06-10-2017 » Powiat i region, Sport

Przed nami pierwsza październikowa kolejka spotkań piłkarskich -zapowiada się kilka interesujących spotkań, także z udziałem ekip z naszego powiatu. Ale po kolei:

 IV liga – Po ostatnich przykrych porażkach, nasze zespoły zagrają o punkty na wyjazdach

W przed tygodniowej, 9. kolejce, tak kamieński „Gryf”, jak i „Vineta” Wolin przegrały swoje mecze, rozgrywając je u siebie. I wcale nie musiały ich przegrać, a bliżsi remisu byli gryfici, którzy grając część drugiej odsłony w osłabieniu, walczyli dzielnie doprowadzając do wyrównania (od stanu 0:2 do 2:2), by ostatecznie stracić niestety przegraną bramkę w samej końcówce spotkania z MPK Szczecinek.

Wolinianie też mogli rozstrzygnąć swój mecz na swoją korzyść, ale zabrakło nieco szczęścia.

Czas zatem na rehabilitację w 10. kolejce, w której obaj nasi przedstawiciele zagrają na wyjazdach.

Teraz ósmy „Gryf” zagra w Goleniowie z dziewiątą „Iną”, która w poprzedniej kolejce dość nieoczekiwanie wygrała 1:0 w Szczecinie z mocnym w tym sezonie, „Jeziorakiem”.

Nie łatwy to będzie mecz, bo i przeciwnik bardzo wymagający. W przeszłości naszym różnie się grywało z „Iną”. Bywało też, że gryfici pokonywali goleniowską drużyn. I to na jej terenie. I bez dwóch zdań, nasz zespół nie stoi na straconej pozycji. I gdyby zagrał tak dobrze jak choćby ostatnio drugą połowę ze Szczecinkiem, może być całkiem dobrze.

Jak dotąd, na wyjazdach gryfici wygrali jeden mecz, dwa zremisowali i raz przegrali. Z kolei „Ina” na swoim terenie wywalczyła dwa zwycięstwa, remis i przegrała dwukrotnie. Z kalkulacji wychodzi zatem, że gospodarz jest jak najbardziej do ogrania. Tylko pytanie, jak zagra nasz zespół, który niestety miewał dotąd wiele przestojów w grze. Pewnie wszystko będzie zależało jak potoczą się pierwsze minuty meczu.

W tym spotkaniu trener Szymon Smerdel nie skorzysta z Damiana Karczmarskiego i Kamila Bogusza, ale jak podkreśla, zmiennicy wcale nie są gorsi i powinni pokazać się z dobrej strony.

Mecz „Iny” z „Gryfem” w sobotę, a jego początek zaplanowano na godzinę 15:00.

Wyspiarze z Wolina zagrają w Myśliborzu z ostatnim w tabeli, „Osadnikiem”, który w ostatniej kolejce przegrał na wyjeździe 1:2 z „Leśnikiem” Manowo.

Myśliborski zespół wygrał jak dotąd jeden mecz i przegrał osiem. U siebie rozegrał cztery mecze, i wszystkie przegrał, strzelając tylko dwie bramki, tracąc przy tym ich aż dziesięć.

Z kolei „Vineta” na obcych boiskach raz wygrała i dwukrotnie zremisowała i przegrała. W bramkach na plusie – 5:4. Mecz w Myśliborzu w sobotę równie o godzinie 15:00.

W obu zapowiadanych spotkaniach, nasze drużyny nie są bez szans, ale łatwiejszego (teoretycznie) przeciwnika mają na pewno wyspiarze, którzy nie powinni zaprzepaścić swej szansy na zdobycie trzech punktów.

V liga – „Iskra” bez formy. Szukać będzie punktów w starciu z nie mniej słabym sąsiadem z tabeli

„Iskra” w ostatniej kolejce znów kompletnie zawiodła. I to totalnie. Wystarczy powiedzieć, że w Mierzynie zainkasowała aż pięć goli nie strzelając żadnego. To druga tak dotkliwa porażka w tym sezonie zespołu z Golczewa. „Iskra” jest bez formy i gra iście kameleonowo. Bo jak wytłumaczyć przegrana 0:8, by za tydzień ugrać niespodziewany bezbramkowy remis z samym liderem. By też ostatnio przegrać. I to 0:5. A do tego bilans bramkowy wręcz tragiczny. Straconych aż 22 goli, przy siedmiu tylko strzelonych. To drugi najgorszy wynik bramkowy w lidze. Tylko „Dąb” z Dębna stracił ich więcej, bo  aż 29.

I właśnie teraz, te dwa zespoły staną w sobotę naprzeciwko siebie. I „Iskra”, i „Dąb”, mają dziurawe obrony. Niczym przysłowiowe sito. Ale za to, to dębnianie strzelili przeciwnikom dużo więcej bramek od naszych, bo 17.

Sobotnia konfrontacja w Golczewie w pewien sposób powinna pokazać, w jakim ostatecznie miejscu jest nasz zespół, który po letniej zmianie trenera, jest niestety tylko cieniem tego, choćby sprzed pół roku. Po siedmiu kolejkach „Iskra” zajmuje odległe 13. Miejsce, z zaledwie pięcioma punktami na swym koncie.

Czas zatem panowie piłkarze z golczewskiej „Iskry” wziąć się solidnie, ale to bardzo solidnie i na serio, do pracy, by w dalszej części rundy zasadniczej nie splamić się jeszcze bardziej.

„Iskra” zagra z „Dębem” w Golczewie w sobotę o godzinie 15:00.

 

Klasa okręgowa – Nasz lider znad morza, to jak dotąd największą niespodzianką in plus tegorocznych rozgrywek

Znakomicie spisuje się w rozgrywkach klasy okręgowej nasz beniaminek, „Jantar” Dziwnów, który po ostatnim remisie, z także silnym, „Światowidem 63” w Łobzie (1:1), wywindował się na sam szczyt. Na fotel lidera!

W tym ostatnim meczu, gola dającego podział punktów, strzelił dla „Jantara” doświadczony stoper, Wojciech Andrzejewski, który w przeszłości grał z nie małym powodzeniem i skutkiem, w kamieńskim „Gryfie”. Lata lecą, a popularny „Lebioda” ma już swoje lata, i co tu dużo mówić, mimo wieku (ponad 40. lat na karku!), wielu kontuzji, tryska jeszcze niezłą formą i jest bardzo przydatny w formacji defensywnej „Jantara”. A poza tym, służy swym doświadczeniem młodszym kolegom z dziwnowskiej ekipy.

W sobotę o godzinie 15:00, „Jantar” podejmie zespół KP Przecław, będący na dwunastym miejscu. W ostatniej kolejce przecławianie zremisowali u siebie 3:3 z „Promieniem” Mosty.

Nasz zespół jest bez wątpienia faworytem tego spotkania, i liczymy, że nie pokpi meczu i nie zignoruje swego przeciwnika.

Zadawalającej serii nieprzegranych spotkań może być, a raczej powinna być przedłużona. KP Przecław to także beniaminek rozgrywek, który na wyjazdach dotąd wygrał jedno spotkanie i dwukrotnie przegrał. Więc nie jest jakąś rewelacją powalającą z nóg.

„Jantar” jeśli zagra tak dobrze jak w poprzednich spotkaniach, powinien bez problemów wygrać, na co liczą liczni jego kibice i cała kibicowska brać z naszego powiatu.

A klasa – Wszystkie nasze zespoły zagrają swe mecze na wyjazdach

Druga w tabeli, „Korona” Stuchowo, po świetnym występie i pewnej wysokiej wygranej sprzed tygodnia z mocną „Radowią” Radowo Małe (5:1), staje w tej kolejce przed kolejnym trudnym zadaniem, bowiem jedzie do Łosośnicy na spotkanie z piątym w tabeli „Jastrzębiem”. Ten zespół gra w tym sezonie powyżej oczekiwań i jest groźnym przeciwnikiem.  Szczególnie u siebie. Jednak podopieczni Krzysztofa Gustera wiedzą doskonale, po co wybierają się w daleka podróż. Ewentualna wygrana naszych sprawi, że nasz zespół będzie w dalszym ciągu co najmniej na drugie pozycji. Miejsce lidera jest raczej zarezerwowane na tę chwilę dla „Sowianki” Sowno, która także w sobotę zagra u siebie z naszym „Zniczem” Wysoka Kamieńska. Trudno przypuszczać, by nasz zespół coś w Sownie uszczknął . Ale kto wie?

„Fala” Międzyzdroje zagra w Świnoujściu z „Prawobrzeżem”, które wydaje się nie być tak silną ekipą jak w poprzednim sezonie. Na pewno co najmniej remis jest w zasięgu naszej drużyny, ale wygrana byłaby jeszcze lepszym kąskiem i pewnie efektem dobrej gry „Fali”.

Będący jeszcze bez choćby punktu i przeżywający ogromny kryzys, „Bałtyk” Gostyń, zagra na wyjeździe z „Pionierem” Żarnowo. Trudne zadanie przed naszymi, bowiem żarnowianie to solidny zespół, który jest szczególnie groźny i mocny, właśnie u siebie. Zapewne gostynianie remis wzięliby w ciemno, ale trzeba na taki wynik po prostu zapracować i zasłużyć.

Rywale powoli odskakują „Bałtykowi”, który podobnie jak ostatni w tabeli „Zieloni” Wyszobór, nie mają jeszcze ani jednego punktu na swym koncie. A przecież A – klasowcy rozegrali już sześć kolejek.

Tak fatalnego startu w sezon, gostynianom zdarzył się bardzo dawno temu. Może w pewnym sensie, jakaś pozytywna metamorfoza nastąpi właśnie w sobotnim spotkaniu. Kto wie.

I liga PLO (oldboje) – Po serii niepowodzeń, być może przyszedł czas na rehabilitację kamieńskich oldbojów

Oldboje mają za sobą serię już pięciu kolejek. Dotąd kamieński „Gryf” grał bezkompromisowo. Wygrał dwa mecze i przegrał trzy. Co gorsza, ostatnie trzy mecze, gryfici przegrali, tracąc w nich aż 13. bramek, przy strzelonych czterech. Obecnie „Gryf” z sześcioma oczkami zajmuje szóste miejsce, na dziesięć zespołów. Prowadzą trzy zespoły, które wygrały wszystkie swoje mecze. Są to: „Victoria” Sianów, „Zryw” Kretomino oraz „Olimp” Złocieniec. Na szarym końcu, nie mając w swym dorobku choćby punktu, są: „Oldboje” z Manowa i „Ikar” Krosino.

W sobotę o godzinie 16:00 „Gryf” zagra z piekielnie mocnym przeciwnikiem, którym będzie sam lider z  Sianowa. I będzie to naprawdę niezwykle trudne spotkanie dla naszych oldbojów, choć ci zapowiadają walkę przez całe spotkanie. Oby tylko z pozytywnym dla nich skutkiem.

Miwa

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *