Nieprzyjemna zmyłka przy kamieńskiej ul. A. Mickiewicza

Swego czasu na prośbę mieszkańców ul. A. Mickiewicza, która w znacznej części jest ulicą zamkniętą, pisaliśmy (niejednokrotnie zresztą), by zajęto się doinformowaniem nieświadomych kierowców o tym fakcie, wjeżdżającym od ronda na ulicy Dziwnowskiej.

Wielu kierowców trafiając w ślepy zaułek ulicy A. Mickiewicza, w tym szoferzy autobusów, klęli i klną niestety dalej w najlepsze, że aż przechodniom czerwieniały i czerwienieją uszy.

Rondo przy skrzyżowaniu Dziwnowskiej, Jedności Narodowej (tej prowadzącej do dworców) i A. Mickiewicza oraz T. Rejtana, swego czasu wykonane. Wtedy urzędnicy z Ratusza zapewniali, że zajmą się tą kwestią. I w dalszym ciągu nic się nie zmieniło. Jak nas informują mieszkańcy tego zakątka miasta, kierowcy nie znający miasta, po prostu błądzą w ślepą uliczkę A. Mickiewicza i dalej psioczą, klnąc na czym świat stoi. Pół biedy jak jest to samochód osobowy, jakoś zawróci. Lecz co ma powiedzieć kierowca autokaru czy nie daj Bóg TIR-a?

„Czy nie ma takiego mądrego urzędnika, by z tym zrobił wreszcie porządek? Naprawdę, aż więdną uszy od tego słuchania i biadolenia zdezorientowanych zaprowadzonym w „kozi róg” kierowców. Niech oni tam w ratuszu nie śpią, tylko wezmą się za to, bo to wcale nie jest śmieszne wysłuchiwać przy tym nieprzyjemnych epitetów.” – mówią zdegustowani i podekscytowani mieszkańcy.

Swego czasu, kiedy o zamkniętej części ul. Mickiewicza pisaliśmy, a było to całkiem nie tak dawno, zwróciliśmy się w tej sprawie do magistratu. Tam nam powiedziano, że już niebawem coś w tej sprawie zrobi się.

I co? A no, wszystko po staremu. Urzędnikom sprawa zamkniętej ulicy i dezorientacji zdenerwowanych kierowców jakoś umyka. rondo już jest, zamknięta część A. Mickiewicza też, i psioczący, zdezorientowani i zdegustowani kierowcy też. Jak długo jeszcze?

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *