18-08-2017 » Powiat i region, Sport

Przed nami druga kolejka IV ligi. Sezon rozpoczynają niższe klasy rozgrywkowe, ale jeszcze nie wszystkie

IV liga – „Vineta” zagra u siebie z zagadkowym beniaminkiem. Z kolei „Gryf” powalczy w Szczecinie. A oba zespoły z szansą na końcowy sukces.

Jeszcze nie umilkły – podzielone zresztą, opinie po meczu derbowym zwycięskich w tym spotkaniu gryfitów, z mającą wielki niedosyt i uzasadnione pretensje do sędziego tamtego meczu, wolińską „Vinetą”, a już zbliża się druga kolejka, którą zaplanowano na ten weekend.

Wyspiarze zagrają w sobotę u siebie, a ich przeciwnikiem będzie beniaminek, „Sokół” Karlino, który na inaugurację pokonał 2:1 zdegradowanego z III ligi „Leśnika” Manowo.

Zespół z Karlina to wielka niewiadoma. Jednak tak doświadczona ekipa jaką jest „Vineta”, powinna odpowiednio nastroić się i zagrać z pełną determinacją, by zgarnąć komplet punktów. I oczywiście nie może zlekceważyć rywala.

Wolinianie podenerwowani i zdegustowani po derbach w Kamieniu, są rządni wygranej, bo choć nieco pokrzywdzeni, to jak mówią w klubie i sami piłkarze, jeszcze są dzięki temu bardziej skonsolidowani i zdeterminowani.

Zwykle z beniaminkami jest tak, że nie łatwo się przeciwko nimi gra, bo to zwykle są wielkie niewiadome. Zwykle też któryś z nich będąc na fali, wręcz miesza w szykach nowej dla siebie ligi. Przykładem inauguracyjna kolejka, gdzie beniaminkowie, a więc i „Sokół”, i „Morzycko” Moryń czy „Intermarche – Rega”, poradziły sobie z teoretycznie silniejszymi przeciwnikami. Co prawda, wszystkie one grały mecze u siebie. I bez dwóch zdań, kolejne mecze zapewne zweryfikują tych silnych i tych odstających.

Wolinianie chcą w sobotę wygrać, by udowodnić tym samym, że będą się liczyć w walce o awans. Stracone punkty z „Gryfem”, nie zdeprymowały na szczęście zespołu. Wręcz przeciwnie. Zespół jest jeszcze mocniejszy. I na poważnie, jest żądny w tej rundzie wygrywania. No i liczymy po cichu na jego sobotni sukces. Ten mecz zaplanowano na sobotę na godzinę 11:00.

Również w sobotę, w samo południe, na boisko stadionu „Hutnika” Szczecin, wybiegnie miejscowa jedenastka, która podejmie kamieńskiego „Gryfa”. Gryfici opromienieni ostatnim sukcesem w derbowym starciu z „Vinetą”, zapewne liczyć będą na kolejny sukces. Z kolei hutnicy zaliczyli w inauguracji prawdziwy falstart grając w Załomiu, gdzie przegrali aż 0:3 z tamtejszym „Jeziorakiem”, który jeszcze tuż przed pierwszym meczem sezonu, nie był pewny czy przystąpi do rozgrywek, bowiem boryka się z nie małymi problemami finansowymi.

„Hutnik” zapewne będzie się chciał odegrać na gryfitach za tę przed tygodniową wpadkę. Ci z kolei liczą, że ten i każdy kolejny mecz pokaże, że w tym sezonie jest dużo lepszy kadrowo, niźli w ostatnich latach. Zapowiada się zatem bardzo ciekawie.

„Gryf” by wygrać, musi na pewno zagrać jeszcze lepiej niż z „Vinetą”, bowiem w tym derbowym spotkaniu widać było jeszcze braki w zgraniu, no i niestety, ujawniły się szczególnie w drugiej połowie tego spotkania, pewne braki kondycyjne.

Wojewódzka Klasa Rozgrywkowa – Na początek mecz „Iskry” w Świnoujściu z beniaminkiem

Pnąca się z każdym sezonem coraz to wyżej świnoujska „Flota”, jako beniaminek zagra u siebie z „Iskrą” Golczewo. Można powiedzieć, że to niejako mecz derbowy, wszak Świnoujście sąsiaduje przecież z powiatem kamieńskim.

Początek ligi i jak to na początku, wiele niewiadomych. Trudno powiedzieć w jakiej formie są oba zespoły. I podobnie, wszystkie pozostałe. Pierwsze starcie w Świnoujściu w pewnym sensie pokaże, na co obie ekipy aktualnie stać.

„Iskrę” opuścił grający trener, Szymon Smerdel, który przeszedł jako również grający trener do IV – ligowego „Gryfa”. W jego miejsce mamy teraz w „Iskrze” Dawida Sandzewicza, który grał w minionym sezonie jako zawodnik w kamieńskich gryfitach. Takie roszady i to pomiędzy zaprzyjaźnionymi skądinąd klubami, to raczej ostatnimi czasy rzadkość. A jednak. Być może, obu zespołom wyjdzie to tylko na dobre. Oby.

„Iskra” rozegrała kilka meczów kontrolnych w fazie przygotowawczej, które jednak nie dają jednoznacznej odpowiedzi, w jakiej formie jest aktualnie zespół. Na pewno mecz w Świnoujściu da w pewnym sensie na to odpowiedź. Oby tę pozytywną. I bez dwóch zdań. Nie ma w tym meczu pewnego faworyta. A wynik jest zupełnie sprawą jak najbardziej otwartą.

Ten mecz zaplanowano na sobotę na godzinę 17:00.

Klasa okręgowa – Nasz beniaminek z Dziwnowa startuje w sezon z nadziejami

Po wygraniu w naprawdę wielkim stylu A klasy, dziwnowski „Jantar” zagra w nagrodę w wyższej lidze (tylko stracone trzy punkty po jedynej przegranej w A klasie!). W zespole jest kilku bardzo doświadczonych piłkarzy z przeszłością gry w IV lidze. Przeważnie w kamieńskim „Gryfie”. Do nich zalicza się: Wojtka Andrzejewskiego – filara obrony, także obrońcę, Adriana Kapczyńskiego czy napastnika, Radosława Smelę oraz pomocnika, Krzysztofa Wysockiego. Zespół skutecznie zdominował minione rozgrywki w A klasie, teraz staje przed szansą na wywalczenie dobrych wyników w okręgówce.

I w tym przypadku trudno stwierdzić, w jakiej dyspozycji jest obecnie zespół. Mecze kontrolne nie były w większości zbyt udane. Może jednak to przetarcie pozwoli na skuteczniejsze zgranie piłkarzy, i sprawi, że „Jantar” będzie grał konstruktywnie, konsekwentnie, po to, by odnosić sukcesy.

Na początek przed naszym beniaminkiem nie łatwe zadanie. Wszak A klasa to nie okręgówka. Przypomnijmy, wiele lat temu dziwnowski zespół grał już w klasie okręgowej, lecz bez większego powodzenia. Może tym razem będzie (dużo) lepiej.

Na początek mecz u siebie z doświadczonym teamem, „Mewą” Resko, który w ostatnich sezonach ocierał się niestety bezskutecznie o upragniony awans. Na pewno trudny mecz przed naszym ambitnym zespołem. Co nasi pokażą w tym spotkaniu? Co ugrają? No właśnie. Te pytania są i będą bez odpowiedzi do czasu meczu i jego zakończenia. A to spotkanie rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:30.

A klasa rozpoczyna za tydzień

A – klasowcy rozpoczną rozgrywki dopiero w następny weekend. A tu mamy aż czterech przedstawicieli z naszego powiatu. Są to: „Bałtyk” Gostyń, „Fala” Międzyzdroje, „Korona” Stuchowo oraz „Znicz” Wysoka Kamieńska. I tu są jak zawsze zresztą, (uzasadnione) nadzieje. I tu wielu kibiców wierzy, że z tej czwórki być może wyłoni się późniejszy zwycięzca ligi. Może „Fala” przypomni sobie to co grała w sezonie sprzed dwóch lat, kiedy o mały włos wygrałaby ligę. Wtedy nasz zespół skutecznie uprzedziła ekipa nowej „Floty” Świnoujście.

Być może wreszcie dobry sezon zaliczy ostatnimi czasy niespełniona w nadziejach „Korona” Stuchowo. Dużo do powiedzenia może mieć też gostyński „Bałtyk”, który od dwóch sezonów gra o niebo lepiej niż wcześniej to bywało, plasując się w czołówce ligi. Też może być mocny.

Nadziej zawsze były i zawsze są. I już tak zwykle bywa na początku kolejnego sezonu. W minionym sezonie oprócz rewelacyjnego „Jantara”, pozostałe zespoły grały tak sobie, choć ostatecznie były (dwa) w czołówce. Najgorzej wtedy wypadł „Znicz” zajmując ostatnie miejsce, który dzięki wycofaniu z rozgrywek przed rundą wiosenną, „Bałtyku” Międzywodzie, ostatecznie uratował się przed degradacją.

A więc rozpoczyna się batalia piłkarska, która potrwa w pierwszej rundzie aż do połowy listopada. Mamy nadzieję, że co najmniej większości zespołów z naszego regionu będzie się wiodło, choć chcielibyśmy, by to były wszystkie.

Miwa

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *