Ogromne sensacje w pierwszy dzień play – off i niespodziewana para finału kamieńskiej ligi KALF

Już w sobotę, 3 marca, poznamy zwycięzcę XIX edycji Kamieńskiej Amatorskiej Ligi Futsalu, popularnie nazywanej w skrócie, KALF. Ale wcześniej bez sensacyjnych rozstrzygnięć, które stały się faktem. W miniony weekend rozegrano play – offy kamieńskiej futsalowej ligi, w których doszło do dwóch naprawdę arcy sensacyjnych rozstrzygnięć. Odpadła faworyzowana „Medicina”, która uległa niespodziewanie 0:1„Ekol – owi”, zaś ubiegłoroczny triumfator rozgrywek, niewątpliwie faworyt numer jeden, czyli „Repro Service Pol”, przegrał sensacyjnie 3:4 z niżej dotąd notowanym golczewskim „Vocatusem”.

Dodać jednak należy, że w obu przegranych ekipach zabrakło kilku kluczowych i jak się okazuje, jakże ważnych zawodników, jednak wydaje się, że takie usprawiedliwienie to tylko połowa prawdy, gdyż najprawdopodobniej futsalowcy tak „Mediciny”, jak i „Repro Service Pol”, po prostu zlekceważyli swoich niżej notowanych rywali. A to jak widać, sowicie i bez precedensu zemściło się na nich bardzo sromotnie.

Do tego dochodzi z pierwszego dnia play – off – ów, wygrana 5:2 (2:2) „Pankbudu” nad „Dynamitem” Benice oraz przekonywujące zwycięstwo 7:4 (2:3), „Bosmana” Chomino nad „Jack – Polem” Przybiernów.

W minioną niedzielę odbyły się już tylko dwa, ale jakże istotne mecze, pomiędzy zwycięzcami spotkań z soboty. W pierwszej parze, „Bosman” pewnie pokonał „Vocatus” 4:2 (2:0), a „Pankbud” poradził sobie z „Ekol – em”, wygrywając ostatecznie 5:3. Do przerwy było 2:2.

Sobotni Wielki Finał KALF zapowiada się zatem bardzo interesująco. Skłonni jesteśmy przypuścić, że faworytem jest w nim „Pankbud”, który przypomnijmy, nadspodziewanie dobrze radził sobie w rundzie zasadniczej zajmując drugie miejsce za „Repro Service Pol – em”, z trzema oczkami straty. Ale jak w istocie wskazuje pierwsza faza play – off, nie ma najogólniej ujmując tak do końca, zdecydowanego faworyta przed każdym następnym spotkaniem. I zapewne tak będzie w przypadku sobotniego wielkiego finału, w którym w na pewno będzie się działo bardzo wiele ciekawego. A przy tym, XIX finał KALF zapowiada się przy tym bardzo oryginalnie, odpowiednio sportowo, a przy tym niezwykle nastrojowo, bowiem przygotowywany jest przez organizatora ze sportową i widowiskową pompą. Ale już na pewno ozdobą całej imprezy oczywiście będzie finał pomiędzy „Pankbudem”, a „Bosmanem”.

Dodajmy, iż oba zespoły jeszcze nie miały zaszczytu triumfować w żadnej z dotąd rozegranych finałów KALF – u, i jednemu  z tych właśnie zespołów przypadnie miano mistrza wieczorem, już w nadchodzącą sobotę. Począte4k o godzinie 19:00. Miejsce – jak zwykle hala widowiskowo – sportowa.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *