16-12-2016 » Golczewo, Powiat i region

Królestwo lasów i jego szef Tomasz Szeszycki Nadleśniczy Nadleśnictwa Rokita

Nadleśnictwo Rokita gospodaruje na terenie 20 365 ha, w tym powierzchnia leśna stanowi 19,3 tys. ha. Nadleśnictwo położone jest na terenie województwa zachodniopomorskiego i obejmuje swym zasięgiem 9 gmin: Przybiernów, Golczewo, Wolin, Kamień Pomorski, Nowogard, Płoty, Stepnica, Świerzno. Nadleśnictwo Rokita składa się z dwóch obrębów, jedenastu leśnictw i szkółki leśnej.

Nadleśnictwo Rokita administruje najbardziej na północ wysuniętymi lasami Puszczy Goleniowskiej. Do XVII wieku Puszcza Goleniowska była terenem łowieckim książąt zachodniopomorskich z dynastii Gryfitów. Tereny leśne okolic Golczewa i Wolina należały do biskupstwa kamieńskiego i do rycerskiego rodu von Flemmingów, przybyłego na Pomorze Zachodnie w XIII wieku.

Rys historyczny

W czerwcu 1945 roku utworzono Nadleśnictwo Goliszewo (ówczesna nazwa Golczewa), podległe Lubuskiej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gorzowie Wlkp.

W okresie  przed II wojną światową lasy obrębu Rokita w około 60% były własnością prywatną, zaś 40% stanowiły lasy państwowe. Natomiast w obrębie Golczewo około 70% lasów stanowiło własność państwową, a pozostałe 30% lasów pozostawało w rękach prywatnych. Niemal wszystkie lasy prywatne należały do rodzin von Flemmingów i von Plötz.

Dziś o życiu, lasach, pasji i historii Rozmawiamy z panem Nadleśniczym Nadleśnictwa Rokita panem Tomaszem Szeszyckim

Bardzo nas Pan zaskoczył, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, swoim wystąpieniem w Golczewie z okazji obchodów Dnia Niepodległości. Mało kto pamięta lub jeszcze chce pamiętać o Powstaniu Wielkopolskim. Pan w swoim wystąpieniu o tym przypomniał i to jest piękne. Skąd zrodził się pomysł na wykład w Golczewie o tej tematyce?

Pomysł na wykład w Golczewie o zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim z okazji obchodów Dnia Niepodległości zaproponowała mi Pani Dyrektor Zespołu Szkół w Golczewie, która przeczytała niedawno książkę pt. „Zapomniani Zwycięzcy” mojego autorstwa, której tematem było Powstanie Wielkopolskie.

Pani Dyrektor pomogła mi też przygotować prezentację audiowizualną z dostarczonych przeze mnie zdjęć.

Leśnicy, kolejarze, a nawet polscy strażacy zawsze byli ostoją polskości na ziemiach kontrolowanych przez zaborców. Czy ktoś z Pana rodziny był wielkopolskim powstańcem?

Tak, mój dziadek był powstańcem wielkopolskim. Walczył w kompanii powidzkiej od drugiego dnia powstania, przedtem działał w konspiracji przygotowującej powstanie. W powstaniu był dowódcą sekcji karabinów maszynowych. Walczył z kompanią powidzką na froncie północnym powstania w rejonie Bydgoszczy, Kcyni, Szubina, Nakła i Margonina, gdzie toczyły się najbardziej zacięte walki z siłami niemieckimi. Został ciężko ranny w czasie natarcia na Margonin. Po powrocie do zdrowia walczył na froncie wschodnim z bolszewikami, później walczył jako zawodowy wojskowy w kampanii wrześniowej w bitwie nad Bzurą. Część II wojny światowej więziony w hitlerowskich obozach koncentracyjnych Gross Rossen i Dachau.

Zakład, którym Pan zarządza, to olbrzymi areał powierzchni leśnych. Na terenie ilu powiatów i gmin występują podległe Panu kompleksy leśne?

Nadleśnictwo Rokita, którym zarządzam ma lasy położone na terenie powiatów – goleniowskiego, kamieńskiego i gryfickiego na terenie 9 gmin.

Lasy mają olbrzymi wpływ na ograniczenie emisji CO2 (dwutlenku węgla) do atmosfery. Czy w związku z tym, podległa Panu Służba Leśna będzie zwiększać powierzchnie zalesień w ciągu najbliższych lat?

Nadleśnictwo Rokita prowadzi od kilkudziesięciu lat zalesienia zbędnych, ugorujących gruntów porolnych. Od 1985 roku zalesiło ponad 900 ha gruntów porolnych, zwiększając tym samym powierzchnie lasów, tym samym ograniczając emisje CO2 poprzez jego pochłanianie przez lasy. W 2016 roku nadleśnictwo wykonało odnowienia i zalesienia na powierzchni 171 ha, z tego zalesiliśmy 35 ha ugorujących gruntów porolnych w przewadze gruntów silnie podmokłych. W 2017 roku zaplanowane jest zalesienie 30 ha gruntów porolnych.

W ciągu ostatnich lat, tj. za kadencji Śp. burmistrza Janusza Domańskiego, jak i teraz za rządów burmistrza Andrzeja Danieluka, i Pan osobiście, jak i podlegli Panu pracownicy Nadleśnictwa bardzo dużo dla Golczewa zrobiliście. Nasza redakcja naliczyła 16 pozycji, które dziś widać gołym okiem. Jesteśmy ciekawi czy w najbliższym czasie MIESZKAŃCY Golczewa mogą spodziewać  się kolejnej  inicjatywy z Pana strony?

W 2017 roku nadleśnictwo planuje odnowić trasę spacerową w Samlińskim Lesie, na pięknym zalesionym wzgórzu opadającym tarasami i wąwozami w stronę rzeki Niemicy, w pobliżu Samlina. Zbudujemy następne parkingi dla turystów przy leśnych drogach, zaś w 2018 roku, planowane jest wykonanie 3 km utwardzonej leśnej drogi wraz z mostem na północny zachód od Wysokiej Kamieńskiej, tak by zapewnić dojazd przeciwpożarowy do torów linii kolejowej Szczecin-Świnoujście na trasie Wysoka Kamieńska-Parłówko.

W ostatnim okresie wielu mieszkańców gminy Golczewo żyje sprawą próby budowy fermy norek w Samlinie. Jak Pan ocenia ten pomysł. Czy nie obawia się Pan tego typu pomysłów?

Próbę budowy wielkiej fermy norek przez zewnętrznego inwestora, i to jeszcze w bezpośrednim sąsiedztwie miasta Golczewo, oceniam jako inwestycję wyjątkowo niekorzystną dla mieszkańców Golczewa i dla przyrody. Z tego co mi wiadomo sprzeciwia się temu większość mieszkańców Golczewa i wszyscy radni, którzy podjęli stosowną uchwałę wyrażającą sprzeciw tej planowanej inwestycji.

Władze Golczewa i wielu mieszkańców, także przy udziale nadleśnictwa przez dziesiątki lat prowadziły działania na rzecz promocji turystycznej, rozwoju infrastruktury turystycznej, powstała sieć kwater agroturystycznych, kemping, restauracje, kawiarnie, szlaki turystyczne i rowerowe. Do Golczewa ściąga corocznie coraz więcej turystów. Odbywają się zawody kolarskie, triatlon, rajdy, plenery malarskie. Wielu mieszkańców dużych miast przeprowadziło się do Golczewa na teren gminy ceniąc sobie czystość powietrza, wód, lasów i gościnność mieszkańców. Tego rodzaju inwestycja – wielka ferma norek może przekreślić dziesiątki lat działań i starań władz Golczewa i mieszkańców w rozwój turystyki, w promocję tej gminy, może zniechęcić większość turystów do przyjeżdżania na wypoczynek do Golczewa. Wiele młodych rodzin, które wybudowały w Golczewie lub w okolicy domy rodzinne poczują się oszukani, że w pobliżu ich posesji budowane będą przemysłowe obiekty z bardzo uciążliwymi sezonowo zapachami, odorami.

Jako leśnik przerażony jestem następną taką inwestycją, gdyż w lasach żyją już dziesiątki, a najprawdopodobniej setki norek amerykańskich, które przedostały się, najprawdopodobniej z istniejących już ferm, co mamy w kilku przypadkach udokumentowane. Mieszkańcy okolicznych wsi przynoszą nam rozjechane przez samochody norki amerykańskie lub złapane przez rolników w ich pomieszczeniach gospodarskich, widujemy te zwierzęta w lasach, a nawet na terenie naszych posesji.

Norki amerykańskie są bardzo inwazyjnymi drapieżnikami, wyjadają jaja i pisklęta ptaków w gniazdach, zabijają zwierzynę drobną oraz łowią ryby w rzekach i jeziorach. Większość tych ptaków jest pod ochroną prawną. Ptaki zapobiegają ekspansji szkodników owadzich, które są ich pokarmem. Norki redukując populacje owadożernych ptaków przyczyniają się do zwiększenia zagrożenia przez szkodniki owadzie w lasach. Norki szybko adaptują się do dzikich warunków, nie mają wrogów naturalnych, szybko się rozmnażają. Jako leśnik i przyrodnik odpowiedzialny za równowagę przyrodniczą i stan zdrowotny lasów, widzę wielkie zagrożenie ze strony tego drapieżnika, a właściciele ferm, jak dowodzi praktyka, nie potrafią skutecznie zapobiegać przedostawaniu się hodowanych w ich fermach zwierząt futerkowych do otaczającego środowiska.

Uważam, że opinia większości mieszkańców Golczewa w tej kwestii oraz opinia zarządcy lasów, zajmujących blisko połowę powierzchni gminy powinny być wzięte pod uwagę przez urzędy wydające pozwolenie na budowę tego rodzaju obiektów.  A inwestor dysponujący kapitałem może przecież zainwestować na terenie gminy Golczewo w inwestycje przyjazne środowisku np. w produkcję ogrodniczą – w szklarnię kwiatów, warzyw, w sady, w przetwórnie owocowo-warzywne, w fabrykę mebli,  w montownię sprzętu informatycznego, itp.

Zaznaczam, że tuż obok planowanej fermy norek znajduje się strefa ochronna ujęć wody pitnej, a ferma taka w razie bardzo intensywnych lub długotrwałych opadów deszczu stwarza zagrożenie przedostania się ścieków organicznych do wód gruntowych, tym samym do ujęć wody pitnej.

Planowana inwestycja jest bardzo niefortunnie położona, tuż przy strefie ochronnej ujęć wody pitnej, blisko unikalnego w skali kraju obszaru NATURA 2000 „Ostoja Golczewska”, blisko dwóch rezerwatów przyrody „Golczewskie Uroczysko” i „Samliński Las im. Henryka Zięciaka”, w których uciekające norki amerykańskie mogłyby spowodować spustoszenie wśród chronionego ptactwa i zwierzyny drobnej.

Wszystko to powinno zostać rozważone przed pochopnym wydaniem zgody na budowę niechcianej przez mieszkańców fermy norek.

Panie Nadleśniczy kończy się rok. Czego należy życzyć Panu I Pana pracownikom oraz współpracownikom i Polskim leśnikom w nadchodzącym 2017 roku?

Można życzyć pracownikom nadleśnictwa dużo zdrowia, mniejszej ilości niepotrzebnej biurokracji, jak najmniej klęsk przyrodniczych – huraganowych wiatrów, suszy, pożarów lasu oraz by nie planowano budować w pobliżu ślicznych golczewsko-rokickich lasów, jezior, pól, uciążliwych dla mieszkańców i przyrody obiektów przemysłowych, jak na przykład gigantycznych ferm norek.

Rozmawiał WT i MR

 

4 komentarzy na temat: Królestwo lasów i jego szef Tomasz Szeszycki Nadleśniczy Nadleśnictwa Rokita

  1. Avatar Wojtek pisze:

    Są jeszcze tacy którzy pamiętają o historii. Pamiętają tez o naszej przyrodzie. My mieszkańcy Golczewa musimy zrobić wszystko by nie dopuścić do powstania fermy norek.

  2. Avatar Ewa pisze:

    Brawo Panie Nadleśniczy tak trzymać

  3. Avatar Tolek pisze:

    Norki to szaleństwo i zagrożenie dla przyrody. Nie damy zgody na budowę fermy norek. Jak będzie trzeba chwycimy za widły i łopaty.

  4. Avatar kapelan pisze:

    Odszedł do niebieskiego lasu, który tak umiłował. Był człowiekiem lasu i historii Polski, Potrzebna pamięć i modlitwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *