań grają nasi w A klasie. I co gorsza. Już na pewno spadnie z B klasy słabiusieńki w tym sezonie „Bałtyk” Gostyń, a jeszcze do końca niepewny ligowego bytu jest „Znicz” Wysoka Kamieńska. Ale po kolei…

IV liga – Dwa zespoły i dwie skrajności

Kamieński „Gryfie” – przebudź się wreszcie! Limit porażek się skończył!…

Przed wiosenną rundą wiele mówiło się w kamieńskim klubie, że „Gryf” powalczy i to mocno, nawet o pierwszą piątkę. Początek rundy wiele na to wskazywał, bo długo gryfici byli nazywani nawet Rycerzami Wiosny. Ale tragedia zaczęła się po 24 kolejce, w której nasi gładko ograli u siebie 3:0 „Leśnika” Manowo. W następnej przyszło nieoczekiwane aż 0:3 w Stargardzie z „Kluczewią”. A potem wcale nie pechowe 1:3 u siebie z MKP Szczecinek. Bo trzeba dodać, że gryfici grają od kilku kolejek naprawdę słabiutką piłkę, z przebłyskami całkiem dobrej. Ale tylko niedługimi fragmentami spotkań.

Wtedy też mówiono, że to małe wkalkulowane w ryzyko wpadki. Ale potem było już tylko gorzej, by nie powiedzieć, fatalnie, bo jak inaczej określić kolejne trzy z rzędu kolejne porażki. Było 1:3 z „Regą” w Trzebiatowie, 1:2 u siebie ze „Spartą” Węgorzyno. I ostatnia, równie przykra wpadka, to porażka u siebie 0:1 z „Olimpem” Gościno, gdzie bramka padła w momencie małej dekoncentracji naszej defensywy.

Przed ostatnim meczem mówiono nawet, że limit porażek się wyczerpał. Jak widać, wcale nie. Dobrze, że na jesieni „Gryf” zgromadził sporo punktów, bo teraz, przed 30 kolejką, ma jeszcze nad przepaścią spadkową przewagę 7 punktów. I to można powiedzieć, tylko, bowiem do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze pięć kolejek. I można zgarnąć teoretycznie 15 oczek.

Ale jeśli „Gryf” nie zacznie wywalczać punktów, jego sytuacja może się stać bardzo niewesoła. Na poprawę nastrojów i humorów jego kibice będą czekać po sobotnim meczu „Gryfa” w Karlinie, gdzie zagra z „Sokołem”, który ma 30 punktów (nasi mają ich 35). I są na miejscu 14 (nasi na 12 pozycji).

Jest to zatem mecz o dużą stawkę dla obu ekip. Może wreszcie kibice kamieńskiego zespołu będą mieli okazję do rozchmurzenia swoich twarzy, bo wszyscy już głośno mówią, że pięć kolejnych porażek, to doprawdy nazbyt wiele.

Vineta” u szczytu, ale czy z szansą na awans?

W teorii szansa taka w istocie jeszcze jest. Lecz przewaga „Chemika”, zresztą rewelacyjnego beniaminka, nad naszą „Vinetą” wynosząca obecnie dziewięć punktów, wydaje się nie do zniwelowania. Bo do rozegrania pozostało już tylko pięć kolejek. I na dobrą sprawę chemikom potrzeba tylko małego kroku, raptem dwóch wygranych. I mają wówczas zapewniony awans do III ligi.

Z kolei wolinianie dzielnie ciągną swój pozytywny piłkarski wózek, dzierżąc niemal cały czas miejsce w ścisłej czołówce. I co tu dużo mówić, są o wiele lepszym zespołem aniżeli ich lokalny rywal z Kamienia Pomorskiego, który tak bez ogródek, wręcz wlecze się gdzieś pod koniec stawki czwartoligowców, zaliczając przy tym fatalną serię pięciu porażek z rzędu!

Może tylko „Morzycko” Moryń może „pochwalić się” podobną serią. Wystarczy powiedzieć, że tylko na wiosnę morynianie przegrywają wszystko jak leci. I przy tym stracili 86 goli (osiem strzelonych), a łącznie jest ich 128!

Terminarz ostatnich spotkań dla „Vinety” jest dość trudny, bowiem trzy mecze zagra z silnymi zespołami z samego czoła tabeli. A na zakończenie sezonu istny deser. Deser piłkarski powiatu kamieńskiego. Wtedy to wolinianie spotkają się u siebie w rewanżu z lokalnym rywalem, kamieńskim „Gryfem”. Będzie to rewanż za listopadową wyjazdową wygraną 3:1 wyspiarzy.

A tuż za wyspiarzami trwa walka o trzecią i oczywiście drugą lokatę, którą prowadzą jeszcze cztery zespoły.

Już w najbliższą sobotę wyspiarze zagrają u siebie z nieobliczalną „Kluczewią” ze Stargardu, która z 55 punktami (trzy mniej od „Vinety”) jest czwarta. Początek tego starcia o godzinie 17:00.

Klasa okręgowa – Stracone szanse golczewskiej „Iskry”

Kiedy po rundzie zasadniczej „Iskra” Golczewo zajmowała drugą lokatę ustępującej czterema punktami innej rewelacji tej części sezonu „Flocie” Świnoujście, mówiono, że odsłania się ogromna i historyczna szansa drużyny na awans. Nadzieje nie były bezpodstawne, bowiem drużyna zadziwiała pozytywnie i wierzono, że wiosna będzie w jej wykonaniu podobna.

Niestety. Pierwszy mecz tej rundy w Świnoujściu i wysoka porażka z „Flotą” 1:4. A potem? Nie było wcale lepiej.

Dziś po 26 kolejkach golczewianie są na czwartej pozycji, ale do trzeciego zespołu „Biali” Sądów tracą już siedem punktów, a do drugiej pozycji gwarantującej awans, jest to strata już dziewięciu oczek. Pewnie po awans mierzy beniaminek ligowy, „Flota” Świnoujście.

Na te wiosenne straty „Iskry” składa się jedynie 11 wywalczonych punktów. W tabeli wiosny nasz zespół zajmuje odległą 12 pozycję.

Co prawda ostatni mecz nieco rozmył czy może rozmiękczył smutek związany ze słabą postawą „Iskry”, bowiem wygrała w Choszcznie 6:0, lecz z najsłabszym zespołem, „Gavią”, która na wiosnę zdołała uciułać ledwie malutki punkcik.

W jutrzejszą sobotę golczewiaków czeka kolejne starcie z teoretycznym średniakiem ligowym, bowiem podejmą oni „Dąb” Dębno, niegdysiejszego IV – ligowca, który zajmuje ósmą pozycję, a w tabeli wiosny ma 14 punktów i dziewiąte miejsce.

„Iskra” ma przewagę pięciu oczek nad będącym za nią „Jeziorakiem”, z którym zresztą nie tak dawno temu przegrała 1:2 u siebie. I kiedy stres i napięcie związane z walką o upragniony awans minęły, być może zespół Łukasza Cebulskiego bardziej się otworzy na ostatnie kolejki i już być może w najbliższym spotkaniu pokaże swój lwi pazur.

Dodajmy, iż do zakończenia rozgrywek pozostały już tylko cztery kolejki. I wydaje się, że oprócz raczej pewnej awansu „Floty”, tym drugim szczęśliwcem może być drużyna „Iskierki” Szczecin – Śmierdnica.

A klasa – Tylko średniackie występy naszych przedstawicieli w tej rundzie

Tak „Fala” Międzyzdroje (beniaminek), jak i „Jantar” Dziwnów, dotąd w żaden sposób nie zawojowały swojej klasy rozgrywkowej.

Przypomnijmy, że po rundzie jesiennej „Fala” zajmowała ekskluzywne szóste miejsce (24 punkty), a „Jantar” był na 10 pozycji (20 pkt.). I do tego ci pierwsi mieli na rozkładzie swojego rywala w międzyzdrojskich derbach powiatu (4:3 dla „Fali”).

Dziś po 26 kolejkach „Fala” zajmuje 10 lokatę (35 pkt.) wyprzedzając o jedno miejsce „Jantara” (32 pkt.). A w tabeli wiosny „Fala” zajmuje w niej 10 pozycję, po zdobyciu ledwie 11 punktów. Z kolei „Jantarowi” zupełnie się nie wiedzie, gdyż mając raptem 9 zdobytych oczek jest w tej tabeli dopiero na 14 miejscu.

Pewnie przewodzi stawce „Mewa” Resko, przed „Polonią” Płoty i jakby słabnącym w ostatnim czasie „Wichrem” Brojce.

W 27 kolejce obie nasze drużyny zagrają u siebie. Jutro „Jantar” zagra o 16:00 z „Ehrle Polska” Dobra Szczecińska, zaś w dniu wyborów do Parlamentu Europy, „Fala” podejmie „Wichra” Brojce.

B klasa – Świnoujskie „Prawobrzeże” za silne dla stuchowskiej „Korony”. Trwa dramat gostyńskiego „Bałtyku”…

Kiedy rozpoczynała się runda wiosenna, przewodzące stawce „Prawobrzeże” miało tylko cztery punkty przewagi nad „Koroną” Stuchowo. I wydawało się, że stuchowianie są w stanie realnie powalczyć o awans. Niestety dość szybko zostali sprowadzeni na ziemię.

Świnoujska ekipa gra niczym z nut, a „Korona”? Na początek ciężko wygrana z „Bizonem” u siebie 3:2, by w 15 kolejce tylko zremisować 2:2 wyjazdowe starcie z „Sarmatą”. W 19 kolejce niestety przegrała 1:2 w Mostach z „Promieniem”. I już wtedy było wiadomo kto zostanie mistrzem i uzyska bezcenny awans.

Na domiar złego, dwie ostatnie kolejki to dwie spektakularne porażki, z których wynika, że piłkarze „Korony” na dobre odpuścili sobie pewnie sezon. Bo najpierw przyszło ciężkie 0:4 u siebie z „Radowią”, a w ostatniej kolejce wyjazdowe 2:6 z najlepszą ekipą tegorocznych rozgrywek czyli „Prawobrzeżem”.

Ale w dole tabeli mamy coś dla kibiców z naszego regionu bardziej niepokojącego, bowiem niestety pewnym spadku jest już „Bałtyk” Gostyń, który ma tylko 5 punktów na koncie.

I może być jeszcze gorzej, gdyż „Znicz” Wysoka Kamieńska, zajmujący teraz miejsce tuż nad strefą spadkową czyli 11 lokatę, nie jest do końca pewny ligowego bytu. Ma bowiem nad dwunastym „Bizonem” Cerkwica tylko dwa oczka przewagi.

Do zakończenia rozgrywek pozostały już tylko cztery kolejki. I już jutro „Znicz” stanie przed bodaj najważniejszym meczem nie tylko tej wiosny, by nie powiedzieć całego kończącego się sezonu, bowiem zagra u siebie z cerkwickim „Bizonem”.

Ewentualna wygrana „Znicza”, zwiększy jego szansę na pozostanie w lidze, bo dodajmy, iż ma on już tylko trzy mecze do rozegrania, gdyż w ostatniej kolejce pauzuje. Natomiast „Bizon” czekają jeszcze cztery spotkania. I tu trzeba kalkulować, by cerkwiczanom nie szło zbyt dobrze.

Na dobrą sprawę „zamieszanych” w ewentualne pozostanie w lidze są oprócz „Znicza” i „Bizona” jeszcze cztery zespoły, włączając w to siódmego „Orła” Prusinowo, który ma nad naszym zespołem przewagę tylko sześciu punktów.

W innych meczach naszych zespołów w najbliższej kolejce, już jutro „Bałtyk” czeka wyjazd do „Radowii” Radowo Małe. Natomiast w niedzielę „Korona” podejmie dość nieoczekiwanie odradzającego się „Jastrzębia” Łosośnica, który też nie jest jeszcze pewien pozostania w lidze, bowiem nad „Zniczem” ma tylko oczko przewagi.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *