20-07-2017 » Powiat i region

To już 48. rocznica pierwszego, historycznego lądowania na Srebrnym Globie

Wbrew pozorom, czas bardzo szybko płynie. Nasze młode i najmłodsze jeszcze pokolenia, ani nawet zapewne nie pomyślały w tej chwili, że to już minęło 48. lat, odkąd Człowiek postawił po raz pierwszy swoją stopę na odległym od Ziemi o blisko 385 tys. Księżycu. Pieszczotliwie zwanym Srebrnym Globem.

W ramach programu Apollo, amerykańska agencja kosmiczna NASA, wysłała 16 lipca 1969 r. w przestrzeń kosmiczną statek kosmiczny Apollo 11 z trzyosobową załogą. Tworzyli ją: Neil A. Armstrong, Micheal Collins oraz Edwin E. Aldrin Jr.

Rakieta Saturn V wraz z modułem załogowym miała 111 metrów wysokości, a całkowita masa startowa wynosiła prawie 3 000 ton i wystartowała z Przylądka J. F. Kennedy’ego.

Lądowanie na Księżycu, które w swych telewizorach na żywo oglądało ponad 600 mln ludzi na całym świecie (wówczas były jeszcze TV z ekranami czarno – białymi), nastąpiło dokładnie 20 lipca 1969 r. o godzinie 20:17:39 UTC.

Pierwszy stopę na Księżycu postawił N. Armstrong i wygłosił wtedy znamienne słowa, które przeszły do historii naszego globu: „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Drugim, który znalazł się na księżycu, był E. E. Aldrin. Trzeci astronauta, M. Collins krążył w Apollo 11 po orbicie naszego sztucznego satelity w oczekiwaniu na powrót swoich towarzyszy.

Astronauci spędzili na powierzchni Księżyca 21 godzin i 36 sek. i w tym czasie zebrali 21,55 kg próbek. Pozostawili też zestaw instrumentów rozmieszczonych na powierzchni Księżyca, które funkcjonowały do 27 sierpnia tego samego roku.

Od tego czasu Amerykanie lądowali na Księżycu jeszcze pięciokrotnie. Ostatni raz w ramach misji Apollo 17, którego lądownik wylądował na jego powierzchni 7 grudnia 1972 r., a astronauci przebywali tam nieco trzy dni.

To była ostatnią misja z udziałem astronautów na Księżyc. Sceptycy mówią nawet, że Amerykanie sfingowali pobyt astronautów na Srebrnym Globie. I że nigdy tam nie byli. W nie tylko kołach naukowych, trwają dotąd spory w tej kwestii, bowiem NASA nie do końca i to dość powściągliwie odnosi się do tego odległego już tematu.

Miwa

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *