„Korona” Stuchowo wygrywa ważny mecz z „Pionierem” Żarnowo

„Korona” Stuchowo pokonała w minioną sobotę „Pioniera” Żarnowo 4:1. Była to czwarta ligowa wygrana stuchowian na swoim obiekcie.

Gospodarze bardzo szybko objęli prowadzenie. W 5. minucie po błędzie gości, bramkę dla miejscowych zdobył Mariusz Dębowski. Było to trafienie samobójcze po wrzutce Karola Majera.

Trzy minuty później powinno być 2:0, ale Patryk Rocha po centrze z rzutu rożnego przeniósł piłkę nad bramką. Kolejne minuty to akcje ofensywne „Korony”, z których górą wychodził golkiper „Pioniera” – Remigiusz Dębowski.

W 36. minucie w polu karnym faulowany był Krzysztof Guster i sędzia wskazał „na wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki był Konrad Pałka. Przed przerwą Chabraszewski uderzał na bramkę miejscowych, ale górą był Szymon Jabłoński.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy, to gra głównie w środku pola. W 63. i 65. minucie goście strzelali na bramkę „Korony”, ale piłka padła łupem bramkarza. W 70. minucie bliski pokonania Dębowskiego był Konrad Pałka, ale tym razem górą golkiper z Żarnowa.

W 72. minucie stuchowianie zdobyli trzecią bramkę, a na listę strzelców wpisał się Robert Stangrycki.
W 86. minucie zawodnik „Pioniera” zagrał piłkę ręką w szesnastce i sędzia po raz drugi w tym spotkaniu wskazał na jedenasty metr. Po raz kolejny do piłki podszedł Konrad Pałka i pewnym trafieniem pokonał Remigiusza Dębowskiego.

W doliczonym czasie gry Mariusz Dębowski zdobył bramkę honorową dla przyjezdnych. Ostatecznie „Korona” Stuchowo pokonała „Pioniera” Żarnowo 4:1. W następnej kolejce stuchowianie udadzą się do Trzebiatowa na pojedynek z rezerwami „Regi”.

Gratuluje i dziękuje zawodnikom za mecz. Mimo wyniku końcowego mecz nie był łatwy, jak wszystkie pojedynki w A – klasie. Szybko strzelona bramka trochę ustawiła mecz. Rzut karny pozwolił na kontrolowanie spotkania.

Dwubramkowe prowadzenie uśpiło nas i piłkarze „Pioniera” przejęli inicjatywę. Na szczęście nie straciliśmy wtedy bramki. Na szczęście też zaczęliśmy stwarzać sobie okazje i udało się je wykorzystać. Naszym rywalom życzę powodzenia w kolejnych spotkaniach. – powiedział tuż po meczu grający trener „Korony”, Krzysztof Guster.

Złą passę przełamali piłkarze „Bałtyku” Gostyń. Zespół Ryszarda Sidorowicza pokonał rezerwy „Regi” Trzebiatów 6:1, po trzech bramkach Mikołaja Kwiatkowskiego oraz trafieniach Andrzeja Frańczka, Arkadiusza Wojciechowskiego i  Romana Cirko.

W następnej kolejce zespół z Gostynia uda się do Świnoujścia, gdzie zmierzy się z „Prawobrzeżem”.

Tekst i foto – Przemysław Skiba

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *