Niebawem start do budowy Gazociągu „Balitc Pipie”

Polska jest uzależniona od importu gazu. A około 70 % tego surowca pochodzi z zagranicy, z czego aż 90 % importu realizowany jest na podstawie długoterminowej umowy (kontraktu) z rosyjskim Gazpromem, która wygasa w 2022 roku. Nie od dziś wiadomo, że rosyjski dostawca nie jest wiarygodny, choćby przez to, że wielokrotnie w nieuzasadniony i niezapowiedziany sposób ograniczał dostawę gazu. Ponadto wykorzystuje swoją monopolistyczną pozycję narzucając Polsce niekorzystne i nierynkowe ceny dla naszych odbiorców.

By wyjść temu strategicznemu problemowi naprzeciw w Świnoujściu uruchomiono wielki terminal gazowy, gdzie gaz trafia ze złóż katarskich czy amerykańskich. Podjęto również kierunek budowy gazociągu z wiarygodnym dostawcą ze Skandynawii. A dokładnie z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego na Morzu Północnym.

Jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy Norwegia intensyfikowała wydobycie gazu ze swojego terytorium, istniały już plany utworzenia tzw. „Korytarza Bałtyckiego”, czyli wybudowania gazociągu do Polski.

Jednak dopiero na początku tego wieku, kiedy trzy kraje skandynawskie planowały wybudowanie gazociągu „Skanled”, stworzyła się realna szansa na przedłużenie tego projektu, w polskim kierunku.

Niestety ów projekt ze względów ekonomicznych został zawieszony, jednak Polska na początku dekady tego wieku ponownie zainteresowała się tym projektem, a w roku 2017 podpisała z Danią memorandum w sprawie budowy gazociągu, który roboczo nazwano Baltic Pipe.

Komisja Europejska uznała ten wchodzący w życie projekt za projekt strategiczny dla całej wspólnoty i sklasyfikowała go na pierwszym miejsc pod względem polityki energetycznej UE.

„Balitc Pipe” (Korytarz Bałtycki czy też Gazociąg Bałtycki), będzie gazociągiem, który ma połączyć polski system z systemem duńskim transportującym gaz z norweskich złóż na Morzu Północnym. A jego zakładana przepustowość to 10 mld m³ gazu rocznie. Dodajmy, iż 19%  koncesji na tamtym szelfie należy do PGNiG.

Porozumienie w kwestii budowy gazociągu zostało podpisane w 2007 roku. Obecnie kończy się faza przedinwestycyjna oraz badań środowiskowych, a z zapowiedzi wynika, że gazociąg o długości 275 km zostanie uruchomiony za trzy lata, czyli w październiku roku 2022.

W czerwcu ubiegłego roku wybrano ostatecznie trasę gazociągu, której początkiem będzie duńskie Fax South. Następnie będzie biegł prze szwedzką strefę ekonomiczną, duńskie wody w okolicy Bornholmu i kończyć się będzie na polskim wybrzeżu w okolicy Niechorza.

Stąd planuje się, iż gazociąg zostanie przeprowadzony do pierwszej stacji zaworowej, gdzie pojawi się infrastruktura przesyłu gazu w głąb kraju.

Inwestorzy planują uzyskanie stosownych zezwoleń na budowę „Baltic Pipe” do połowy przyszłego roku, a następnie oczekiwanej budowy gazociągu.

Miwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *