11-02-2019 » Powiat i region, Sport

Niedzielne rewanżowe ćwierćfinały Jubileuszowego KALF wyłoniły półfinalistów. Emocji nie brakowało…

W niedziele, tj. 10 lutego br. w hali sportowej w Kamieniu Pomorskim, rozegrano ćwierćfinałowe mecze rewanżowe Kamieńskiej Amatorskiej Ligi Futsalu (KALF).

W zasadzie nie było większych niespodzianek. Przy czym jeden mecz pomiędzy „Repro Service Pol” a „Dynamitem” Benice nie odbył się. Powodem było niestawienie się zespołu z Benic do rewanżowej konfrontacji ćwierćfinału.W innych spotkaniach faworyzowana „Medicina”, mająca sporą zaliczkę bramkową z pierwszego meczu, tym razem nie dała żadnych szans ambitnym zawodnikom KS Zryw Zamoście”, pokonując ich 6:2. Do przerwy było 3:0. I to ten zespół został tym samym pierwszym półfinalistą KALF – u.
Gole dla „Medyków” strzelili: Karol Majer i Kamil Bogusz po dwie oraz Krzysztof Kubas i Mikołaj Karbowiak. Dla pokonanych do bramki przeciwnej trafili Piotr Pluta i Kamil Janik.

Bezsprzecznie najwięcej emocji stworzyli futsaliści „Bosmana” Chomino i „Vocatusa” Golczewo. Przypomnijmy, iż pierwszy mecz, to 4:1 dla zespołu chomińskiego.
Jednak golczewska ekipa nie zamierzała łatwo składać broni i ambitnie walczyła, by odrobić straty z pierwszego spotkania. Do przerwy prowadziła 3:1, nawiązując kontakt bramkowy z rywalem. Była więc ogromna ochota golczewiaków, by powalczyć nawet o efektowną wygraną, dającą przepustkę do półfinałów.
Niemal do końca tego emocjonującego spotkania ważyły się losy zwycięzcy. Niestety as atutowy „Vocatusa”, dotąd bramkostrzelny Volodymyr Pryshnivskyy (choć dodajmy, iż w tym spotkaniu strzelił aż cztery gole), i co ciekawe, wcześniej trafiający do bramki rywali w niemal beznadziejnych sytuacjach, w tym spotkaniu pudłował w kilku stuprocentowych sytuacjach. Między innymi i jego niewykorzystane okazje zemściły się. „Bosman” kontrował i to kontrował niemiłosiernie skutecznie.
Ostatecznie „Vocatus” pokonał „Bosmana” 5:3, lecz ostatnia bramka dla chomińskiego teamu w wykonaniu Mateusza Sałudy, okazała się tą, która zaważyła na tym, że w półfinale ostatecznie znalazł się „Bosman”.
Gole dla „Vocatusa” strzelili: Volodymir Pryshnivskyy – 4 oraz Bartosz Trepkowski. Dla „Bosmana” bramki zdobyli: Filip Daroszewski, Patryk Jankowski i Mateusz Sałuda.

Aż 16 bramek zobaczyli kibice w ostatnim spotkaniu rewanżów ćwierćfinałowych, a było to w spotkaniu „Ekol – u” Dziwnówek oraz „Jack Pol – u” Przybiernów. W pierwszym meczu tych drużyn był remis, po siedem. I na dobrą sprawę trudno było prorokować, której z drużyn było bliżej do półfinału.
Szybki był to mecz i co lubią najbardziej kibice, padło w nim multum bramek. Dziesięć padło łupem zespołu z Dziwnówka. Z kolei rywale strzelili ich tylko sześć. I to „Ekol” zameldował się w półfinałowych szrankach. Do przerwy było 4:2 dla zwycięzców.
Gole dla „Ekolu” strzelili: Dawid Włodarczyk, Grzegorz Mioduchowski i Paweł Wach – po dwa. A także: Adam Wojciechowski, Bartłomiej Wach, Dawid Kapusta i Tomasz Dziuba.

Dla „Jack Pol – u”bramki zdobywali: Rafał Listkiewicz – 2, Dariusz Nowak, Grzegorz Cedrowicz, Adrian Kiszka i Adrian Krzyżewski.

Przed nami pierwsze mecze półfinałowe!
A w nich „Medicina” zagra z „Ekol – em” (16:00), zaś „Repro Service Pol” podejmie „Bosmana” Chomino (16:50). Oba spotkania półfinałowe już w najbliższą niedzielę (17.02.). Z kolei rewanże odbędą się tydzień później czyli 24 lutego.
Teoria mówi, że mamy dwóch musowych czy też murowanych faworytów. A więc są to „Medicna” i „Repro Service Pol”. Jednak, kiedy przypomnimy sobie ubiegłoroczne wydanie KALF i jego niesamowite finały, od razu możemy stać się w tych zapatrywaniach nieco stłamszeni, bowiem wtedy wygrał zespół, który w ogóle nie był przymierzany przed początkiem tamtej edycji rozgrywek, nawet do fazy finałowej. Dodajmy, iż tym zespołem i mistrzem tamtego finału została ekipa kamieńskiego przedsiębiorcy, Waldemara Panka, czyli popularny „Pankbud”, który pokonał w finale „Bosmana” Chomino.
Wtedy też niezwykle mocno faworyzowane „Medicna” i „Repro Service Pol”, znalazły we wcześniejszej fazie (play off) swoich pogromców. Wówczas „Medycy” nieoczekiwanie ulegli 0:1 „Ekolowi”. Z kolei „Repro” podobnie zaskakująco przegrało 3:4 z „Vocatusem”.
Jak więc będzie tym razem? Porównując to, co się działo rok wcześniej, doprawdy trudno odpowiedzieć jednoznacznie i znacząco. W pewnym poniekąd sensie odpowiedź (raczej wówczas połowiczną) poznamy po obejrzeniu pierwszych niedzielnych spotkań półfinałowych.
Oj, zapowiadają się nie lada emocje, które futsaliści zapowiadali już wczoraj. Będzie się więc dziać. Oj, będzie się dziać… .

Miwa/foto MP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *