Już tylko trzy miesiące do kolejnego kamieńskiego Festiwalu Współczesnej Kultury Ludowej im. Jana Iwaszczyszyna

Druga połowa kwietnia przypomina nam o już powoli o zbliżającym się sezonie letnim podczas którego w Kamieniu Pomorskim odbędą się dwa sztandarowe dla tego miejsca festiwale. W drugiej połowie czerwca rozpocznie się kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej, który jak zawsze odbywa się w Katedrze.

Drugim festiwalem będzie 22. Festiwal Współczesnej Kultury Ludowej im. Jana Iwaszczyszyna, który zaplanowano na ostatni weekend lipca..

W biurze Kamieńskiego Domu Kultury, organizatora imprezy, od dłuższego czasu poważnie myśli się o tej edycji imprezy. Rewolucji w regulaminie nie przewiduje się. Są już pierwsze zgłoszenia do konkursu wśród których jest dla przykładu zespół „Wesoła Gromada” z lubuskich Mirostowic Górnych w powiecie żarskim (lubuskie). Między innymi ten zespół jest jednym z pionierskich wykonawców tej kamieńskiej imprezy, bowiem występował w nim co najmniej siedemnaście razy. Innym takim przykładem jest nasz rodzimy zespół ludowy „Stawnianki” z podkamieńskiego Stawna, który ma za sobą najwięcej występów w tej muzycznej i barwnej imprezie. Dodajmy, iż częstymi uczestnikami festiwalu są również inne zespoły z naszego regionu, jak emerycki kamieński „Relax”, „Kapela Ostromice” z Ostromic czy „Stuchowianki” ze Stuchowa i „Fala” z Międzyzdrojów.

Organizatorzy liczą, że w tym roku na scenie kamieńskiego amfiteatru zaprezentuje się podobnie duża liczba zespołów, wśród których zapewne usłyszymy i obaczymy zespoły z naszego regionu. Jednak jak dodano, pewne trudności nastręcza baza noclegowa. To środek sezonu letniego, kiedy o noclegi i to na krotką chwilę jest dość trudno. „My nie załamujemy rąk. Pracujemy nad tym dylematem, po to by naszym uczestnikom przygotować jak najlepsze i wygodne warunki.” – mówią w KDK.

Sporym problemem jest również pozyskanie funduszy na festiwal. Do tej pory jakoś się udawało pospinać wszystko, by festiwal żył i był widoczny. Nikt nie dopuszcza myśli, żeby nie było podobnie  i w tym roku.

Środków zewnętrznych niestety niewiele jest z zewnątrz, a własnym sumptem imprezę ciężko będzie zorganizować. Logistycznie impreza to duża i wymaga nie tylko wysiłku umysłowego czy fizycznego. Trzeba na nią środków i to wcale nie małych. Skąd je wziąć? Rodzima gmina, co tu dużo mówić, niezbyt wiele pomaga, choć prawdę powiedziawszy, mogłaby więcej.

Sporadyczne pieniądze niewiele zmienią, bowiem na zorganizowanie całościowe potrzeba naprawdę sporych pieniędzy, których po prostu – nie ma.

Tak między prawdą, a Bogiem, jaka zatem przyszłość przed festiwalem? Czas okaże. Miejmy nadzieję, że owa impreza, przecież z nie małymi tradycjami, nie zniknie ostatecznie z mapy kulturalnej naszego regionu, bo byłoby to ze szkodą dla naszego społeczeństwa i kultury, którą powinno się pisać z dużego „K”.

Na mapie kulturalnej miasta było nie było – powiatowego, w którym jako pewnie jedynym tego typu, nie ma sali widowiskowej czy kina, a od kilku co najmniej lat, istna posucha z kulturą w tle. Posucha, że hej. Ledwie kilka imprez kulturalnych w ciągu roku, które można policzyć dosłownie na palcach jednej ręki. Gdzież te czasy, kiedy niemal w każdym miesiącu, a latem niemal w każdym tygodniu, coś się tutaj działo. I tak na dobrą sprawę, w przeciwieństwie do wielu gmin, także ościennych, w Kamieniu nie ma ani otwarcia, ani zamknięcia sezonu letniego. Dlaczego? Bo jak tutaj się mieszkańcy mawiają i się śmieją, trwa on tutaj cały rok!

Wracając do wspominanego festiwalu. A może będzie tak jak przed wieloma laty, kiedy jeszcze na samym początku istnienia tego festiwalu, ówczesne władze Kamienia nie widziały dla niego w tym miejscu miejsca i przyszłości. Stąd jego pomysłodawca, a dziś patron festiwalu, Jan Iwaszczyszyn, przeniósł wówczas imprezę do ościennego Wolina, gdzie życzliwość władz była przeogromna. Ówczesny burmistrz Wolina, Mirosław Mielniczuk, jak i tamto społeczeństwo, były zachwycone istnieniem tak dużej imprezy w ich sympatycznym mieście, która przynosiła korzyści spektakularne i rozsławiała dobre imię kulturowe tego prastarego grodu.

Tam trwał on trzy edycje. Po czym, już po zmianie władz w Kamieniu Pomorskim, te usilnie zabiegały, by festiwal powrócił w stare miejsce. I tak się stało, by ostatecznie piąta i następne edycje, aż do dziś, odbywały się już w Kamieniu Pomorskim, niegdysiejszej stolicy kulturalnej Pomorza Zachodniego z przełomu lat 60 –  i 70 – tych. Gdzież te czasy!

A tymczasem zainteresowanych regulaminem i zgłoszeniami do lipcowego 22. festiwalu odsyłamy na stronę Kamieńskiego Domu Kultury, gdzie można znaleźć wszelkie dostępne informacje o tej ciekawej imprezie, w tym regulamin i kartę zgłoszeniową.

Dla przypomnienia, dodajemy kilka radosnych fotek z poprzednich kilku edycji festiwalowych tej pożytecznej i popularnej w naszym regionie imprezy.

Miwa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *